pl.acetonemagazine.org
Nowe przepisy

Piątka w piątek: urządź przyjęcie Emmys

Piątka w piątek: urządź przyjęcie Emmys


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Nie da się ukryć, że dla telewizji minął ładny rok. Niechętnie pożegnaliśmy się Breaking Bad, bezwstydnie obserwowany Pomarańcz to nowa czerń, i cofnąłem się do ery post-edwardiańskiej z Opactwo Downton. Siedzieliśmy oszołomieni zwrotami akcji w Domek z kart i odliczają dni do Skandal zwroty. Nie trzeba dodawać, że w poniedziałek wieczorem będziemy przygotowywać się do rozdania nagród Primetime Emmy 2014, przed pokazem na czerwonym dywanie i tak dalej.

Ale spójrzmy prawdzie w oczy — nie jesteśmy tutaj, aby rozmawiać o prawdopodobnych niepokojach lub najlepiej przygotowanych prognozach. Nie, jesteśmy tutaj, aby pomóc Ci w najważniejszej części wieczoru — menu. Poniżej znajdziesz pięć Światło do gotowania przepisy kulinarne inspirowane scenami z niektórych naszych ulubionych nominowanych programów. Jako bonus, wszystkie przepisy otrzymały od czytelników 5 gwiazdek, aby stworzyć naprawdę nagradzany posiłek.

Zdrowe odżywianie powinno być nadal pyszne.

Zapisz się do naszego codziennego biuletynu, aby otrzymywać więcej wspaniałych artykułów i smacznych, zdrowych przepisów.

Wolnowar z szarpaną wieprzowiną z sosem grillowym bourbon-brzoskwinia, Domek z kartOda do Franka Underwooda, ta wieprzowina z grilla jest głównym punktem dzisiejszej kolacji. Większość pracy wykonuje tutaj powolna kuchenka, z powodzeniem tworząc delikatną pieczeń widelcową i wydobywając smak grilla na świeżym powietrzu z nacieranej wędzonej papryki. Przed podaniem wieprzowina jest skropiona domowym sosem bourbon – a jeśli to nie zaspokoi pragnienia Freddy'ego, nie jestem pewien, co będzie. Jeśli bardziej lubisz suwaki, to też mamy na nie przepis.

Grilowana kolba kukurydzy, Pomarańcz to nowa czerńTo danie jest dedykowane więźniowi Litchfield, Boo, którego po raz pierwszy spotkaliśmy przemycającego kukurydzę i solniczkę na wieczór filmowy w pierwszym sezonie. Ponieważ Boo ma prostotę w swoich przyprawach, jako dodatek wybraliśmy jeden z naszych najbardziej podstawowych (a jednocześnie pysznych!) przepisów na grillowaną kukurydzę. Namoczona w słonej wodzie przed włączeniem grilla, ta kukurydza z pewnością uzyska wysokie oceny.

Sangria wiśniowo-brzoskwiniowa, SkandalJeśli jest jedna rzecz stabilna w wypełnionym kryzysem życiu Olivii Pope, to jest to jej miejsce na kanapie z przerośniętym kieliszkiem wina. Podczas gdy nominowana do nagrody Emmy bohaterka ma tendencję do nalewania sobie ładnej czerwieni, uważamy, że ta okazja wymaga czegoś bardziej letniego. Nasza sangria z białego wina jest pełna soczystych owoców, gałązek świeżych ziół, musującej sody klubowej i sporej dawki brandy.

klasyczne bułeczki, Opactwo DowntonUroczysta kolacja z czasów opactwa Downton nieco nas onieśmiela, co z wyszukanymi ustawieniami miejsc i ponad 20 daniami. Zamiast tego zainspirowaliśmy się popołudniową herbatą, kiedy podawano lżejsze dania, takie jak bułeczki. Nasz klasyczny przepis nie jest przesadnie słodki, więc te bułeczki są mile widzianym dodatkiem do obiadowego posiłku. Podawaj je z domowym dżemem truskawkowym — lub jeszcze lepiej z gęstą śmietaną.

Ciasto Cytrynowe Nathana, Gra o tronJedzenie inspirowane grą o tron ​​z pewnością stało się hitem wśród fanów – w rzeczywistości istnieje cała książka kucharska poświęcona tej serii. Aby noc zakończyła się słodką nutą, kierujemy się Sansą Stark i jej słabością do ciastek cytrynowych. Z tartą skórką z cytryny i świeżo wyciśniętym sokiem z cytryny zarówno w cieście, jak i w polewie, ten przepis zasługuje na swoją własną skrzydlatą nagrodę.


50 aromatycznych i sycących niskokalorycznych posiłków

Zmień wygląd swoich ulubionych produktów, od pizzy po pad thaia.

Niezależnie od tego, czy ćwiczysz umiar, czy po prostu chcesz sobie pozwolić na sekundy wolne od poczucia winy, te przepisy na obiad są najlepsze z obu światów i mają mało kalorii oraz pyszny. Trzymanie się zdrowej cotygodniowej kolacji, która pasuje do planu diety, może być dość łatwe, zarówno w przypadku harmonogramu, jak i portfela. ten najlepsze niskokaloryczne posiłki uzupełnij swój talerz obiadowy chudym białkiem, pikantną stroną świeżych warzyw i obfitym (i sycącym!) pełnym ziarnem, które z pewnością Ci się spodoba.

Wierzcie lub nie, niektórzy z bardzo aromatyczne artykuły kuchenne to produkty, które oszczędzają dodatkowych kalorii podczas posiłków. Zakotwiczysz swój talerz ze zdrowymi białkami, takimi jak super aromatyczne filety z łososia pływające w morzu superszybkiego sosu do patelni, łuszcząca się tilapia na zielono lub niezwykle wszechstronne udka z kurczaka z dodatkami ze słodkich ziemniaków. Utrzymanie interesującej niskokalorycznej kolacji jest łatwe, gdy kupujesz najświeższe warzywa w sezonie: zacznij rok wiosną od jarmużu i marchewki, przejdź do cukinii i pomidorów, delektuj się brukselką i grzybami jesienią i zakończ mocny burakami i zimą zdusić. Produkty sezonowe, które kupujesz hurtowo w sklepie spożywczym lub kupujesz po raz pierwszy na targu, mogą pomóc ci napełnić się w porze obiadowej bez tych wszystkich kalorii.

Odkryj ulubione dania wszech czasów lub zapuszczaj się w nowe dania, które sprawią, że poczujesz się świetnie w środku i na zewnątrz. Ta kolekcja niskokalorycznych obiadów z pewnością sprawi, że każda dieta będzie nowa, ekscytująca, a przede wszystkim łatwa głupkowaty cały rok!


Letterman opuszcza swoją czujność

Wewnątrz czaszki Lettermana, znajdziesz mózg Lettermana, w którym znajduje się psychika uwięzionego Lettermana - wijąca się, mroczna i wykwintna. To nie jest miejsce dla intruzów. To bezpieczne miejsce, gdzie odważni i odważni wiedzą, żeby nie stąpać. Nawet Letterman zachowuje dystans. Mówi się, że dawno temu kilku wyszkolonych profesjonalistów próbowało wejść na rynek i nigdy więcej o nich nie słyszano. Jak każdy zamożny człowiek, Letterman jest trudny do poznania. Jeśli zna siebie, wie tylko tyle, by żałować, że nie wiedział mniej. Znam go od kilkunastu lat, rozmawiałem z nim godzinami poważny i triumfalny, zapoznałem się z infrastrukturą jego świata, oglądałem jego kolekcję gorących sosów. Widziałem, jak stał się najpotężniejszym człowiekiem w całej telewizji i nie czerpał przyjemności z prawie żadnego aspektu tego, z wyjątkiem być może dobrych miejsc w Indy.

„Mam swoją prywatną walkę” – przyzna, wytrwając w karzących warunkach fizycznych, odmawiając jakiejkolwiek obietnicy balsamu lub wytchnienia. Musi być tak obciążony, żeby być Lettermanem. „Bardzo dziwne”, zauważył mądry Johnny Carson, gdy niedawno poproszono go o zastanowienie się nad cudem. – Dużo się tam dzieje wewnątrz Davida. To, że Letterman stał się teraz Carsonem, czyli stał się wszechmocny, tylko bardziej go nęka. Nie będzie się wygrzewał, więc zamiast tego się tarza. Aby panować, musi najpierw i zawsze zaprzeczać sobie, odmawiać satysfakcji, odmawiać wszystkiego. A jednak gdyby nie panował, zginąłby. Nie może wygrać, chociaż wygrał To jest Letterman.

Byłem w środku. Chodziłem tam stopniowo, przez długi czas, za każdym razem wycofując się pospiesznie, zanim nadejdzie krzywda. Jestem sympatycznym inkwizytorem, który delikatnie naśmiewa się i buja z przeprosinami, dokonując bezbolesnych ekstrakcji. Dobrze się dogadujemy. Jest wspólna historia: jego ojciec i mój dziadek, obaj panowie floryści, obaj od dawna nieżyjący, pijali razem i robili piekło na regionalnych spotkaniach zarządu FTD. Moja matka zadzwoniła do ojca wujkiem Joe i wspomina jego wizyty w Chicago z Indianapolis jako czyste zamieszanie, pełne hałasu i nonsensów. To cienka więź, ale zbyt dziwna, by ją zignorować. Więc zanurzam się i wynurzam, dręcząc go tak łagodnie, jak tylko może wstać, a potem wychodzę, zanim przywoła chęć, by mnie spoliczkować.

— Ależ ty sukinsynu! mruknął do mnie zeszłej wiosny, podczas przypadkowego spotkania za kulisami w Live with Regis i Kathie Lee. (Przyszedł, aby siać spustoszenie.) „Zrujnowałeś moją karierę więcej niż raz!” Po czym okrążył mnie, zgarbiony jak zapaśnik, po czym bez słowa odszedł. Taka jest nasza szczególna relacja.

Oczywiście żaden człowiek nie porusza się szybciej niż Letterman, a to jest niezbędne do zrozumienia go, jeśli jest w stanie go zrozumieć. Jego chód jest długi, ponieważ jego cierpliwość nie jest. Pędzie naprzód, niepowstrzymana siła, która ośmiela się marnować czas nikogo nie żyjącego. Nie posiada takiej arogancji. Podobnie jego umysł jest tak szybki, zręczny i sprytny w prywatnych rozmowach, że jestem przekonany, że nie ma sobie równych, a już na pewno nie wśród artystów, które samo w sobie jest bractwem, któremu wolałby umrzeć niż oddać się. Jednak jego szybkość wcale nie ułatwia mu mówienia. Zawsze uważał, że nudzi mnie bezsensownie podczas jakiejkolwiek wymiany — a przynajmniej tak bardzo udawał.

„Och, to była ogromna strata czasu!” powiedział niedawno, wspominając kilka niezwykłych godzin, które spędziłem na przesłuchaniu go w zeszłym roku, wszystkie nakręcone do spotów promocyjnych CBS, które zapowiadały nadejście jego Late Show. – To znaczy dla ciebie – dodał. "Żal mi ciebie. Ciągle myślałem, ten biedny człowiek."

Według legendy zawsze czuje się źle, z wyjątkiem jednej godziny w tygodniu, którą nadaje, podczas której jest uosobieniem adrenaliny. W telewizji żyje z pośpiechu. – Zdecydowanie za dużo kawy – mówi żałośnie. „Ale gdyby nie kawa, nie miałbym żadnej osobowości, którą można by było zidentyfikować. A więc to mamy tutaj”. (Ponadto znany jest z tego, że przed pokazami spożywa świeże ananasy i czekoladę Hershey's, aby wzmocnić szum.)

„To w zasadzie ten sam facet do czasu występu” – mówi współproducent Robert „Morty” Morton. – Potem na tę godzinę przybiera inną osobowość, ale potem wraca. Następnie udaje się do swojego biura na dwunastym piętrze, gdzie studiuje taśmę z pokazu i systematycznie pozbywa się pychy, która przetrwała ostatnią godzinę. „Jeśli przedstawienie jest do bani, to ja” – powiedział od dawna, całkowicie przekonany, że nigdy nie dał występu, który przynajmniej częściowo nie był do dupy. Powiedział mi: „Nigdy nie mogę wyjść stamtąd myśląc: 'O mój Boże, jesteśmy hitem! Wszyscy nas kochają!” Nigdy tego nie doświadczyłem”. Niemniej jednak jest hitem i wszyscy go kochają. Z jego przemówienia do nagrody Emmy, po otrzymaniu tegorocznej nagrody za wybitną odmianę, serial komediowy lub muzyczny: „Cóż, nie muszę mówić wy ludzie – zaszła wielka pomyłka! Ha ha!” Następnie: „Mam niewiele wspólnego z przedstawieniem. Codziennie około piątej po manikiurze zakładam garnitur i idę do pracy.”

Wypowiedź z przeprowadzonego wywiadu w czerwcu 1993 roku, w surowym obiekcie filmowym w West Side, nagrany przez CBS (Letterman i ja usiedliśmy)
na przeciwległych końcach długiego stołu):

P: Jak wytłumaczyłbyś swoją pracę obcokrajowcom?

A: Cóż, przede wszystkim nie kręciłabym się wśród obcokrajowców. Wiesz to. Jestem ksenofobem. (chichocze) Jestem facetem, który prowadzi program telewizyjny. Naprawdę nie gospodarzem. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek widział, jak pracuję. Wie o tym każdy, kto kiedykolwiek był gościem w moim domu. A tak przy okazji, w moim domu było bardzo niewielu gości. Szczególnie goście zagraniczni. Nie wiem Jesteś facetem w serialu, który ma najlepszą garderobę, więc ludzie na widowni przynajmniej wiedzą, gdzie szukać. Potem wszystko się układa. Z tym wiąże się bardzo niewiele umiejętności. Trzeba się tylko uśmiechać, kiedy rzeczy naprawdę nie są takie zabawne. A kiedy jest trochę śmiesznie, musisz śmiać się jak szalony. Dużo będę tutaj dzisiaj z wami robić. O to chodzi. Cała reszta odbywa się w sterowni.

Jest nerwowym królem, za co nie można go winić. Stał tam, następny w kolejce od jedenastu lat, zbyt uprzejmy, by posmarować sobie własne wniebowstąpienie. Był księciem i przyszłym królem od nocy swojej pierwszej audiencji u monarchy Carsona, był nawet…
pozwolono mu zasiąść na tronie, w zastępstwie, wcześniej niż jakikolwiek inny śmiertelnik – po zaledwie trzech strzałach w stójce. (Jego pierwszy występ w Tonight Show pozostaje, w jego ocenie, ostatnim, kiedy naprawdę czuł się dobrze ze sobą – szesnaście lat temu). mu godzina przypisana do jego własnej, aby mogli rządzić w tandemie.

Wszystko było na swoim miejscu. Do przewrotu pałacowego: Leno, największy błazen w kraju, który początkowo nie bawił Carsona, ale
zawsze bawił Lettermana, zmieszanego z mrocznymi siłami, by przytulać i wymachiwać ministrami gabinetu sieciowego ("szpilki NBC", w ponurym żargonie Lettermana). W krótkim czasie — gorączkowe rozmycie do dziś — sieć odepchnęła Carsona na bok i bez…
królewska zgoda, intronizował Leno jako gospodarza The Tonight Show.

Carson wycofał się do Malibu, kręcąc głową, przerażony, ale niezaskoczony. Letterman, który to widział, popadł jednak w napady niedowierzania i skrajnego wstrętu do siebie. Na ślepo, honorowo, jego lojalność należała tylko do Carsona, nigdy do siatki za to, że został ukarany choćby na chwilę. Gdzie indziej szybko obiecano mu księżyc, więc wziął księżyc w CBS i natychmiast stał się właścicielem nocy. Od razu The Tonight Show zamieniło się w ruinę, pustą rezydencję, nieodpowiednią dla króla. Late Show Lettermana błyszczało i rządziło. Był teraz człowiekiem kontrolującym, jak Carson. Don Rickles przyszedł pewnej nocy i narzekał. "Muszę lecieć. Muszę później zjeść obiad w domu Jaya Leno." Powiedział Letterman: „Jestem pewien, że będziesz cieszyć się ciszą i spokojem”. (Wymiana została usunięta z audycji Letterman to nic innego, jak życzliwy król.)

Ze swojej strony Leno wypowiadał się na temat skruchy. „Opowieść Dave'a jest wspaniałą amerykańską historią” – powiedział. „Pracujesz dla miejsca
niedoceniony tam. Odchodzisz. Potem przechodzisz na drugą stronę ulicy i budujesz większy biznes”.

W styczniowy dzień dyrektorzy NBC zgromadzili się na Florydzie, aby zdecydować, czy rzucić Leno, czy stracić Lettermana, spędziłem popołudnie w jego biurze Late Night w Rockefeller Center. Właśnie wrócił z Barbadosu, wyglądał na odrętwiałego i nosił brodę. Zatrudnił ultra-agenta CAA Michaela Ovitza, aby pokierował jego losem, aby mógł usiąść wygodnie i nie robić nic innego, jak tylko się tym martwić.

Rozmawialiśmy o związkach z kobietami – o jego własnych brakach – i ogólnie o rozczarowaniu. Obecne były również dwie kobiety, którym bezgranicznie ufa i na których zawsze polega: jego asystentka wykonawcza, Laurie Diamond, oraz współproducentka Barbara Gaines. Wspierają go tak, jak mało kto potrafi i nigdy nie są daleko, jeśli pogrąży się w bagnie. Mówił: „Moja siostra powiedziała mi coś kilka tygodni temu, co staram się zastosować w swoim życiu, czyli: nie miej wobec nikogo żadnych oczekiwań, a nigdy się nie zawiedziesz. nie działa. Ale to brzmi, jakbym najbardziej dawał, wyrozumiał, najlepiej kupował na półce. I wiem, że to nieprawda. Nie jestem na plaży, po prostu tak powiedzmy. Zgadza się , Dzieci?"

„Nie mógłbym się z tym nie zgodzić” – powiedział Gaines.

"Jesteś też najlepszym zakupem na półce!" powiedział Diament.

— Um-hmm — powiedział nieoszukany Letterman.

Zawsze jeździ sam, napędzany przez demony. Znany jest zarówno z jazdy, jak i jazdy. Podobnie jak Leno, jest facetem od samochodów, w którym obaj panowie trzymają hangary pełne klasycznych śmieci na lotnisku w Santa Monica (chociaż Letterman prawie nigdy tam nie wychodzi). Ale w przeciwieństwie do Leno, który najszczęśliwiej bawi się pod maską, Letterman po prostu siada za kierownicą i jedzie – z czego wypływa cała metafora. W codziennych dojazdach do centrum z New Canaan w stanie Connecticut pilotuje swojego turbodoładowanego czerwonego Dodge'a Stealtha z napędem na wszystkie koła, od czasu do czasu osiągając prędkości, które paraliżują działa radarowe. Mimo to podróż nigdy nie trwa krócej niż godzinę (zwykle znacznie dłużej), zmuszając go do wyjazdu przed dziewiątą każdego ranka, rzadko kiedy wraca do domu przed dziesiątą każdego wieczoru. Ma loft w centrum Manhattanu, w TriBeCa, ale nigdy z niego nie korzysta, chociaż jego długoletnia dziewczyna, Regina Lasko, spędza tam większość swojego tygodnia. Czuje, że droga jest jego zbawieniem, czekając na pułapki prędkości. (Kiedy kilka lat temu odebrano mu prawo jazdy, prawie stracił wolę życia.) „Myślę, że ten samochód to jego małe łono”, stwierdza Morty, zadowolony z każdej dekompresji, jaką może znaleźć jego gwiazda. „Lubię wyjeżdżać z miasta” — wyjaśnia Letterman. „Jazda do domu w nocy nie jest taka zła. To dobry sposób, aby trochę odpuścić. Nie lubię wychodzić z biura, ale kiedy to robię – zanim wracam do domu – obwód wyłączniki zostały zresetowane, wiesz?”

Każdego wieczoru przed wyjściem z biura, po tym, jak skarcił się za niedostrzegalne gafy, prawdopodobnie przeprosi wszystkich członków personelu, których napotka po drodze.

„Dobranoc, Dave”, powiedzą. „Jutro będzie mi lepiej” – odpowie. Mimo sumienia podróżuje lekko, z portfelem w tylnej kieszeni, z żółtą kopertą z dowcipami w ręku. Po powrocie do domu zanurza się na godziny w radiu BBC, co służy zarówno do odwrócenia jego uwagi, jak i do kształtowania jego światopoglądu.

„Och, wybucha” – mówi podekscytowany. „Postawili wszystko w perspektywie i zdajesz sobie sprawę, dlaczego nie powinieneś się zbytnio martwić o nic. Jestem od tego uzależniony”. Nie ogląda telewizji do późnych godzin nocnych, kładzie się spać o pierwszej, śpi pięć godzin na dobę, śpi ciężko. „To, czego nie robię, to dużo śpię, ale kiedy jestem poza domem, wychodzę”.

Ma czterdzieści siedem lat, co wydaje się nie do pomyślenia, zwłaszcza jemu. Ostatnio jednak zaczął poddawać się bitwie, często kończąc rozmowy z młodymi pracownikami, wyrzucając: „Nie wiem – jestem pięćdziesięciolatkiem! Skąd mam wiedzieć, co wy lubić?" To na szyi śmiertelność dręczy go najbardziej. „Mam chory kark”, mówi, często na antenie, chociaż nie prosi o współczucie. Nie będzie mówił w aktach o swojej szyi. Wystarczy powiedzieć, że nigdy nie jest w ostrej agonii, ale też nie chce podejmować działań naprawczych. Jeśli jest owinięty wokół szyi, ryczy jak muł. Żyje w skrajnym strachu przed zawrotami głowy. Wolałby dotykać niż być dotykanym, chociaż nie cieszy go nic poza kobiecym dotykiem.

Kobiety na jego widowni regularnie proszą o pocałunek w czoło. „Odpowiedź na to pytanie”, mówi, „jest oczywiście w każdych okolicznościach, absolutnie tak!” Kiedyś zapytałem go, czego nie powinien robić gość w jego programie. – Po pierwsze: nie obszukuj mnie – powiedział. - Nie krzywdź mnie fizycznie. Nie zbliżaj się do mojej szyi. I nie nazywaj mnie Regisem.

Mimo to wcale nie wchodzi łagodnie w wiek średni. To gość, który kocha rock'n'rolla, uwielbia go głośno, kocha Springsteena i Segera, Petty'ego i Zevona, Counting Crows i Nine Inch Nails. Był przywiązany do Woodstock zeszłego lata.

W jego biurze stereo słychać tylko hard-rockowe dźwięki WNEW-FM. Woli, żeby muzyka go podsycała, nigdy nie uspokajała.(W żadnym wypadku nie chce się uspokajać.) W diametralnej opozycji do swojego idola Carsona, którego idolem był Buddy Rich, Letterman nienawidzi jazzu, uważa go za „senny”. (W Ed Sullivan Theatre liderowi zespołu Paulowi Shafferowi nie wolno grać tego, co można by uznać za ezoteryczne.) On jednak lubi pogodną muzykę klasyczną, jest zachwycony przez dyrygenta Sir Georga Soltiego i jest bezwładny przez arię Pucciniego " Nessun dorma”, którą pragnie wykonać w swoim programie. Ku jego przerażeniu, zarówno Pavarotti, jak i Domingo odmówili mu, kiedy się pojawili. – Och, potrafią to zrobić, na litość boską! mówi Letterman zniesmaczony. „Jeśli jesteś tenorem, to właśnie robisz!”

Jego najszczęśliwsze chwile są chwile, w których nie jest sobą. Przez większość dni pragnie być kimś innym i przez wiele dni rzeczywiście nim jest. Jego zasługa dla niedawnego filmu Chłopiec z kabiny, w którym zwycięsko wcielił się w rolę Starej soli w wiosce rybackiej, wymienia go jako hrabiego Hoferta. Przez telefon lubi przybierać różne tożsamości i nie oczekuje niczego mniej od swojego najbliższego kręgu przyjaciół, wśród nich komików Jeffa Altmana i Johna Witherspoona oraz aktorki Bonnie Hunt.

Dla Lettermana czystą błogością jest wykonywanie dziwnych połączeń w programach do obsługi telefonu, jego przebranie jest zasłonięte i nigdy nie zrezygnowane. W starym programie radiowym Toma Snydera w ABC i ostatnim programie CNBC stał się różnymi wiejskimi kretynami, płynnymi w swojej głupocie, zawsze odwracającymi temat. W ogłupiających szczegółach opowiadał o nowej linii Miatas lub dzielił się przypadkowymi wskazówkami dotyczącymi przekąsek lub komplementował na antenie gości za pracę, której nigdy nie wykonywali. Snyder rozpieszcza go jak żaden inny gospodarz. „Larry King nigdy mnie nie zniesie” – mówi Letterman. „Gdy wyjaśnisz Larry'emu, że chcesz porozmawiać o plamach słonecznych io tym, co robią, żeby obciążyć Clintona, już cię nie ma”. Cenił sobie wspomnienie swojego pierwszego telefonu z Snyderem, zanim Snyder zaczął go łapać: „Kiedy odszedłem z telefonu, po prostu nie mogłem spać, byłem tak zachwycony tym doświadczeniem!”

Być może jego najbardziej znaczący występ w tym gatunku miał miejsce w lutym ubiegłego roku, wieczorem, gdy gościem CNBC Snydera był reporter telewizyjny New York Times Bill Carter, promujący jego książkę The Late Shift, w której przeanalizowano sprawy Leno-Lettermana. (Chociaż Letterman udostępnił się Carterowi w relacji do książki, odmówił przeczytania jej fragmentów, jednak w końcu zostały mu odczytane na głos). z Kokomo w stanie Indiana. Fragmenty:

DON: Ja prowadzę, stary. Jestem na 465. Okrąża Indianapolis, to droga dojazdowa i podłączyłem tempomat. Jadę dziewięćdziesiąt pięć mil na godzinę i zgasiłem światła. Jak się masz, kolego?

TOM: Nic mi nie jest, kolego. Jak się masz?

DON: Jestem w piasku i żwirze. Kiedy pojawia się piasek i żwir, muszą mieć człowieka, który mówi ci, co to jest piasek, co to żwir. To ja.

TOM: Innymi słowy, zbierasz piasek ze żwiru?

DON: Cóż, właściwie nie wybieram. Mam wyszkolone oko. Nie mówimy o bawełnie. powiedz, co się stało z doktorem McMahonem? Pamiętasz go na tym Johnnym Carsonie?

TOM: Nie, nie, nie, nie, Ed McMahon.

DON: Czy on nie żyje? Hej, Tom, dzwonię z życzeniami szczęśliwej rocznicy.

TOM: Dobra, Don, dzięki milion. Obserwuj teraz tę prędkość, Don.

DON: Tak, cóż, hej, spójrz -- nie mówię ci, jak prowadzić swój mały program!

Kilka miesięcy później Letterman powiedział mi, że jego jedynym celem podczas rozmowy, która trwała w nieskończoność, było powstrzymanie Cartera od mówienia o nim tak długo, jak to możliwe. „Po prostu nie chciałem słyszeć, jak rozmawiają o tych bzdurach” – powiedział, tak zadowolony z siebie, jak kiedykolwiek widziałem.

Przeczytaj to i bleep: Tej pamiętnej nocy, kiedy Madonna powiedziała „pieprzyć” trzynaście razy, miała swoją własną listę Top Ten. Czy ona?
nie pognieciony i wyrzucony, kto wie, jak mogło to zmienić bieg historii Late Show. Oto więc po raz pierwszy lista Madonny.

Moje dziesięć najważniejszych skarg na Dave'a:

10. Nie mógłbym się modlić, gdyby od tego zależało życie.

9. Zawsze pytasz: "Co się stało z tym miłym Seanem Pennem?"

8. Ukradł mi jego pseudonim "Material Girl".

7. Przed seksem zawsze pyta: „Czy masz do tego jakąś muzykę, Paul?”

6. Nie można zmieścić całej butelki Evian w gardle.

5. Prowadzenie nie jest jedyną rzeczą, którą robi za szybko, jeśli wiesz, co mam na myśli.

4. Jego listy Top Ten stają się coraz słabsze.

3. Dzwoni po policję za każdym razem, gdy włamuję się do jego domu.

2. Nie wygląda dobrze w staniku w kształcie stożka.

Deprywacja jest motywem przewodnim w istnieniu Lettermana. Lubi wyobrażać sobie, że nie może mieć tego, czego wyraźnie mógł. Nie tak dawno temu stał na pokładzie pięknego domu na plaży w Malibu współproducenta Petera Lassally'ego, wpatrując się w Pacyfik. – Chciałbym mieć coś takiego – powiedział tęsknie. — Dave — powiedział Lassally — możesz. Luksus wprawia go w zakłopotanie, woli wierzyć, że nie zasługuje na to. To, że podobno zarabia od 10 do 14 milionów dolarów rocznie, w ogóle się nie rejestruje. W jego umyśle mieszka tylko jedno uderzenie serca od porażki i ruiny. Jego biuro w budynku Ed Sullivan Theatre jest duże, surowe i spartańskie, nic na ścianach, puste półki, z wyjątkiem dwóch modeli samochodów wyścigowych Formuły 1 i dwudziestu jeden butelek ostrego sosu. („Uwielbiam ostry sos”, lubi mówić). Nie pozwala sobie na żadne pamiątki ani pamiątki triumfu. Mówi Diamond, której zewnętrzna ściana może mieć tylko jedno zdjęcie swojego szefa, tylko dlatego, że jest przebrany za Świętego Mikołaja: „Wciąż ma to –„ Jeśli to wszystko czołgi, jeśli znudzą się mną, nie chcę Muszę wszystko spakować, po prostu włożę portfel do tylnej kieszeni i odejdę”.

Niedawno zapytałem go, jak lubi sobie dogadzać. „Nie pobłażam sobie – o to chodzi” – powiedział. Aby pozostać nadnaturalnie chudym, spożywa jeden posiłek dziennie, zawsze makaron w dni wystawowe, aby naładować się węglowodanami. Nie tknął alkoholu od dekady. (Kiedy w telewizji pożera wódkę, w butelkach jest tylko woda.) Ostatnio przysiągł nawet swoje ukochane cygara, choć za biurkiem ma piękny humidor pełen kubańskich kohib, a w domu setki innych. „Rozpaczliwie za nimi tęsknię” – wyznaje pełen żalu. „Ale, stary, mówię ci coś – z przyjemnością wrócę do tego pewnego dnia”.

Chociaż niewielu śmiertelników przeniknęło do jego fortecy w Connecticut (nie licząc obłąkanej prześladowcy Margaret Ray), mówi się, że jest ona prosta i nijaka, wielka stodoła domu, wolna od bałaganu. Każdego roku, w swoje urodziny i w Boże Narodzenie, główny pisarz Rob Burnett zakrada się, aby złożyć masowe ilości przypraw na podjeździe Lettermana (bo tylko z nimi będzie się rozkoszował Letterman).

Jeśli zostanie złapany, Burnett zostanie zaproszony do środka, aby skosztować łyżek ostrego sosu, rytuału wytrzymałości, który łączy obu mężczyzn. „Idę prosto do Jaskini Nietoperza” – przyznaje Burnett. „I kiedy skończę w jego domu, zawsze hipnotyzuje mnie zanim wyjdę, więc nie pamiętam, jak tam wrócić”. Powiada, że ​​nie widział żadnych śladów ekstrawagancji w lokalu, z wyjątkiem kolekcji samochodów Lettermana. – To – dodaje – i oczywiście futra z norek.

„Nie sądzę, żeby kobiety go przebolały” mówi Laurie Diamond, która regularnie odbiera telefony od byłych niemoralnych, którzy wracają na powierzchnię, aby ponownie się połączyć. W przypadku kobiet, oczywiście, Letterman jest rtęcią, szybko się wymyka, na zawsze pozbawiając się swojego uroku. Poza włamywaczką Margaret Ray, około pięćdziesięciu innych kobiet uważa, że ​​rozmawia z nimi bezpośrednio przez telewizję. Wielu czai się po teatrze, jednemu z nich udało się raz rzucić Lettermana o ścianę na długi pocałunek. Podobnie,
aktorki i modelki – wśród nich Ellen Barkin, Vendela, Sarah Jessica Parker i Julia Roberts – będą z nim lekkomyślnie flirtować przed kamerą i nic nie osiągną. „To po prostu głupota”, mówi zrzędliwie. „To jak zawodowy wrestling. To znaczy, jak szalony musiałbyś być, żeby związać się z aktorką lub modelką?”

Ogólnie rzecz biorąc, nie ufa glamour, ma tendencję do denerwowania się kobiet w makijażu, a pociąga go tylko pozbawiona ozdób zdrowie i niesamowita inteligencja. „Jest coś bardzo pociągającego w inteligentnych kobietach, inteligentnych kobietach” – powiedział mi kiedyś. „I widać tu problem: jeśli są wystarczająco mądrzy, by mnie zainteresować, to nie będą mieć ze mną nic wspólnego. Ale lubię kogoś, kto jest naprawdę, naprawdę mądry. To po prostu mi pomaga ogólnie starając się skierować wzrok z wewnątrz na zewnątrz”.

Ci, którzy go znają najlepiej, spekulują, że w każdy poniedziałek mógłby pojawić się w pracy, po cichu poślubiając w weekend dziewczynę Reginę Lasko. To się jeszcze nie wydarzyło. Zdarzyło się to kiedyś, dawno temu, w Indianie, kiedy wziął sobie studencką pannę młodą, Michelle Cook, na okres siedmiu lat. „Za to, przez co ją przeżyłem”, powiedział, „powinienem palić się w piekle do końca życia”. Lasko, której profil jest tak niski, że jest niewidoczny, mówi się, że jest ciepła, oddana, bystra i cierpliwa, teraz w piątym roku współpracy z Lettermanem. Poznali się, kiedy pracowała w Late Night, po czym została kierownikiem produkcji w Saturday Night Live, zanim zrezygnowała całkowicie w zeszłym roku.

Przed Lasko była Merrill Markoe, kobieta, która prawdopodobnie stworzyła Lettermana, który był pierwszym głównym pisarzem Late Night, który wytrzymywał jego życie przez ponad dekadę i który przeżył, by pisać o tym od czasu do czasu pobieżnie. W swojej właśnie opublikowanej książce esejów „Jak być szczęśliwym i szczęśliwym jak ja” Markoe ostrzega kobiety, aby unikały mężczyzn, którzy szybko chodzą: „Mam na myśli chodzenie pół przecznicy przed sobą, bez względu na to, jak szybko chodzisz i nigdy nie zwalniam, aby ci dogodzić. Nieformalna ankieta, którą przeprowadzam od wielu lat, przekonała mnie, że ci szybko poruszający się faceci mają również okropne temperamenty i problemy z zaangażowaniem.

Przed jej październikowym występem w późnym show promującym książkę Markoe i Letterman nie rozmawiali przez sześć lat. „Wymieniliśmy kilka listów, po prostu przypadkiem, casu – prawie powiedziałem ofiary, ale to nie w porządku”, mówi. „To znaczy, patrząc wstecz na koniec tego związku, to było takie nieprzyjemne i głównie moja wina. Wiesz, nie wiem, jak robić rzeczy z kobietami. Czuję, że jeśli jest coś, co mógłbym dla niej zrobić, to bym
zrób to dziewięć razy. Po prostu nie wiem, jak się zachować, wiesz? Nie wiem, jak zrywasz z ludźmi”.

Siedzi Harry Joe Letterman, jeden z siedemnastu mężczyzn przy długim stole, szarych mężczyzn w garniturach spiętych butonierkami, na zdjęciu, które dała mi mama. (Mój dziadek jest jednym z mężczyzn.) Jest to zdjęcie trzydziestoletniej osoby zrobione na spotkaniu FTD w Michigan. H. Joe Letterman, kwiaciarz Hoosier w okularach, jak go nazywano, wygląda jednocześnie dostojnie i słodko głupkowato, prawie gotowy do odejścia. "Spójrz na tych facetów!" jego syn mówił, przyglądając się obrazowi i chichocząc: „Czyż nie wyglądają jak starzy baronowie złodziei stali i węgla? Uwielbiał jeździć po te rzeczy do Detroit. Och, był wielkim mówcą! W czym nie był tak dobry właściwie prowadził sklep. Ale te rzeczy były jego siłą napędową, wiesz?

Na razie zaszyliśmy się w sali konferencyjnej nad teatrem Ed Sullivan, gdzie teraz prowadzi sklep. A teraz wspominał coroczne letnie wyprawy wędkarskie, które on i jego ojciec robili na miejscowym zbiorniku wodnym: „Robiliśmy to aż do jego śmierci” – powiedział. „To nie był tak naprawdę rytuał. W tamtych czasach pił dużo, a ja dużo piłem, więc zawsze wydawało się to dobrą wymówką, aby wyjść i upić się podczas wędkowania. Używaliśmy tego do tego udawania. To znaczy, jak mogłeś żyć ze sobą, chodząc do tawerny z tatą, żeby się skompromitować? Więc naszym prawdziwym celem łowienia ryb było ładowanie się. To znaczy, nigdy nie złapaliśmy ryby. Mam na myśli nic. Nigdy ”.

Wdowa po H. Joe Lettermanie w międzyczasie przeżyła większość swoich lat zachodu słońca, ostatnio zyskała wielkie uznanie jako korespondentka sieci Zimowych Igrzysk Olimpijskich. (W ciągu dwóch tygodni jej satelitarnych raportów z Late Show z Norwegii, jej syn nigdy nie wydawał się bardziej zawodowo wstrząśnięty). pilot o imieniu Hans.

Jej syn oddał ją - "że tak powiem", mówi - dziesięć lat temu, w domu w Indianapolis. Podobnie jak w przypadku wielu skomplikowanych mężczyzn, jest tym, kim jest, głównie ze względu na swoją matkę. „Dopiero po śmierci taty zdałem sobie sprawę, że moja matka jest najmniej demonstracyjną osobą na świecie” – powiedział Letterman. Nie mając pewności, co o nim myśli, zawsze zakładał najgorsze, tworząc pasującą osobowość. „Przez długi czas mówiła swoim przyjaciołom, że jestem w więzieniu”, powiedział w zeszłym roku, powtarzając
ulubiona projekcja. „Łatwiej było jej poradzić sobie z tą hańbą niż powiedzieć: Cóż, on prowadzi program telewizyjny”. W szczególności zatrzymał pamięć o jej reakcji na jego żałosne wyniki w liceum: „W pewnym momencie moje oceny były tak straszne, że chciała zapisać mnie do szkoły zawodowej” – mówi. „Tata był mniej zainteresowany tym tematem niż mama. Po prostu bardzo martwił się moim brakiem osiągnięć w nauce. Ale, mówię ci, nie wydaje się, żeby jej to teraz przeszkadzało, kiedy dostaje ten 50-dolarowy czek co tydzień."

Carson czekał godzinę… zanim Letterman pojawił się w Granicie. To była noc przed przyznaniem nagrody Emmy, a Letterman, jak co roku we wrześniu, urządzał przyjęcie dla swoich pracowników w nadmorskiej restauracji Wolfganga Pucka. Carson przybył jako zaproszony gość, aby zademonstrować swoje wielkie zamiłowanie do Lettermana. Kilka lat wcześniej Carson pojawił się na imprezie i podpisał kontrakt. „Myślę, że miał wrażenie, że na obiedzie byliśmy tylko ja, Peter, Morty i nasze randki” – mówi Letterman. „Więc powiedział: „Zajmę się tym”. i okazało się, że było to osiemdziesiąt osób, a kosztowało go to dwanaście kawałków!”

Tym razem jednak Carson i jego żona Alex mieli zostać potraktowani w naturze. W końcu był to rok, w którym Carson wystąpił w trzech epizodach w Late Show, coś, czego jeszcze nie zrobił w Leno's Tonight Show, czego konsekwencje są piorunujące. (Dla Lettermana nie było większego dreszczyku niż odwiedzenie Carsona w jego garderobie w noc jego pamiętnego spaceru w maju zeszłego roku. „Przez te wszystkie lata, kiedy robiłem The Tonight Show, mam te wspomnienia, jak Carson przyszedł wcześniej do mojej garderoby. show, żeby się przywitać”, mówi. „Nie mogłeś uwierzyć, jakie to było fajne. A więc móc podejść i zobaczyć go w jego garderobie na moim występie – mam na myśli zataczającą kręgi naturę to może było bardziej znaczące, niż potrafię wyjaśnić."

Ale teraz Letterman się spóźnił, spędził popołudnie w szkole wyścigowej w Ventura. A Carson czekał. A Carson nie czeka. Ale nie miał nic przeciwko czekaniu. A kiedy przybył Letterman, szalony i zdmuchnięty wiatrem, obaj mężczyźni wdali się w łatwą rozmowę, zjawisko, na które żaden z nich nie jest szczególnie podatny. A kiedy jakaś kobieta podeszła do stołu i skomentowała wzrost Lettermana, Carson iskrzył się, mrugał i mruczał jak Carson: „Och, to duży mężczyzna!” I mówił dalej: „Och, on ogromny. To jeden wielki facet”. I nie zatrzymał się: „Boże, on jest praktycznie dziwakiem. Wstań i zobaczmy, jaki jesteś duży!” A Letterman, czując się większy niż zwykle, który nie jest taki duży, zapłacił za obiad.

Najprawdopodobniej przyszedł późno ponieważ nie chciał wierzyć, że Carson tam jest, a tym bardziej w to, co to znaczy. Jednak w jego umyśle Carson zawsze tam jest, właśnie tam - majacząc z wdziękiem, reprezentując życie nieosiągalne. Carson dobrze nosił moc, nosił ją bez wysiłku. „Wiesz”, mówi Letterman, „on nigdy więcej nie będzie w telewizji. I nie powinien. Nie musi chodzić do telewizji. Nie ma nic więcej do udowodnienia. zadowolony, teraz czerpie nie mniej radości ze swojego życia.

Letterman nie może sobie pojąć takiego zadowolenia: „Nie wyobrażam sobie siebie działającego na innym poziomie aktywności” – mówi w zamyśleniu. „Nie mogę sobie tego wyobrazić. Mam do diabła nadzieję, że mógłbym, ale…” Wzrusza ramionami i mówi: „Wiesz, biegasz szybko, brzydko śmierdzisz”. MI! Entertainment Television, która teraz nadaje stare programy Late Night Lettermana, wyemitowała promo, w którym mówi: „To nie tyle program telewizyjny, co nocna desperacka prośba o pomoc!” Laurie Diamond mówi mi: „Za każdym razem, gdy to widzę, myślę, że mówi nam prawdę tutaj. Przy biurku rozpracowuje ten niepokój, który większość z nas ćwiczy na kanapie”.

Każdej nocy przed przedstawieniem jest prowadzony przez katakumby teatru Ed Sullivan, aż na scenę. Po drodze będzie rzucał piłką nożną przez rurę, rytuał, który wskazuje, czy poradzi sobie dobrze, czy nie, w zależności od trajektorii piłki. Męki zabiera wszędzie, gdzie może je znaleźć. Pewnej nocy Madonna dręczyła go i zwyciężył, ale myślał, że zawiódł i zawiódł naród. Dopiero teraz, pół roku później, ustąpił: „Wprawiała mnie w zakłopotanie przez około dwanaście minut”, mówi, „ale, dobry Boże, poświęciliśmy temu ogromną uwagę”. (Jest mniej pewny swojego pojednania z nią na rozdaniu nagród MTV. „Może to było źle pomyślane, ale przynajmniej stworzyło piękne zdjęcie”).

Jednak pierwszą rzeczą, jaką robi każdego ranka, jest przeglądanie nocnych rankingów, badanie swojego królestwa, nie przyjmując niczego za pewnik. Jeden tydzień we wrześniu po raz pierwszy w historii wczesne liczby sugerowały, że został pokonany przez Leno. W ciągu tego tygodnia, w wieczór, kiedy publiczność w jego studiu była szczególnie słaba, pogrążył się w przygnębieniu. W przerwie na reklamy spojrzał bezradnie na Morty'ego i powiedział: „To publiczność, która ogląda kogoś, kto przegrał”. W końcu oczywiście wygrał tydzień, ale jego panika była namacalna. Odwiedziłem go po jego ostatnim koncercie w tym tygodniu, świetnej audycji z udziałem Sylvestra Stallone i Public Enemy.

Tej nocy rozmawiałem z człowiekiem a-jangle, wciąż działającym w przekonaniu, że jego świat się zawalił, że mimo wszystko był przegrany. Był ciepły i zabawny, ale też nerwowy i nie mógł się doczekać powrotu do domu. Wkrótce potem dowiedział się, że jego dobra passa trwała nieprzerwanie. W następny piątek wieczorem rozmawialiśmy ponownie – tym razem przez telefon. Aby pozbyć się wątpliwości, był to tydzień, w którym naciskał bardziej niż kiedykolwiek i wygrywał z łatwością. Zanim podszedł do telefonu, przeszedł sesję zdjęciową, zajęciem, którym gardzi. (Aby uzyskać optymalne rezultaty, Barbara Gaines czasami staje w pobliżu i skanduje „Szczęśliwy Dave! Szczęśliwy Dave!”)

"Och, jestem wyczerpany!" powiedział, wchodząc na linię. Rozmawialiśmy przez chwilę o jego pasji do starych brytyjskich filmów, do Myrny Loy, do opowieści o nieodwzajemnionej miłości. Opowiedział mi, jak oryginalne wersje „Goodbye, Mr. Chips” i „The Ghost and Mrs.Muir" doprowadzają go do łez. "To po prostu cię upuszczą za minutę," powiedział. Jednak po dziesięciu minutach jego ton opadł. Poruszyłem temat niepokoju.

„Niepokój we mnie zaczyna narastać do niewiarygodnych rozmiarów” – powiedział z irytacją. „To był dla mnie tak długi, wyczerpujący tydzień. Właśnie zrobiłem sobie zdjęcie, a teraz nadal z tobą rozmawiam. a ty, ze wszystkich ludzi, musisz już wiedzieć, że nie mam nic do roboty powiedz! Pozwól, że zadam ci pytanie: Czy to brzmi, jakbym się rozłączyła?

Właściwie to trwało przez sekundę, ale wyzdrowiał i był w stanie trochę się pośmiać. A potem się rozłączył. Na szczęście za kilka dni nadejdzie poniedziałek i będzie miał godzinę, żeby poczuć się lepiej.


Tradycyjny przepis na bruschettę z pomidorami i mozzarellą

Tradycyjna włoska bruschetta to niewątpliwie przystawka, którą każdy lubi. Słodki smak dojrzałych pomidorów podany na chrupiącej bagietce to zawsze dobry wybór, a nasz przepis poniżej z pewnością nie zawodzi.

Na dobry początek wieczoru podawaj ze świeżą sałatą i chrupiącym białym lub różowym winem.

Składniki

  1. Bagietkę pokroić w cienkie plasterki i gotować w piekarniku przez 3-5 minut lub na złoty kolor. Wyjmij i pozostaw do ostygnięcia.
  2. Pomidory pokroić w plastry i doprawić solą i pieprzem.
  3. Rozgrzej patelnię z czosnkiem i oliwą z oliwek, a następnie marynuj każdą stronę w masie.
  4. Mozzarellę pokroić w plastry i nałożyć jako pierwszą warstwę na bagietkę. Następnie dodaj pokrojony w kostkę pomidor, posiekane oliwki, posyp oliwą z oliwek i zakończ liściem bazylii.


Johnny Carson: Człowiek, który przeszedł na emeryturę

Są noce, powie ci, że znajduje się z powrotem tam, gdzie był, z powrotem tam, gdzie go mieliśmy, zanim nie mogliśmy go już mieć. „Wciąż, wierz lub nie, mam sny, w których spóźniam się na The Tonight Show” – powie. „To najwidoczniej koszmar wykonawcy. Sprawdzałem z innymi ludźmi i często im się to zdarza. I to jest przerażające. Ponieważ nie jestem przygotowany. powiedzmy! Jezu! Budzę się zlany potem. Minęło już dziesięć lat, odkąd skończyłem tę pracę. Ale wrócę tam – pamiętaj, że to były dwie trzecie mojego dorosłego życia – i ludzie na Program będzie tak prawdziwy, świeży i aktualny jak zawsze we śnie, i nagle muszę iść dalej i nie jestem przygotowany. A ty nie jesteś gotowy. Uderzasz w ścianę.

Utrzymuje się jako taki w podświadomości własnej, a także zbiorowej, która jest nasza. Jest zakorzeniony, wypolerowany, głęboko osadzony. Jak nikt inny w życiu, jego twarz była ostatnią twarzą migoczącą w mózgu przed tyloma miliardami drzemek. Jak słońce, księżyc i tlen, był zawsze tam, niezawodny i niezawodny, przez trzydzieści lat. Wtedy już go nie było. I nie po prostu odszedł: zniknął całkowicie, odparował w katodowy śnieg, wziął proszek wszystkich proszków. Nawet się nie odzwyczaił. Przyznaję, że w pierwszym roku, mniej więcej później, było kilka przebłysków w telewizji – krótka prezentacja na American Teachers Awards, po której nastąpiła przelotna, obowiązkowa wizyta, aby złożyć hołd urodzinowy non-generatywnemu Bobowi Hope'owi (zaprawdę, ostatni monolog, kiedykolwiek dostarczone), a następnie odbyły się nagrody Kennedy Center Honors (nosił swój nowy lśniący medal na balkonie, siedząc na tronie obok Clintonów i pokazano, jak reagował w niesłyszalny sposób na frazesy wydawane ze sceny poniżej), a potem pojawiły się dwa chytre bezsłowne kamee w Late Show Lettermana (i jednym dźwięcznym epizodzie w The Simpsons), poza którym nie byłoby nic więcej, ponieważ nie będzie nic więcej. Nie ma go, zdecydowanie. Jest mamą, prawie nieustępliwie. Opowiedział mi to i wiele innych rzeczy prywatnie, hojnie i zawsze przezabawnie. Jest Garbo Komedii, Salingerem Telewizji i, zaświadczam, piekielnie swawolnym lunchem. W porze lunchu popija czerwone wino, snuje złote opowieści, gryzący komentarz i płaci C-note. Może też obejść się bez sałaty na burgerze z indyka. Nie ma go, tak, ale nadal jest tutaj, błyskając złośliwie szeroką białą emalią, oczy migoczące w jasnoniebieskim kolorze. Wygląda jak ciepły, skąpany w słońcu pomnik – nieprzepuszczalny i szlachetny, a także, zgodnie ze swoimi upodobaniami, częściowo zawoalowany.
Tutaj, ale oczywiście, jest John William Carson, cywil, emerytowany prezydent Amerykańskiego Humoru, siedemdziesiąt sześć lat życia, dekada w oddaleniu, ostry jak drzazga, wszechwiedzący, wszechwidzący, wszechwiedzący i wszechwiedzący. potencjalny konsultant federalnego programu ochrony świadków. Tu rzeczywiście jest Johnny i nic mu nie jest, dzięki. Albo, jak ci powie, jeśli zapytasz: „W porządku, dzięki”. (Jest tak nieśmiało zwięzły). Od czasu jego eleganckiej abdykacji z widoku publicznego — w żałosną noc 22 maja 1992 r. — od czasu do czasu dawałem osobiste świadectwo jego delikatności podczas wizyt w apartamencie biurowym w Santa Monica, w którym jeszcze kilka tygodni temu mieścił się jego firma produkcyjna, małe przedsiębiorstwo, które po mistrzowsku zarchiwizowało jego spuściznę. (Zaprzyjaźniłem się z jego trzyosobowym personelem i wpadałem na pół regularne nowe poprawki dotyczące bliskości Carsonian). Zwykle nie było go w pobliżu, ale czasami chodził po cichych korytarzach, wpadał przez drzwi i robił zabawne przekomarzanie się – i, w taki sposób, w jaki przekomarzałem się, uświadamiając sobie, że ten żywy, krępy, siwowłosy mężczyzna w niebieskich dżinsach to Johnny Fucking Carson i że, jak tysiąc głupców przede mną, ja próbowałem go rozśmieszyć, a kiedy się śmiał (jest bardzo uprzejmy), poczułem nowy powód, by dalej żyć. Przypominam sobie jedną taką sesję z 1996 roku, kiedy temat zszedł się na nadchodzący film HBO, The Late Shift, w którym przeanalizowano całą dramaturgię Leno-Lettermana pod wpływem jego własnej emerytury. – Możesz uwierzyć w to okropne gówno? To po prostu śmieszne – powiedział chichocząc, całkowicie oszołomiony chaosem, który pozostał po nim. Po czym żartowałem o obsadzie impresjonisty Richa Little'a, który zagrał go w filmie. Przewrócił oczami, jak tylko mógł, sugerując w ten sposób tomy, jak tylko mógł. W większości sugerowałby w takich chwilach, że świat – choć nie był utopijny podczas jego długich heroicznych rządów – po prostu poszedł prosto do piekła podczas jego nieobecności.

„Myślę, że wyszedłem we właściwym czasie”, mówi teraz. „Musisz wiedzieć, kiedy zejść ze sceny, a czas był dla mnie odpowiedni. Powodem, dla którego tak naprawdę nie wracam ani nie udzielam wywiadów, jest to, że po prostu pozwalam, aby praca mówiła sama za siebie”. Ponieważ dowiedziałem się, że jest o wiele lepszy niż tylko w porządku, jest niezwykle pewny swojego miejsca na firmamencie, pewny trwałej wartości tego, co przestał robić dla kamer telewizyjnych i dla swojego kraju. Jest zadowolony w sposób, do którego mądrzy ludzie mogą tylko aspirować, ale rzadko są. Zawsze ze wzruszeniem ramion i powiewem ostatniej interpunkcji, regularnie powtarza przyjaciołom i rodzinie trzy krótkie słowa: „Zrobiłem to”. Nikt się nie kłóci.

Życie jako zadowolona zjawa daje jednak małe ukojenie dla tęsknych mas, które są zmuszone egzystować wyłącznie na ściśle ograniczonej diecie, składającej się z odświeżonych wspomnień we wczesnych godzinach porannych reklam informacyjnych, kompilacji taśm wideo i DVD z jego najwspanialszych momentów z Tonight Show lub w interaktywnych przyjemności pulsujące w środku. Mimo to ludzie zastanawiają się nad nim – nad tym, co właściwie robi ze sobą od czasu zniknięcia. Dlatego, gdy zbliżała się dziesiąta rocznica jego Ostatniej Nocy, nie zapytałem Johnny'ego Carsona tak bardzo, jak serdecznie poinformowałem go w liście, że będę upamiętniał ten kamień milowy, zbierając opowieści o jego latach emerytalnych od kumpli i kolegów. Jeśli chciał mi podać jakieś podstawowe zasady, namawiałem go, by to zrobił. Zadzwonił wkrótce po przeczytaniu listu i powiedział: „Nie ma żadnych podstawowych zasad. Jeśli ktoś chce do mnie strzelać, już mnie to nie obchodzi”. Ostatnio radośnie zaczął opowiadać mi o swoim życiu. Tak nagle, jak to było, Król wydawał się gotowy do gry ponownie.

Jego spojrzenie jest ostre, nawet teraz. Jego oczy szeroko się rozjaśniają, gdy wchłaniają to, co mówisz. Te stalowoniebieskie, jak nazywa je Ed, mają dziś nieco pełniejszą twarz, ale twarz pozowaną do śmiechu, jak zawsze. Genialne oblicze pozostaje niezmienione z pamięci, gdy odpowiada na niewinne pytania i zadaje własne. Czy jakiś mężczyzna zadał więcej pytań, gdy więcej ludzi go obserwowało? Tyle tysięcy tych pytań nie obchodził ani jednego gówna, ale wyglądało na to, że tak, jakby naprawdę chciał wiedzieć. A teraz oto jesteśmy, rozmawiając, przy jego stole konferencyjnym, wczesnym lutowym popołudniem, siedząc w kąciku kotka, kilka stóp między nami, on odchylony do tyłu na krześle, spalone słońcem palce splecione za głową sięga raz na jakiś czas o kubek gorącej kawy, a potem wraca do leżenia ze splecionymi palcami. Ponieważ wie, że dowiadujesz się o nim różnych rzeczy, pyta: „Więc z kim rozmawiałeś?” Okazuje się, że lubi zadawać pytania, kiedy nikt nie patrzy. Lubi słuchać najnowszych zdjęć.

Kiedy sławny mężczyzna znika z pola widzenia, przypuszczasz, że ma ku temu mroczne powody. Domyślasz się, że spotkała go poważna choroba. Podejrzewasz, że nie jest już tym, kim był i dlatego pragnie ukryć to, czym się stał, w tajemnicy. Ci, którzy znają Johnny'ego Carsona, wiedzą lepiej. Nawet gdy był regularnie pokazywany, prawie nie widywano go nigdzie poza ekranami telewizyjnymi. Jego dar ukrywania się na widoku nigdy nie zmalał. Niemniej jednak, kiedy trzy lata temu jego serce zostało odnowione z nagłej konieczności (poprzez poczwórne obejście), powszechne spekulacje wykazały, że zdrowie było przyczyną jego niewidzialności przez cały czas. Z drugiej strony jego przyjaciele mieli zupełnie inną reakcję. Powiedział producent telewizyjny George Schlatter, który obserwował wieloryby z Carsonem dwa tygodnie przed operacją: „Nie wiedziałem, czy to było prawdziwe, czy tylko próbował uciec od pójścia na imprezę”.

Imprezy, bez wątpienia, zawsze były jego plagą. Jeśli jest zmuszony do uczestniczenia w jakimkolwiek zgromadzeniu, zwykle jest widziany w kącie, jak wykonuje sztuczki z ćwiartkami. Ale ponieważ rzadko jest obecny w dużym towarzystwie, jego profil pozostaje blisko podziemi. „Jest świetny z dziesięcioma milionami ludzi, nie jest świetny z dziesięcioma”, mówi zawsze towarzyski Ed McMahon. „Poradzi sobie z trzema lub czterema, ale dziesięć jest dla niego trochę naciskane”. („Ed zawsze był facetem, który dobrze prosperuje w kontaktach towarzyskich”, zauważa. „Jestem zupełnie odwrotną osobowością, wiesz.”) Ale jest jeden wyjątek, który chętnie robi, a jest to okazjonalne zbieżności Gourmet Poker Club, kibbitz klaster o wzniosłym rodowodzie show-biznesu. Oprócz niego w skład członkostwa wchodzi tylko siedmiu innych: Steve Martin, Carl Reiner, Neil Simon, Chevy Chase, potentat Barry Diller oraz producenci David Chasman i Dan Melnick, z których ten ostatni zapoczątkował grę w Nowym Jorku w latach 60. goszcząc go w swoim domu w Beverly Hills na początku lat 70-tych. (Ponieważ Melnick zatrudniał wysublimowanego osobistego kucharza, klub zasłużył sobie na swój smakowy przydomek.) Kiedy odbywają się gry, czyli niewiele więcej niż sześć razy w roku, odbywają się one zawsze w środowe wieczory o siódmej trzydzieści, a kolacja serwowana jest o dziewiątej. z powrotem do stołu do jedenastej. Siadają, obstawiają i igłują jak okrągły Rushmore. Chase wspomina noc, kiedy dostawca wszedł do pokoju i ujrzał zgromadzenie: „Wygląd jego twarzy był absolutnie wspaniały, jakby widział plakat, który ożył, który nie mógł być prawdziwy. Musiał zapomnij o tym od razu, bo inaczej się zmoczy.

„To najbardziej kobieca gra w karty w historii” – mówi Martin, który przejął obowiązki gospodarza od Melnicka. („Jestem niskotłuszczowym gospodarzem”, zapewnia.) „Naprawdę chodzi o kontakty towarzyskie i jedzenie. Jesteśmy wykończeni o dziesiątej trzydzieści”. Mówi Reiner: „Właściwie gra karciana staje się drugorzędna, gdy tylko ktoś ma do opowiedzenia dobrą historię. Chasman zauważa: „Nazywamy to naszą jedyną homoseksualną pogonią. Uwagi wypowiadane w całym tekście są zwykle bardzo, bardzo ostre. Ale wtedy gra toczy się pod pieczęcią konfesjonału”. (Chasman zaprojektował logo klubu – króla kijów w toczku – który został umieszczony na czapkach bejsbolowych, bluzach, kubkach do kawy, szpilkach blezerów itp.) Podczas ostatniego meczu, który odbył się 13 lutego, Tom Hanks przyszedł do gry. tylne krzesło i, jak w przypadku wszystkich innych gości, otrzymał kubek do kawy z napisem THE GOŁĄB. (Nawiasem mówiąc, według Melnicka: „Johnny nie pojawi się, jeśli wie, że przy stole będzie więcej niż jeden outsider.”)

Jeśli chodzi o skłonności członka Carsona do wieczoru pokerowego, członek Chase mówi: „Pasuje, a następnie mamrocze przez resztę gry, podczas gdy wszyscy inni obstawiają. Mamrocze i nuci melodie. To całkiem urocze. Jego umysł jest zawsze w pracy. Jeśli nie pracuje nad piosenką, mamrocze coś o jakimś wydarzeniu na świecie lub czymś takim. Jest bardzo aktualny. Kiedy Johnny'ego nie ma, nie śmiejemy się tak mocno. Ale są rzeczy, których nigdy nie można powiedzieć publicznie. Nikt nie jest bezpieczny”.

Przed jego biurem wisi opuszczona fotografia. Kiedy żarty ginęły najgorzej, śmierdział spalonymi migdałami, tak powiedział, albo ktoś to powiedział i mu się to podobało. To był na pewno smród komicznej śmierci, gryzący i gorzki. I to byłoby epitafium. Na koniec powiesili napis ZAMKNIĘTE na rogu jego biurka, jako knebel. Przyciemnili światła w studio i zrobili ponury obraz. Poniżej napis: ZAPACH SPALONYCH MIGDAŁÓW. Stoi teraz przed tym tableau, odwrócony do niego plecami. Widział to tak często, że już go nie widzi. Nie czuje nic poza własną wodą kolońską i ekspresem do kawy, a czasami morzem na ubraniach.

Jak do tego doszło: W swoją 4530. noc, która była jego ostatnią, opuścił powietrze i wspiął się w chmury. Zgodnie z jego instrukcjami wysłano emocjonalną misję ratunkową, aby szybko wyrwać go helikopterem ze łzawiącego strumienia wstecznego, który przelewał się przez studio Tonight Show, w którym właśnie złożył rezygnację przed kamerą. W ciągu kilku minut on i jego jasnowłosa panna młoda, była Alexis Maas (czwarta pani Carson), wznieśli się wysoko nad kwadrant Burbank NBC, pozostawiając za sobą łzawych członków personelu i kałużę publiczności złożonej z zaproszonych gości. (Bardziej istotne było omijanie gęstego stada sępaków medialnych, które chciały rzucić się do ataku.) „Kiedy skończył, odszedł”, wspomina Ed McMahon, Gibraltar wszystkich pomocników telewizyjnych, niezrównana równoważnia przy biurku. „Złapał Alexa i przeszedł obok mnie bez spojrzenia, więc chciał się stąd wydostać”. W ten sposób Carsonowie odlecieli do Malibu w stylu prezydenckiego wyjścia. W ich kompleksie Point Dume na szczycie blefów, korty tenisowe wielkości olimpijczyków zostały otoczone namiotem, aby zaraz potem odbyła się ogromna bachana, wydarzenie o bezprecedensowej skali na terenach Carson. (Gospodarstwo było tym, co robił tylko w telewizji, a nie w prawdziwym życiu.) To miał być ostatni gest wdzięczności króla wobec oddanych poddanych, wystawna, wielka irlandzka stypa: wszyscy związani z programem, w tym strony studia i ochroniarze i wszystkie ich rodziny przychodziły, ucztowały, tańczyły, piły i próbowały zrozumieć, co się właśnie wydarzyło. W międzyczasie legendarny Les Brown i His Band of Renown kręcili się, dopóki krowy nie wróciły do ​​domu. „To była, mówię wam, jedna cholerna impreza” – mówi McMahon, który zna się na biesiadach.

Ale to, co się wydarzyło, działo się oczywiście od miesięcy, gdy exodus się nasilał, ponieważ ci, którzy kiedykolwiek uważali płynną stałość Carsona za pewnik, powoli zaczynali wyobrażać sobie nocny krajobraz bez niego. Jego zbliżający się lot – po dwudziestu dziewięciu latach, sześciu miesiącach i trzech tygodniach nieugiętego, wywołanego niewolą głębokiego porzucenia w całym kraju. Na próżno targował się i racjonalizował. David Letterman powiedział mi kilka miesięcy później: „To było trochę tak, jak lekarz powiedział ci: 'Cóż, przyjrzeliśmy się zdjęciom rentgenowskim i twoje nogi są całkowicie zdrowe, ale nadal zamierzamy je amputować'. Myślisz: „Co? Dlaczego on jedzie?”. Ze swojej strony Carson łagodnie uspokajał się w panice. Dwie noce przed końcem Roseanne Arnold żałośnie zapytała go: „Dlaczego musisz to zrobić? Dlaczego musisz zrezygnować?”. Zarumienił się i odpowiedział: „Powiem ci dlaczego – chcę odejść, kiedy będę na szczycie swojej gry. Beverly Sills, która jest wspaniałą śpiewaczką operową, powiedziała kiedyś: „Wolałbym, żeby ludzie mówili do mnie na imprezę, Beverly, dlaczego przestałaś śpiewać, a nie dlaczego nie? Wiesz? Więc myślę, że wychodzisz, kiedy wszystko idzie dobrze, a nadal ci się to podoba”. (Na co Roseanne wypaliła: „Ale co mamy robić?!”). Niemniej jednak, nawet on pokazywał drwiące przebłyski ambiwalencji: Tej samej nocy w swoim monologu powiedział z mdłością: „Czuję się jak ostatni homar na i kelner podwija ​​rękaw." Albo kilka tygodni wcześniej, komentując prawybory prezydenckie: „Mówią dzisiaj, że Paul Tsongas może wrócić po odejściu… Czy możesz to zrobić? Po prostu się zastanawiałem…”.

W dużej mierze jednak pozostał on obrazem nebraskiego stoicyzmu tamtej pamiętnej wiosny, podczas gdy sławni goście przybyli, aby złożyć mu kanapę i złożyć pożegnalny hołd. Najbardziej publiczny z prywatnych ludzi i vice versa, powiedział kiedyś: „Nie będę nawet rozmawiał ze sobą bez umówionego spotkania”. (Kenneth Tynan w swoim przełomowym profilu w New Yorkerze z 1978 r. napisał, że w rozmowach z Carsonem poza kamerą „odnosi się wrażenie, że zwracasz się do misternie okablowanego systemu bezpieczeństwa”). szukanie wywiadów pożegnalnych, nawet gdy media nasycają ducha czasu. („Mój Boże”, powiedział lekko zażenowany, „koniec Związku Radzieckiego nie zyskał takiego rozgłosu!”). zbroja wyraźnie się wygina.

Tej nocy otuliła go mgła i zaczęło się wciągać nosem. To była noc Bette Midler, która dwukrotnie wyśpiewała mu serenadę, raz przy biurku ze specjalnym tekstem do „You Made Me Love You”, raz ze sceny na samym końcu, rozdzierająco, z podpisem Saloon Sinatry „One More For the Road”. (" ... Cóż, tak to jest / i, John, wiem, że zaczynasz się niecierpliwić, aby zamknąć ... "). Ale potem, gdzieś pośrodku, łagodnie wpadli w drżący, zaimprowizowany duet jego ulubionej piosenki „Here's That Rainy Day” – i żadne suche oko nie widziało spektaklu.(Johnny, nagle wyzwolony z samoświadomości, śpiewał dla siebie prowadzącą, naprawdę, tęskną kołysankę z pochodnią!) Robin Williams, która siedziała obok Midlera na panelu, wspomina dreszczyk tego wszystkiego: „Kiedy się pochyliła, można było go zobaczyć w górze. Byłem trzy stopy dalej i myślałem: „Och, Król zaraz odejdzie! Poczułeś, że całe miejsce dostaje gęsiej skórki. To był najbardziej intymny wielki moment, jaki kiedykolwiek zobaczysz”. Gdy później pojawiły się napisy końcowe, to, czego nie widziano w domu, to apel na kurtynie – gospodarz i jego dwaj ostatni goście podali sobie ręce i ukłonili się na scenie przed rozradowanymi mieszkańcami studia, których ryk można było usłyszeć pod cichnącą muzyką. Mówi Midler, wciąż przezwyciężony: „Wszyscy prawie zemdlaliśmy. Był tak elektryzujący i wspaniały, że nie mogłem go oglądać przez lata. Chciałem go zapamiętać tak, jak go zapamiętałem”.

Carson, gdybyście się zastanawiali, od tego czasu obejrzał taśmę więcej niż raz – przegląda każdy film Tonight Show, który jest sprzedawany publicznie – i za każdym razem czuje narastające te same emocje. Wspomnij mu Bette Midler nawet teraz, a jego twarz promienieje: „Cóż, jest niezwykła”. O pomocniku samozapłonu powiedział: „Nie mogłeś go odtworzyć, nigdy”. Prywatnie uważa to za najbardziej magiczną godzinę swojego telewizyjnego życia. Prawda jest taka, że ​​tej samej nocy chciał zakończyć swoją karierę i zrezygnować z ostatecznego pożegnalnego show. W następstwie jego zaufanie mózgu do producentów, prawie tak samo wyczerpane, jak on, zstąpił do jego garderoby i pół żartem oświadczył: „Nie możemy wrócić jutro i iść za tym!” Popatrzył na nich tak, że oznaczał interesy i powiedział: „Masz rację. W ogóle nie wracajmy. Po prostu nie wracajmy”.

– Masz ochotę na lunch? – mówi i szybko wstaje, i biega, bo jest tragarzem, do następnego biura, by dowiedzieć się od cudownej Heleny o planach rezerwacji. A potem idziesz za nim obok wiszących okładek czasopism z jego młodszą twarzą i wchodzisz z nim do windy. Jego sweter jest koloru wielbłąda i przylega do szerokiej klatki piersiowej. Nosi czarne spodnie, w których kieszenie wpycha ręce, jak to często robił między monologowymi żartami. Zauważasz, że pozostaje niezauważony, że być może dlatego, że uwarunkował ludzi, by już go nie widywali, nie mogą go zobaczyć, nawet gdy jest tuż przed nimi. Głowy naprawdę się nie odwracają. Na zewnątrz, schowany w narożnym stoliku, twarzą do reszty patio, podnosi swojego Caberneta i mówi: „No cóż, na zdrowie” i stuka kieliszkami.

Oczywiście po dyżurze i zamknięciu wrócił następnej nocy bardzo cicho. Publiczność, która zapełniła się do proscenium, ograniczała się ściśle do przyjaciół spektaklu i rodzin personelu. Drobnym cudem też tam byłem. Była to, powiem wam, surrealistyczna sprawa, jednocześnie doniosła, triumfalna i nieskazitelnie uroczysta. W pokoju trzaskał schizoidalny lęk: Byliśmy tam z wielkim przywilejem, aby zobaczyć coś, czego naprawdę nie chcieliśmy widzieć. Dla mnie to nerwowe wspomnienie, w większości zamazane. Pamiętam tylko, że bacznie przyglądałem się człowiekowi robiącemu to, czego nikt nigdy nie zrobił lepiej i czego nigdy więcej nie zrobi. Obserwowałem też, jak opuszcza swój most zwodzony i gna ze swoją strażą. Oto mężczyzna, który sam wyrywa się z powietrza. (Jego wierni zwolennicy, tj. Ed i Doc, pozostali na swoich stanowiskach, ale na ostatnią zbieżność przy biurku). Przycupnięty na stołku w środkowej scenie, na początku i na końcu, obnażył się i wyłuskał wszelkie sentymenty. W przerwach na reklamy podskakiwał do publiczności, by złagodzić zakłopotanie, skupiając wzrok na żonie, synach, siostrze i bracie. Podczas montażu rolek prezentujących swój panteon gości, przyglądał się swojemu monitorowi i chichotał lub obdarzał prywatnymi uśmiechami lub wesołymi ustami wraz z chwilami z kapsuły czasu, które utkwiły mu w głowie. Ale nie było prawdziwej ucieczki od nagiej prawdy.

„I tak”, powiedział w końcu, „doszło do tego. Jestem jednym ze szczęśliwych ludzi na świecie. Znalazłem coś, co zawsze chciałem zrobić i cieszyłem się każdą minutą tego. ... Mogę tylko powiedzieć, że to był zaszczyt i przywilej móc przychodzić do waszych domów przez te wszystkie lata i zabawiać was. Mam nadzieję, że kiedy znajdę coś, co chcę zrobić i myślę, że wam się spodoba, i wróć, abyś tak łaskawie zaprosił mnie do swojego domu, jak przedtem. Następnie: „Życzę ci bardzo serdecznej nocy”. I tak staliśmy wszyscy i on również wstał. A Doc i zespół zagrali „Będę cię widzieć”. I nikt nie przestał stać ani klaskać. I wchłaniał uczucie, ani razu nie próbował go stłumić, a jego oczy błyszczały i wcale ich nie wycierał. I transmisja się skończyła, co oznaczało, że (jak poprzedniego wieczoru) ludzie w domu nie mogli wiedzieć, że stoi tam, ze łzami, które spływają teraz, patrząc na nas, aby jeszcze przez kilka minut oddawać mu swoją należność. Kilka razy skierował do rodziny nieme słowa kocham cię. A potem odszedł. W domu tańczył do późnej nocy.

Niczego nie zapomina. Zacznijcie wspominać o tytule niejasnego średniowiecznego szkicu, który wykonał w 1969 roku: „Czarna tarcza…” I dokończy za was: „Frelmana”. Rzeczy, które robił w lokalnej telewizji pół wieku temu, opisuje ze szczegółami, historie pracy z Red Skeltonem i wielkiego radia Freda Allena ("Nikt już nie wie, kim do cholery jest Fred Allen"). Opowie ci pierwszą linijkę, którą wypowiedział w The Ed Sullivan Show w 1955 roku, i to, co mu zapłacono za pojawienie się i zrobi zabawne wrażenia z Sullivana – i odtworzy swoje ulubione faux pas Sullivana: „Pewnej nocy powiedział: „Ach , tak, dziś wieczorem w naszym studio, mamy kilku młodych ludzi z Wietnamu, niektórzy z nich są po amputacjach. Zaprosiliśmy ich, żeby dziś wieczorem przyszli zobaczyć naszego buta. Nie zamierzam ich wszystkich pytać wstać…” Zsunąłem się z kanapy, krzycząc! „Nie będę ich prosić, żeby wstali. „Bo spadliby sobie na tyłki! Był cudowny”. A potem, w następnym oddechu, powie: „Ale nikt nie wie, kim jest teraz Sullivan. Miał największy koncert w Ameryce, który odbył się w 1971 roku, trzydzieści jeden lat temu. Dlaczego mieliby o nim pamiętać?”

Jego głos jest teraz inny. Wspiął się w rejestrze, brzmi trochę bawełnianie i rzuca cię na sekundę lub dwie. W końcu jest to instrument słabo grany, stroik dawno wyjęty z praktyki. W siedmiu administracjach prezydenckich jego zgrzytliwy zgrzyt wyrażał doskonały ton narodowego niedowierzania, zawsze z subtelnym frazowaniem i precyzyjnym cieniowaniem. Podobnie jak Sinatra, wiedział, jak poruszyć się nieco przed rytmem, pozornie bez wysiłku, i sprawić, by muzyka jego monologów wydawała się definitywna. (Wersja wydarzeń Carsona była wersją, do której tańczyłeś jako pierwszy.) Kiedy jego akordy przestały napinać się w przestrzeni publicznej, zaczęły się zbierać, zaskakując przyjaciół. Ale fleksję i elokucyjną rześkość pozostają nienaruszone, podobnie jak jego instynkt, by szukać w nagłówkach świeżego absurdu. – Wiesz, co się nadal ze mną dzieje? powiedział Edowi McMahonowi kilka miesięcy swojego nowego życia. „Wstaję rano, piję kawę, zaczynam czytać gazety – a potem sięgam po ołówek. Zakreślam pozycje: „To byłoby idealne do monologu”. Przewróć stronę: „To może zadziałać na szkic”. I na trzeciej stronie uświadamiam sobie: dla kogo, do diabła, mam to zrobić? Ryby? Czy będę stać tutaj na klifie i wykrzykiwać dowcipy nad oceanem? Dan Melnick mówi mi: „Ciągle powtarza, że ​​to jedyna frustracja w rezygnowaniu z serialu, że kiedy w wiadomościach pojawia się coś wielkiego, nie może na to wskoczyć. oszalał. Potem w końcu westchnął i powiedział: „Cóż, to wszystko jest zbyt łatwe”.

Ale tak naprawdę nowy materiał wciąż od niego wypływa, ponieważ nie jest w stanie wyciszyć tego zakątka mózgu. "Czy możesz uwierzyć w ten bałagan Enronu?" ostatnio zaczynał, a potem rzucał klapkami George'a W: „Uwielbiam, jak jego dobry przyjaciel Kenny Boy nagle zamienił się w Mr. Lay… Daj mi spokój! To minie dużo czasu, zanim zawsze rozumiemy, co się kryje za tą historią”. W ten sposób rzuca się na wszelkie kulturowe sprzeczności z dawną żądzą krwi. Usuwa aktualność we własnym tempie, zabawki z ustawieniami i wypłatami, a potem czeka, by rozładować arsenał na powierników, zwykle przez telefon. „On zaczyna uciekać i po prostu dostaje zawrotów głowy” – mówi Peter Lassally, który był współproducentem wykonawczym Carson Tonight Show. „Jest tak pełen entuzjazmu, że słuchawka prawie wibruje”. Prezes NBC Bob Wright i jego żona Suzanne, wieloletnie towarzyszki podróży Carsonów, otrzymują regularne dawki: „Często dzwoni do nas, albo my do niego dzwonimy”, mówi Wright, „i zawsze ma aktualne dowcipy, które przychodzą tak niespodziewanie, tak szybko… ogień, cztery lub pięć z rzędu jak kule, żebym o nich zapomniał. Cały czas pytamy go: „Czy teraz tego żałujesz? Żałujesz, że odszedłeś?”. A on mówi: „Nie. Nie, nie wiem”. Jednak gdzieś w środku skandalu z Moniką Lewinsky Wright odebrał telefon i usłyszał: „To John. Teraz tego żałuję”. Następnie: „Nie widziałem w życiu takiej ilości materiału! To po prostu niewiarygodne. To prawie zabawniejsze niż jakiekolwiek żarty, które mógłbyś zrobić”.

Z drugiej strony nie zazdrościł mu zadania postawionego przed jego późnonocnym potomstwem – Letterman, Leno i inni – po kataklizmie, który spadł na naród we wrześniu zeszłego roku, kiedy każdy z nich miotał się zwątpieniem, a mimo to zastanawiał się: „Co by się stało”. Johnny Czy? W rzeczywistości Leno sięgnął po radę, dzwoniąc do Jeffa Sotzinga, byłego producenta Tonight Show, który nadzoruje Carson Productions i którego matką jest siostra Johnny'ego. Sotzing przekazał jedyną sugestię swojego wuja: „Kiedy poczujesz się komfortowo, po prostu wróć i rób to, co potrafisz najlepiej. I nie żartuj sobie z prezydenta”. (Leno powrócił w nocy po pierwszej, wstrząsającej audycji Lettermana 17 września z rozbitego Nowego Jorku.) Własna kadencja Carsona z pewnością przetrwała ponure spektrum okrucieństw i konfliktów, obejmujące kryzys kubański, Wietnam, eksplozje Apollo 1 i prom kosmiczny Challenger, wojna w Zatoce Perskiej i zabójstwa Martina Luthera Kinga Jr. i dwóch braci Kennedy, a także wiele innych. Morderstwo JFK, w szczególności, wybrzmiewa jako najbardziej niszczycielskie wydarzenie, po którym pracował, aby pomóc swojemu krajowi odzyskać siły. 22 listopada 1963 roku miał niecałe czternaście miesięcy w pracy i tego dnia pilotował samotnie mały samolot po niebie Nowego Jorku. (Znajdź swoją ironię tam, gdzie chcesz.) Dowiedział się o wiadomościach po wylądowaniu w Teterboro – „Ktoś mi powiedział: »Kennedy został zabity«, a ja pomyślałem, że to jak żart” – ale szybko wiedział, że nie będzie grał programu tej nocy lub w najbliższym czasie.

„Myślę, że zostaliśmy zwolnieni przez blisko tydzień”, powie ci. „Co mogłeś zrobić? To po prostu nie było w porządku. Musisz położyć się w chwastach i poczekać, aż wszystko się ochłodzi. Wiesz, kiedy nadszedł czas, aby wrócić. Po prostu to czujesz. Nie ma żadnych zasad. Kennedy zamach, śmierć młodego prezydenta – to było straszne, ale nie sądzę, żeby było to porównywalne ze stratą trzech tysięcy ludzi. Kiedy jednak wróciliśmy, pamiętam, że dostałem list od jakiejś pani, która napisała: Jak śmiesz? Jak mogłeś wrócić na antenę? Więc odpowiedziałem jej na antenie: "Dlaczego oglądasz? Skoro jesteś tak pogrążony w żałobie, dlaczego oglądasz telewizję?" Ale musiałeś wrócić. Idź dalej. To twoja praca.

Podobnie jak w przypadku większości jego pierwszych dziesięciu lat audycji w Nowym Jorku, taśmy z tych niepewnych nocy zostały dawno temu skasowane. Ale powie ci, że oglądał taśmy z powrotu nowych chłopców i że był z tego zadowolony, bo to właśnie masz robić.
Wrócił cztery tygodnie po tym, jak zginął jego syn Ricky. To był lipiec, zanim zakończył karierę. Rick Carson miał zaledwie trzydzieści dziewięć lat i był fotografem krajobrazowym, którego Pathfinder spadł z nadmorskiego zbocza góry, gdy on przygotowywał się do zdjęcia. Przy swoim biurku, pod koniec koncertu, ojciec upamiętniał życie syna: „Kiedy Rick był w pobliżu, chciałeś się uśmiechnąć. Miał śmiech, który był zaraźliwy, jak tylko mógł. " Wybrał kilka pięknych zdjęć przyrody swojego syna do montażu, który po cichu zakończył program. „Prawdopodobnie najtrudniejszy moment w moim życiu” – powiedział o tym utworze. „To sprawia, że ​​jesteś bardzo świadomy tego, co jest ważne, kiedy tracisz dziecko” – powie. W 1995 roku, kiedy Ed McMahon stracił czterdziestoczteroletniego syna z powodu raka, zadzwonił, by powiedzieć swojemu wielkiemu przyjacielowi: „Nie minie dnia, w którym o nim nie pomyślisz”.

Dziś opiekuje się nim nowa dziewczyna, która przyjmuje jego zamówienie na burgera z indyka, a potem wraca zdenerwowana, by zapytać, jak chciałby go przygotować (średni). "Nigdy wcześniej nie pytali!" mówi, łaskotany tym. – Od jak dawna zamawiam to tutaj? Przybywa pod wysokim alpem posiekanej sałaty, którą zaczyna zbierać widelcem. „Naprawdę nie chcę tej całej sałaty” – mówi, a dziewczyna jąka się przepraszająco. Mówi jej słodko: „W porządku, kochanie. To nie twoja wina. To po prostu za dużo rzeczy”. I mruga do niej. Nawiasem mówiąc, zawsze mrugał, kiedy komplementował komiksy za ich rzeczy. Powiedziałby, że dobry materiał, co oznaczało, że komiks mógł spodziewać się oferty sitcomu następnego dnia, wyłącznie z powodu błogosławieństwa Carsona. W międzyczasie pojawia się twoje własne danie, kawałek mięsa wielkości Utah, i znowu mrugając, mówi: „Możesz wrócić i skończyć to dziś wieczorem, jeśli chcesz”.

„Johnny, chcę ci dać małą radę: kiedy przechodzisz na emeryturę, ubieraj się każdego ranka. Nie chcesz siedzieć cały dzień w piżamie – tracisz trochę godności”. Taka była perła, którą dostał od starszej matki pracownika poczty Cliffa Clavina w odcinku Cheers zatytułowanym „Heeeeeere's… Cliffy!”, nadawanym dwa tygodnie przed końcem. „Dziękuję, pani Clavin, powiedział, grając samego siebie, rolę, której nikt inny nie odważyłby się podjąć. Na emeryturze grał się prawie wyłącznie w stroju codziennym, zawiązując krawat obok siebie, po czym nigdy nie był do tego zobowiązany. przez ponad cztery tysiące nocy w samej telewizji (nieprzerwanie uosobienie krawieckiego snapu, jego charakterystyczna linia garniturów i sportowych płaszczy przez lata wypełniała półki lepszych pasmanterii wszędzie). jego zachowanie pozostaje tak formalnie wyprostowane, jak w miłej pamięci (poproszony podczas ostatniego marszu przez aktora Jamesa Woodsa o wybranie słowa, które chciałby zastosować do niego do końca życia, odpowiedział: „Sztywność”. jednak nie myślałem o postawie.) Mimo to wyrósł na jednego luźnego i beztroskiego klienta, kręcącego się bez harmonogramu, zabierającego żonę na popołudniowe filmy, grającego w porannego tenisa z sąsiadem, pochłaniającego setki książek (przylgnięcie do natury, nauka ce i historii), chodząc na długie lunche w pobliżu swojego biura, najczęściej w kąciku patio w Schatzi nad Menem (otwartym przez Arnolda Schwarzeneggera) lub obok w nieco surowej i bardziej wyszukanej Chaya Venice. Zrezygnował też ze swojej ukochanej, smukłej, białej Corvette (w której słynnie codziennie jeździł do pracy), na rzecz jeżdżenia po mieście srebrnoszarym SUV-em Lexusa, który po szczęśliwym pobycie z Fordem Explorerem. (Na emeryturze odkrył, że lubi jeździć wysoko w The Tonight Show, nawiasem mówiąc, jego krzesło zawsze siadało mu trochę wyżej niż jego goście.) Ma też mercedesa, ale prawie nigdy nie zapala jego silnika.

Ponieważ człowiek w spoczynku potrzebuje możliwości zastanowienia się, podpisał nowy długoterminowy kontrakt z NBC siedem tygodni po opuszczeniu The Tonight Show – tak zwaną umowę o sprzątanie, aby rozwijać lub występować w różnych programach specjalnych i tym podobnych. Jednak po podpisaniu umowy powiedział szefowi rozrywki Warrenowi Littlefieldowi: „Nie jestem gotowy do pracy w poniedziałek”. („Dobrze”, powiedział Littlefield. „Zadzwonię we wtorek”). „Dlatego założyliśmy to biuro” – mówi Helen Sanders, jego asystentka naczelna i główny domo w centrali Carson Productions w Santa Monica. „W pełni zamierzał robić nowe projekty, ale kiedy już tu dotarł, nic go nie pociągało. Po chwili powiedział: »Wiesz co? Nic nie zrobię«”. Doszedł do tego wniosku bardzo krótkie polecenie, racjonalizujące: „Co bym zrobił, czego nie mógłbym zrobić w The Tonight Show i zrobić to lepiej?” Ogólnie rzecz biorąc, pomysł organizowania specjalnych ofert od dawna przyprawiał go o mdłości. („Drogi Johnie, wszystkie twoje programy to specjalne”, napisał do niego Kenneth Tynan w błagalnym liście z 1979 roku, kiedy Carson po raz pierwszy flirtował z pomysłem rzucenia się dla nowych zajęć. „Jaki inny format telewizyjny dałby ci swobodę improwizacji, wystartować i lecieć, zanurzyć się w nieprzewidywalne? Opisane scenariuszem Carsona byłoby Carsonem w kaftanie bezpieczeństwa. ") Co więcej, obawiał się widma faktycznej przegranej w rankingach, ryzyka zakłopotania porażką po życiu tylko dominacji. Jak powiedział Tomowi Shalesowi w Washington Post, w przeddzień rozdania nagród Kennedy Center Honors w grudniu 1993 r. (jego jedyny wywiad w ciągu ostatnich jedenastu lat): „Więc idziesz o dziewiątej każdej nocy i zostajesz zabity, powiedz: „Dlaczego to robię? Dla mojego ego? Dla pieniędzy?”. Już tego nie potrzebuję. Mam ego jak każdy inny, ale nie trzeba go podsycać ciągłym występowaniem przed publicznością. To znaczy, że to jego ego – i tylko jego ego – w rzeczywistości trzymało go z dala od opinii publicznej przez te wszystkie lata. Podobnie jak w przypadku wielu zwykłych śmiertelników, którzy próbowali przez dziesięciolecia, wie, że nie ma triumfu w rywalizacji z legendą, którą był Johnny Carson.

Zrezygnowany, by nie uruchamiać żadnych przyszłych projektów, jego firma produkcyjna ponownie poświęciła się ochronie potomności swojego kanonu Tonight Show – nie żeby miało to dla niego jakiekolwiek znaczenie. Siostrzeniec Jeff Sotzing zaproponował skomplikowany proces konserwacji magazynu taśm. Carson odpowiedział: „Dlaczego po prostu nie zrobimy z nich kostki do gitary. Nie obchodzi mnie to mniej”. Ponad cztery tysiące godzin zremasterowanej taśmy jest jednak teraz zarchiwizowane w klimatyzowanym, ognioodpornym, odpornym na trzęsienia ziemi skarbcu znajdującym się 650 stóp pod ziemią w kopalni soli Hutchinson w stanie Kansas. „To prawdopodobnie największa i najbardziej wszechstronna biblioteka telewizyjna na świecie”, mówi Sotzing, który dzięki katalogowaniu cyfrowemu i Federal Express może odzyskać każdą taśmę w ciągu dwudziestu czterech godzin. I właśnie z tego ogromnego skarbca złote samorodki zostały przesiane do sprzedaży wysyłkowej, takich jak The Ultimate Carson Collection i dwunastotomowe Classic Carson Moments, które sprzedały się w milionach egzemplarzy, w dużej mierze ze względu na późnonocną przynętę informacyjną.(Per powiedział, że reklamy informacyjne i ich wszechobecność, Doc Severinsen opowiedział mi następującą prawdziwą historię: „Kilka miesięcy temu moja żona i ja zasnęliśmy z włączonym telewizorem. Około 2 w nocy słyszę dźwięk The Tonight Show i Budzę się, a to coś działa i wyglądało na to, że serial był rzeczywiście włączony. Zerwałem się do łóżka i pomyślałem: "O mój Boże! Jestem spóźniony do pracy!"")

Zazwyczaj Carson jest zarówno dumny, jak i samoświadomy pakietów wideo, które prezentują jego nieopisaną sztukę. Tylko on uważa, które klipy są godne ponownego pojawienia się na rynku. „Nie chcemy, żeby to wyglądało jak zakład utylizacyjny wkopujący się w szpik” – powie ostrożnie. „Cokolwiek wydamy, chcemy mieć przyzwoitą jakość. Nie chcę wypuszczać rzeczy tylko dlatego, że je mamy”. Mimo to był zaintrygowany, gdy dowiedział się, że sprzedaż wzrosła po 11 września: „Bardzo dziwne. Ludzie chcą się z czego śmiać, jak sądzę”. Jako człowiek, który pod koniec swoich rządów zarabiał około 25 milionów dolarów rocznie, nie chce być postrzegany jako spekulant na swoich zaległościach. Ale w głębi serca wie też, że dzieło jego życia też nie jest do końca jednorazowe. Bob Wright zapewnia: „Czuje, że jego historia jest na tych taśmach. Przeżywa swoje programy nawet teraz”.

Popija wino i mówi z pogardą o tym, co stało się z Las Vegas, o tym, jak stało się miejscem rodzinnym, o tym, że o wiele fajniej było, gdy Chłopcy kontrolowali miasto, ponieważ Chłopcy wiedzieli, jak dobrze traktować ludzi… "Hej, Mista Carson! Chcesz trochę likieru? Chcesz poznać dziewczyny? Czy możemy dostać stek? Aldo! Kup Mista Carson kilka steków!" I wiedziałeś, że ci faceci nie byli harcerzami. Ale byli cudowni. „Czy potrzebujesz więcej? Kup mu jeszcze jeden stek! Hejyy!” Pewnej nocy przyprowadzili faceta z powrotem i powiedzieli: „Mista taki a taki chciałby się spotkać”. Więc ten facet wszedł. Możesz powiedzieć, że miał ranking, jeśli wiesz, co mam na myśli. Krzyknąłem: „Ojcze chrzestny!” Wszyscy nabrali rytmu, a potem wszyscy zaczęli się śmiać. Ponieważ był.

Od dziesięciu lat codziennie o dziesiątej rano dzwoni do swojego biura. „Do czasu tego telefonu nie wiemy, czy przyjdzie, czy nie”, powiedziała mi Helen Sanders przed zamknięciem biura w kwietniu. („W miarę jak zbliżam się do emerytury, moja firma się kończy”, zaczął list polecający dla Sandersa, który będzie nadal pomagał mu w niepełnym wymiarze godzin. W międzyczasie Sotzing przeniesie działalność firmy do swojego domu w Fullerton. ) Do tego czasu jego zwyczajem było wpadanie nie więcej niż trzy razy w tygodniu – zwykle w drodze do zrobienia czegoś innego – w celu podpisania dokumentów i zebrania informacji z Sotzing. Ponadto w każdy piątek odbywały się regularne spotkania z jego księgowym i adwokatem ocenić stan swojego uniwersum fiskalnego. (Rozważna czujność milionera ze Środkowego Zachodu w akcji). Same biura istniały jako ostatni bastion rzadkiej Carsonii – cichej beżowej labiryntu, którego ściany były wypełnione dziesiątkami oprawionych w ramki okładek magazynów, komiksów redakcyjnych i fotografii przedstawiających wpływ kariery jednego człowieka. (Kiedy dzwonisz i czekasz, usłyszałeś jego muzykę z tematu Tonight Show odtwarzaną w kółko.) Położony w budynku na dziedzińcu nad sklepem z jogurtami, sklepem z cygarami, godzinnym sklepem fotograficznym i Starbucksem, właśnie tutaj udał się do przypomnieć sobie, jak zarabiał na życie. W obszernym pokoju, który tam zajmował, nie było biurka, a raczej duży stolik kawowy przed długą sofą – centrum nerwowe, z którego prowadził interesy. Był tam również stół konferencyjny zastawiony książkami i jazzowymi płytami CD, a także różne eksponaty, w tym gumowy kurczak z brązu, podarowany mu przez pisarzy na końcu. Moim ulubionym ciekawostką w pokoju było jednak prostokątne pudełko z pleksiglasu zawierające prawdziwego starego rozpadającego się gumowego kurczaka, symbolizujące komedię, oraz drewnianą strzałę, pozostałą po kiepskim szkicu Custera, symbolizującą porażkę, którą trzymał oba ukryte za biurkiem Tonight Show od samego początku jako prywatny sprawdzian ironii. W zeszłym roku przywiózł też swoją obfitość nagród i trofeów – wśród nich sześć Emmy, Peabody, Prezydencki Medal Wolności i laur Kennedy Center – ponieważ nie chciał, by były w domu. Po opuszczeniu biura wysłał cały skarb wraz ze wszystkimi obiciami ściennymi do Towarzystwa Historycznego Elkhorn Valley w jego rodzinnym mieście Norfolk w stanie Nebraska. „Nagrody i takie rzeczy sprawiają, że czuję się niekomfortowo” – powie, blednąc. – Pomyślałem, że jeśli ci mili ludzie z Norfolk chcą ich i mogą coś z nimi zrobić, to dobrze ich zabierz. (W międzyczasie kurczak i strzała wróciły do ​​​​jego domu.)
Cała ta dezinwestycja zrodziła się ze świeżych planów, jednak jego życie w ciągu ostatnich sześciu lat coraz bardziej stawało się życiem marynistycznym. Ostatnio jest opętanym wioślarzem, poważnym kapitanem zupełnie nowego, trójpokładowego, trzypiętrowego statku o długości stu trzydziestu stóp, który jest jego radością. („Jest ogromny”, mówi Sotzing. „Jest tak duży, że hrabia Schieb nie pomalowałby go za 39,95 dolara!”). lubiłem wodę. Więc przeniosę swoje biuro na łódź, gdzie będę miał wszystkie SAT-COM i sprzęt komputerowy. Stamtąd mogę zrobić wszystko, co mogę zrobić stąd.” W połowie marca poleciał po nią ze stoczni w Westport w stanie Waszyngton i wraz z małą załogą pilotował go z powrotem do swojej przystani Marina del Rey w ciągu trzech dni. („Zapytałem go, czy to wszystko, o czym myślał”, powiedział mi Sanders w dniu swojego powrotu. „Powiedział: »To więcej!«”) Ta łódź zastępuje 80-metrową luksusową platformę, na której pływał linii brzegowej od końca 1995 roku i na nowo odkrył zew morza. Uwielbia oglądać wodę z wody, wie, gdzie można spotkać bawiące się wieloryby, skacze, by zabrać bliskich na krótkie lub długie wycieczki. Nie ma dla niego lepszej kryjówki, zdajesz sobie sprawę, niż kontrolowane dryfowanie życia. Zeszłego lata pływał przez ponad dwa miesiące wokół wysp San Juan, na północ od Seattle, witając przyjaciół i członków rodziny, którzy wskoczyli na pokład. „Jest człowiekiem pełnym pasji i potrzebuje pasji” – mówi Sanders. „Tonight Show było jego pasją przez trzydzieści lat, a teraz ma wodę”. Albo, jak powie: „W moim życiu to się doskonale ułożyło”.

Spogląda na zegarek i przychodzi mu do głowy pewna historia. Na drugim końcu kanapy przy biurku znajdował się zegar, na którym prowadzący śledził pozostały czas transmisji. W niektóre noce — to były męczące noce — czas stawał w miejscu, ponieważ Bob Newhart i inni przykuci do kanapy dowcipnisie cofali wskazówkę minutową, gdy nie patrzył. „Rozmawiałbyś z jakimś tępakiem i spojrzałbyś w górę, a zegar się nie poruszył. Rozmawiasz jeszcze trzy minuty i znów patrzysz w górę, nic! Żadnego ruchu! Więc przedstawienie nigdy się nie kończy! zorientowali się, co robią”.

Nawiasem mówiąc, obie jego łodzie zostały ochrzczone mianem Serengeti - od prymitywnych równin Tanzanii, które po raz pierwszy urzekły go w styczniu 1993 roku. ale prawdopodobnie nie zrobię tego." Wkrótce zmienił zdanie po tym, jak „siedział w Malibu i oglądał kopulujące kolibry”, jak opisał swoje wczesne miesiące bez pracy. Wraz z żoną Alex, synami Chrisem, zawodowcem w golfa i Corym, autorem tekstów i gitarzystą („moi chłopcy”, nazywa ich teraz odpowiednio 52 i 49) oraz swoim przyjacielem, ekspertem od przyrody Jimem Fowlerem, stworzył trzytygodniowa pielgrzymka na afrykańską wieś, doświadczenie, które wyzwoliło go jak nigdy dotąd. „Powiedział, że Afryka zmieniła jego życie” – mówi Fowler. „Ma większą wiedzę i uznanie dla świata przyrody, niż ktokolwiek mógłby się domyślić. Przeżyliśmy kilka prawdziwych przygód — mnóstwo lwów, lampartów, hien, gnu. pistoletu przejął nawet stery samolotu, kiedy opuściliśmy Tanzanię, lecąc tuż obok Kilamanjaro. Nie zawahał się wcale”. („Kiedy samolot jest w powietrzu, łatwo jest latać”, powiedział mi Carson. „Lądowanie to wielka sprawa”). że potrafi mówić niebieskimi smugami suahili, którego nauczył się w domu przed pierwszą podróżą. (Podobnie nauczył się podstaw rosyjskiego przed podróżą, przed przejściem na emeryturę, do Związku Radzieckiego z Wrightami.) „To utrzymuje umysł bystry”, wyjaśnia.

Niniejszym zaświadczam, że Johnny Carson mówiący w suahili to niezwykła rzecz. On uraczył mnie oszałamiającymi falami tego i wyraźnie puchnie z radości przy tym. Zazwyczaj zaczyna takie energiczne spięcia w taki sposób: „Mie kikisa suahili bizori laiki suka nasi fumba geuzo gaz ardhi!” – choć mogę się mylić. (Tłumaczenie zgrubne: „Mówię szybko w suahili, bo to pasuje i możemy zadziwiać i zmieniać świat!” – chociaż mogę się mylić). „To słodki język”, mówi. — Płynie i jest stosunkowo łatwo. Tafudhali – „proszę, proszę”. Czy to nie miłe słowo? Świetnie się nim bawiłem w Afryce, ucząc się na tyle, by komunikować się z ludźmi. Pewnego dnia ekipa z trasy przyniosła mi „Nairobi Times”, jakbym mogła to przeklęte przeczytać. Pomyśleli Byłem tak biegły, ale oczywiście nie byłem. Musiałem przebrnąć przez to, jakbym cieszył się moją gazetą. Ale to było miłe doświadczenie”. Nawiasem mówiąc, gdzieś w jego domu jest film, w którym wykonuje magiczne sztuczki, robi tupot suahili dla grupki tubylczych plemion o szeroko otwartych oczach, którzy najwyraźniej wierzą, że znajdują się w obecności jakiegoś siwowłosego szamana.

Mówisz mu, że poszedłeś zobaczyć, co zostało z Carnaca. „Mmmmm-hmmm-hm-hm-hm-hmmmm,” chichocze cicho, trochę niepewnie. W boski i pograniczny mistyczny sposób Carnac prowadzi bezcielesne życie we wspaniałości. Aby stać się jego charakterystyczną kreacją, słynnym gościem ze Wschodu, przywdział turban z piórami i klejnotami, czarny golf z inkrustowaną broszką i pelerynę z czerwoną satynową podszewką. Ostateczna, prorocza, cudowna odpowiedź wielkiego wróżbity: pytanie „Green Acres”: „Co trzymałby Kermit Żaba, gdybyś kopnął go w niewłaściwe miejsce?”, została udzielona trzy miesiące przed zamknięciem sklepu w Burbank. Kostium wrócił do domu w bagażniku Corvette później tego lata, otworzył dzwonek do drzwi i przekazał części temu podekscytowanemu gościowi, Jamesowi Comisarowi, znanemu konserwatorowi zabytków telewizyjnych. „James”, powiedział, „zrobiliśmy mały show i było w porządku i pomogliśmy niektórym ludziom w ich karierze, ale to nic wielkiego. Proszę, zachowaj prostotę. Zespół jest teraz nieskazitelnie ufortyfikowany do prywatnego widoku tylko w magazynie w zachodnim Los Angeles, ukrytym z pistoletem fazerowym kapitana Kirka i kapeluszem Gilligana oraz tysiącami innych podobnych skarbów. Aby dotknąć turbanu, wymagane są białe rękawiczki. Na czole nadal pojawiają się plamy po makijażu. „Ten turban”, mówi z szacunkiem Comisar, „jest jajem Faberge naszego wspólnego doświadczenia telewizyjnego. Był królem i to była korona”. Nawiasem mówiąc, królowi nie zależy na tym, by kiedykolwiek ponownie zobaczyć swoją koronę. „Jeśli to służy celowi lub czemuś”, mówi, zdziwiony zamieszaniem, „jesteśmy szczęśliwi, że możemy go mieć”.

„Jestem optymistycznie nastawiony do telewizji”, powiedział, odbierając nagrodę komunikatora roku w Nowym Jorku w maju 1993 roku, rok po tym, jak przestał się komunikować. „Oczywiście, wiesz, że w branży rozrywkowej optymista to akordeonista z sygnalizatorem dźwiękowym”. W rzeczywistości jest na tyle optymistyczny, że opanował programowanie swojej maszyny TiVo, aby nagrywać wszelkiego rodzaju programy telewizyjne, które przerażają go do szpiku kości. Lubi bzdury, choćby przewrotnie, i powie ci, że nie brakowało go, by go rozbawić. Wymienia takie realizacje jak Krzesło, Izba, Fear Factor, a zwłaszcza Survivor, jako jedne z najbardziej skandalicznych bzdur, jakie kiedykolwiek widział: „Ci ludzie są w takim samym niebezpieczeństwie, jak ja jem obiad. jest tam ekipa. Jest catering. Ekipa musi jeść! Przecież nie umrą w dżungli. Ci głupi ludzie zrobią wszystko, co zasugeruje reżyser, bo chcą być w telewizji! ktoś! Ludzie zrobią wszystko, co ktokolwiek im powie. Mówię, weź je i umieść w Kongu na cztery dni – zobacz, jak tam sobie poradzą. Albo może Goma w sierpniu podczas sezonu lawowego. Daj im trochę niebezpieczeństwa Przypomina mi świetną rutynę Sama Kinisona, w której opowiada o kręceniu reklam z głodującym dzieciakiem na pustyni: „Czy ekipa nie mogłaby mu po prostu dać kanapki!”. A reżyser krzyczy: „Nie karm go, to zrujnuje strzał!”
W związku z tym możesz bezpiecznie go sobie wyobrazić na szczycie wzgórza Malibu, dzierżącego pilota, monitorującego upadek cywilizacji za pomocą medium, które pomógł zdefiniować. Właśnie wtedy, gdy wierzy, że osiągnęliśmy otchłań, jest zawsze pocieszony, gdy znajduje nowe dowody, które udowadniają, że zło nie ma dna. Z tego powodu tęskni za okropnymi corocznymi świątecznymi specjałami Kathie Lee Gifford, a co więcej, za przezabawnymi, prześmiesznymi recenzjami tych specjałów autorstwa Toma Shalesa. „Czytaliśmy sobie na głos fragmenty przez telefon” — mówi Peter Lassally. „Johnny ich kochał!” (Carson zadzwonił nawet do Shalesa, by go pogratulować.) Jeszcze bardziej lubi skandaliczne telewizyjne konkursy piękności na żywo i teletony. (On i Lassally regularnie wymieniają się radosnymi rozmowami podczas teletonu Chabad, transmitowanego w Los Angeles, na którym od lat bawią się komiks Jan Murray, aktor Jon Voight i tańczący rabin. „Czy to oglądacie?”, pytają się nawzajem. ) Tegoroczna rozrywka podczas Super Bowl również dała mu świetną pauzę: „Kiedy spojrzysz na tę produkcję – daj mi spokój! Norman Mailer powiedział coś o patriotyzmie jako miłej rzeczy, ale po prostu trochę się rozluźnij. Ma rację. trochę przesadzony. Fajnie jest żyć w tym kraju, ale wyluzuj!”
Ponieważ żaden rozwój sztuki telewizyjnej nie umknie jego uwadze, twierdzi, że natknął się na kolejny nowy afront: „Czy zauważyłeś, że czasami, gdy oglądasz kanał Playboy, nagle zmienia się on w hardcorową pornografię?” on powie. „Pierwszy raz, kiedy mi się to przydarzyło, byłem w szoku. A dwie godziny później nadal byłem w szoku. A dwie godziny później – jeszcze bardziej w szoku!”

Nagle przestaje mówić, bo wyciąga szyję, wpatrując się w ziemię, gdzie chowa się gołąb. – Jakieś wiadomości? pyta ptaka.

I tak doszłoby do tego: w zeszłym roku gospodarz Oscara Steve Martin uznał, że nadszedł właściwy czas i zaproponował plan podczas gry w pokera. Wspomina: „Wyszedłem w połowie koncertu i powiedziałem: „Do tej pory przeglądałem taśmę i okazuje się, że jestem najlepszym gospodarzem Oscara w historii! Jestem bardzo podekscytowany, ponieważ wiele gościli wspaniali ludzie”. Ciągle mówię, a potem Billy Crystal wychodzi za mnie i przerywa: „Steve, wiesz, przeglądałem taśmy z ostatnich sześciu lat i okazuje się, że byłem najlepszym gospodarzem Oscara w historii!”. A ja na to: 'Och, naprawdę?' Potem wdaliśmy się w kłótnię – a Johnny wychodził za nami, co doprowadziło do zawalenia się domu. A potem odwracaliśmy się, bardzo skruszeni i może trzymaliśmy się za ręce, Billy i ja, i odchodziliśmy z zakłopotaniem. Ale oczywiście pięciokrotny gospodarz Oscara Carson odmówił. „Powiedział, że wygląda na to, że potrzebuje uwagi, że krytycy powiedzieliby, że próbuje zwrócić na siebie uwagę. Powiedziałem mu: „Nie ma osoby na tej ziemi, która by tak pomyślała”. Ale to jest jego bardzo środkowozachodnia moralność i pokora”.

Zapytałem Carsona o ten fragment, kiedy po raz pierwszy do mnie zadzwonił. – To był fajny pomysł – powiedział. „Ale powiedziałem mu: »Steve, to prawie obowiązkowa owacja na stojąco«” – wypowiedział te dwa ostatnie słowa, nawiasem mówiąc, z wielkim niepokojem – „więc, nie, zamierzam się schować . Zrozumiał. Ale to bardzo bystry dzieciak. Jednak to Martin pomógł nieco wydobyć Carsona z ukrycia w październiku 2000 r. – „Johnny powiedział mi, że coś pisze” – wspomina – „a ja powiedziałem: 'Zadzwonię w twoim imieniu do New Yorkera'. Opublikowanym rezultatem był krótki humorystyczny artykuł – podobny do tego, co robił przy swoim biurku, po monologu zatytułowanym „Przysłowia według Dennisa Millera”. (Na liście dziesięciu: „8. Ludzie, którzy mieszkają w szklanych domach… są otoczeni przez dziwną hybrydę stałych płynów lub płynnych ciał stałych.”) Dwa miesiące później ukazał się drugi artykuł: „Ostatnio odkryte listy z dzieciństwa do Mikołaja”, który ujawnił zagubione listy życzeń świątecznych młodych ludzi, takich jak William Buckley, Peter Roget i Donald Rickles. Powiedział mi, że pracuje nad trzecią, na podstawie wiadomości, którą zauważył na temat akredytowanej uczelni astrologicznej. „Zaczynam pisać, a jeśli to nie działa, odkładam to na chwilę” – powiedział. Jego przyjaciel, reżyser-komik David Steinberg, wyjaśnia ten problem: „Ma tylko jeden cel, o którym wiem: chce być zabawny w druku. Czasami martwi się, że może nie być, a ludzie będą to oceniać po nie słyszałem od niego od tak dawna. To klasyczny dylemat komika”. Pewne jest to, że wydrukowana strona będzie jedynym miejscem, w którym kiedykolwiek raczy się powrócić do publiczności – a nawet wtedy, w jak najszybszych pociągnięciach.
„Nie ma sposobu, aby kiedykolwiek skłonić go do powrotu”, mówi Barry Diller, „ponieważ Bóg wie, próbowałem. Wszyscy to robili. Nie znam nikogo oprócz Cary'ego Granta, który zszedłby ze sceny z taką godnością i elegancją”. (Nawiasem mówiąc, Cary Grant był najbardziej pożądanym gościem, który nigdy nie pojawił się w The Tonight Show, ponieważ Johnny Carson nie mógł go zwabić z emerytury). York, Bob Wright od dawna energicznie błagał emerytowanego, aby po raz ostatni pojawił się w tym programie. „To będzie żenujące, jeśli go tam nie ma” – powiedział mi Wright. Emeryt dał jednak jasno do zrozumienia, że ​​zamiast tego usiądzie na swoim kolosie Serengeti, wyznaczając kurs w dół przez Kanał Panamski na Karaiby. Będzie unosił się przez miesiące, dzięki. „Powiedziałem mu, że mamy samoloty”, powiedział Wright. "Możemy go złapać gdziekolwiek jest. Łódź to nie więzienie!"
Oczywiście oczy Carsona marszczą się wyzywająco, a także migoczą z chłodu na wspomnienie takiej głupoty. – To się nie stanie. To się nie stanie. Uh-uh – mówi zdezorientowany, ale stanowczy. On chce dobrze. Wiem, że NBC chce dobrze.Ale jestem na emeryturze. Nie wrócę do telewizji. Nie ma potrzeby wracać. To będzie jedna z tych rzeczy, w których można sobie pogratulować: „Chodź, zobacz, co zrobiliśmy! Spójrz, jacy jesteśmy dobrzy! Po prostu tego nie zrobię! Podjąłem tę decyzję dawno temu i dobrze mi to służyło. A potem pojawia się genialne westchnienie najbardziej pewnego siebie mężczyzny wraz z jasnym uzębieniem. – W każdym razie mogą wysłać samolot – mówi, wzruszając ramionami. Będę w Trójkącie Bermudzkim. Wiadomo, że tam znikają samoloty”. Jego ciało kołysze się, kiedy śmieje się ze swojego śmiechu. Będzie się śmiał tym samym śmiechem na pełnym morzu, kiedy skanuje Internet, by przeczytać o tym, co przegapił. Ponieważ, widzicie, tęskni nic więcej.

CO JOHNNY ZNACZY DLA MNIE?

STEVE MARTIN:
„Ze wszystkich gospodarzy Johnny był najbardziej hojny. Uwielbiał, gdy ludzie strzelali. Pamiętam, kiedy byłem na pierwszym kilka razy, po prostu wyczuwając jego wyczucie czasu i hojność na linii, o której musisz mówić. Wiedział, co musi zrobić do ustawienia, a on zawsze wiedział, jak ważne jest, aby konfiguracja była dokładna. Za każdym razem, gdy go rozśmieszałeś – nawet dzisiaj – czujesz w środku naprawdę ciepło. przywilej przebywania z nim w sytuacji społecznej.

„Pewnego wieczoru pojawiły się informacje o jego taśmach i byłem tym zafascynowany. To było jak oglądanie świetnego filmu – nie można go wyłączyć. jak ważny był ten spektakl w naszym życiu, w swoim tonie. Jego ton otulił nas pod koniec dnia i sprawił, że byliśmy szczęśliwi, i nie miał w nim cynizmu. To był rodzaj ostatniego stanowiska szczerości w komedii, bez ironii. było po prostu totalnie, totalnie zabawne. Widząc, jak te obrazy mijają, zapominasz, jak ważne były dla naszego zdrowia psychicznego. Mówi, że odszedł we właściwym czasie. Może we właściwym czasie dla niego, ale nie we właściwym czasie dla nas. "

PRZEŁADUNEK GARRY'EGO:
„Oto największy komplement, jaki mogę dać Johnny'emu: powiedzmy, że jest uważany za najlepszego prowadzącego talk-show w historii – i nadal uważam, że jest niedoceniany. Był po prostu zabawny noc po nocy, wśród wszystkiego, co robił. opowiada o tym, jaki był zabawny, ale jest zabawnym, zabawnym człowiekiem. W sensie zawodowym jest dla mnie postacią ojca. Wzorem do naśladowania, mentorem i zawodowym ojcem. Zadzwonił do mnie raz po tym, jak gościłem Tonight Show i powiedział: „Byłeś trochę zbyt zabawny”. I to był taki komplement. Dla mnie znaczył wszystko. Musisz pamiętać, że gospodarze wszystkich późnych koncertów nie mają teraz gospodarzy gościnnych. Johnny pozwoliłby tej wybranej grupie osób zastąpić go . Do końca życia będę wdzięczna, że ​​pozwolił mi to zrobić. Dzwonię do niego od czasu do czasu, ponieważ naprawdę za nim tęsknię. Jest ponadczasowy, naprawdę wyjątkowy.

SZLIFIERKI LARRY:
„Godziny po zakończeniu mojego programu kupiłem dom w Malibu, tuż obok Johnny'ego Carsona. Spędzam dni przesiadując na plaży i spacerując tam iz powrotem po posiadłości Johnny'ego, mając nadzieję, że wpadnę na niego, abyśmy mogli porozmawiać o naszym talk show doświadczenia, ale jak dotąd go nie widziałem. Jego przyjaciele upierają się, że ma telefon, ale nie udało mi się uzyskać numeru od nikogo. Jestem pewien, że to jego próba uszanowania mojej prywatności. On wie, co to jest Lubię schodzić z tego rodzaju sukcesów, jakich doświadczamy w rozmowach z gospodarzami programów, i doceniam jego uwagę. Ale wystarczy. Jeśli Johnny to przeczyta, mam nadzieję, że poczuje się na tyle komfortowo, by wpaść i powiedzieć: „Cześć, Larry, ja Jestem wielkim fanem i tęsknię za oglądaniem cię każdej nocy.
„Johnny, zostawiam drzwi otwarte we wtorkowe wieczory, więc po prostu wejdź i usiądź, bo chciałbym porównać z tobą notatki na temat… wszystkiego! Albo jeszcze lepiej, chodźmy kiedyś do Disneylandu z Ricklesesem i Newhartami. "

DON RICKLES:
„Johnny Carson jest wspaniałym facetem, wspaniałym facetem, zabawnym facetem, kapryśnym facetem i wrzodem na tyłku z trzema lub czterema żonami – kto to robi? A teraz idź pocałuj go w dupę i zostaw mnie w spokoju! Właściwie, kiedy wszystko jest powiedziane i zrobione, Johnny miał dwa życia. Był magiczny, gdy światło było włączone. A kiedy światło było wyłączone, był innym facetem. Nie żeby nie był fajnym facetem, ale miał swoje chwile kiedy był z tobą lub był sam. Bycie przy funkcjach nie było jego szczęściem. Kiedy musiał wstawać do występu, uwielbiał to. Kiedy byliśmy sami lub w kameralnym gronie, był świetną zabawą. Ale w duża impreza, on powiedział: „Wracajmy do domu!”

CARL REINER:
„Myślę, że jest jedynym mężczyzną, który przeszedł na emeryturę i miał to na myśli. Przez tyle lat dostawał tyle podziwów. Jednak nie ma nikogo na świecie, który nie chciałby być pamiętany za to, co zrobił tak dobrze. żeby go tak gryźć. Ale jest też bystrym teatrzykiem. Wie, co zrobił i wie, jakie to jest dobre. Któregoś dnia odtworzyłem zestaw DVD z jego najlepszymi rzeczami dla mojej żony i dla mnie. Nazwałem go trzema kilka dni później i szczerze powiedział, że to najlepsza rozrywka, jaką mieliśmy od dłuższego czasu. Naprawdę się z tego śmialiśmy. I chodzi o to, że słyszałem w jego głosie, że naprawdę docenia to, że jest doceniany.

BOB NEWHART:
„John zawsze rzucał mi podkręconą piłkę w serialu. Wiedział, że może mi zaufać, a ja wiedziałem, że mogę mu zaufać. Robiłeś wywiad wstępny, a on dostawał notatki: „Rickles i ja właśnie wróciliśmy z Podróż do południowo-wschodniej Azji, a Bob opowiada zabawną historię o Hanoi. Wychodziłem i siadałem, a Johnny pytał: „Czy jeździsz na nartach?”. A ja patrzyłem na niego w stylu: „Ty sukinsynu! Nie mam żadnych zabawnych historii o nartach!”. Nie zrobiłby tego komuś, kogo nie znał zbyt dobrze. Ale miał to spojrzenie w oczy i wiedziałem. Byłem na kilka tygodni przed ostatnim koncertem i kiedy schodziłem z kanapy tego wieczoru, Zdałem sobie sprawę, że era się skończyła. Po prostu minęła. Nigdy więcej tego nie zrobimy. Pod koniec programu powiedział do mnie: „Bob, co mogę powiedzieć?”. To był koniec."

NEIL SZYMON:
„Jest niesamowity, bo lekarze powiedzą ci, żebyś nie przechodził na emeryturę, chyba że masz coś naprawdę dobrego do zrobienia. Johnny pokonał wszystkie te szanse. Wyjechał do Afryki, pojechał na Wimbledom, podróżuje z żoną w tak wielu miejscach. do niego: „Tęsknisz za tym?” Mówi: „Raz na jakiś czas, ale niewiele”. Myślę, że właśnie dlatego lubi grę w pokera – ma ujście, by być dla nas zabawnym”.

DAWID STEINBERG:
„Jedyną rzeczą dotyczącą Johnny'ego, której nikt teraz nie ma i prawdopodobnie nigdy nie będzie miał, jest to, że śmiał się i lubił cię, miałeś karierę następnego dnia. Wyświęcił kulturę, ponieważ był na nią tak otwarty. Jesteś dobry” i był bardzo bezpretensjonalny. Z tego powodu oglądanie The Tonight Show było ekscytujące. Chciałeś wiedzieć, z kim będzie dobrze. Mógłby decydować nie tylko o komikach, ale o wszystkich. szum następnego dnia. Gdyby poprzedniego wieczoru był świetny koncert, wszyscy mówiliby o tym i zawsze brzmiałoby: „Carson naprawdę polubił tego gościa!”. Ale nigdy nie powiedziałeś: „Carson był wspaniały zeszłej nocy”, ponieważ zawsze był wspaniały”.

DOC SEVERINSEN:
„Pierwsze sześć miesięcy po tym, jak wystartowaliśmy, było bolesne. Byłem zajęty, ale czułem się nie na miejscu, jakby coś było nie tak i przegapiłem wszystko. Zacząłem czuć się jak Birdman z Alcatraz. lata, w których występowaliśmy, to było ostatnie dziesięć lat, kiedy zacząłeś się zastanawiać: „Boże, jak to się skończy?”. Zawsze myślałem, że może pewnego dnia Johnny pojedzie do pracy, wpadnie w korki, zawróci, pojedzie do domu i powie NBC: „Nie przyjdę dzisiaj ani jutro, ani nigdy więcej. Przeszedłem.' Ale zrobił to z klasą. Każde miejsce, do którego podróżuję, wszyscy ludzie chcą wiedzieć to: „Jak się ma Johnny?”. – Czy on wróci i zagra przedstawienie? Brakuje go. Nie ma na to dwóch sposobów”.

BETTE MIDLER:
„Bardzo za nim tęsknię. Chłopaki z późnej nocy – są dobrzy, ale z Johnnym nigdy nie byłeś spięty. Zawsze był kimś, z kim możesz być całkowicie zrelaksowany i wiedziałeś, że nigdy cię nie zawiedzie. nigdy tego nie robiłem. Jest w nim coś – po prostu ogromny urok osobisty. Przed ostatnim razem z nim robiłem próbę dźwięku i pomyślałem: „Zastanawiam się, jaka jest jego ulubiona piosenka?”. Odwróciłem się do Doktora i zapytałem, a on powiedział, że to „Oto ten deszczowy dzień". Nie mogłem uwierzyć, że zapomniałem zapytać przed tą minutą. Ale na szczęście znałem tę piosenkę, więc zmieniła się w improwizowany moment, który był bardzo słodko. Tej nocy zawiódł wielu strażników. Kiedy skończyłem, założyłem mu czerwony lei na szyję i uciekłem. Wszystkie te emocje – prawie umarłem.

SHERRY LANSING:
„W zeszłym roku organizowałem przyjęcie urodzinowe dla (producenta) Danny'ego Melnicka i to on przygotował miejsca siedzące. Po jednej stronie umieścił Johnny'ego Carsona, a po drugiej Steve'a Martina. Pamiętam, jak pomyślałem: „O mój Boże, to to naprawdę jeden z emocji w moim życiu i mam nadzieję, że będę wystarczająco dowcipny”. Byli poza histerią. Zaczęli rozmawiać, opowiadać historie i opowiadać dowcipy. Kolacja trwała godzinami. Pomyślałem: „Czy ja słucham rozmowy tych dwóch mężczyzn i Johnny'ego komplementującego Steve'a za dobrą robotę, jaką wykonał podczas rozdania Oskarów? i Steve mówiący: „O nie, nikt nigdy nie będzie w stanie zrobić tego tak, jak ty”. Johnny jest przystojny i uroczy. Ma błysk w oku i błysk w chodzeniu. Jest najbardziej dowcipnym, najbardziej czarującym, ciepłym, uroczym, zabawnym osobnikiem, a do tego jest ciekawy zarówno intelektualnie, jak i emocjonalnie. Chce wiedzieć, co ty. znowu robisz, jakie jest twoje życie – i może mówić o wszystkim, jak widzieliśmy przez trzydzieści lat.

CHEVY POŚCIG:
„Jest osobą skupioną i skoncentrowaną, która wydaje się wiedzieć, czego chce. Kiedy powiedział, że nadszedł czas, aby odejść, miał to na myśli. Wszyscy myśleli:„ Och, zobaczymy się za sześć miesięcy, ponieważ musi mieć uwielbienie. Nie potrzebuje uwielbienia. To fałszywy obraz tego mężczyzny. Nie musi już taki być. Ma prawdziwe życie. Jest zajętym facetem, który prowadzi prawdziwe życie. Nie byłem w stanie. za jakiś czas będziemy grać w pokera, ale zadzwoniłem do niego jakiś czas temu, ponieważ słyszałem plotki, że jego włosy zupełnie urosły, jak Lyndon B. Johnson, i że robi się dziwny. I oczywiście nie była to prawda .Jest taki sam jak zawsze, tylko lepszy."

ROBIN WILLIAMS:
„Nie widziałem go od tak dawna. Czy ma teraz długie włosy? Przez chwilę słyszałem, że ma długie włosy i powiedziałem: „Chcę to zobaczyć!” Nie wiedziałem o tym! Powinien wrócić na jedną noc tylko po to, żeby rozwalić ludziom umysły. „Spójrz, kto tu dziś jest! Doktorku! Ed! Cześć! Tu Johnny!”. To tak, dokąd poszedłeś, Joe DiMaggio? Zapomnij o Cheneyu – gdzie jest Johnny?! Znajdź Johnny'ego w tłumie. To była piękna forma sztuki, w której był mistrzem. To nie było ironiczne ani cyniczne – to było po prostu zabawne. Kiedy miał gościa, który mu się podobał, po prostu odpuszczał i siadał. Po prostu wybuchał śmiechem, a ja myślałem: „Och, tak, kochanie!”. A ty po prostu rzucałbyś w niego kolejnymi, aby zobaczyć, jak idzie dalej. Ale król opuścił budynek. Wyłącz reflektor, przyjacielu. Nie wiedziałem o tym!


Alex Baldwin, Sterling K. Brown, kolejne kopnięcie weekendu Emmy

LOS ANGELES — Aktor Sterling K. Brown bierze jeden dzień na weekend Emmy.

Gwiazda i nominacja “This is Us” żongluje napiętym harmonogramem godzin połączeń i imprez przed niedzielną ceremonią wręczenia nagród, gdzie jest nominowany do głównej roli w serialu dramatycznym.

„To jest rękawica”, powiedział Brown w czwartek na imprezie The Hollywood Reporter i SAG-AFTRA Emmy Nominees Night. „Mam jutro pracę, jutro są trzy imprezy i dwie imprezy w sobotę i niedzielę. A potem muszę być w pracy w poniedziałek o 6 rano, więc zapamiętuję linie. Ale ja dobrze się bawię i po prostu staram się cieszyć każdą chwilą, gdy nadchodzi.

Brown i inni nominowani oraz przedstawiciele branży zebrali się na drinki i smakołyki, takie jak tosty uniwersyteckie i pizza z truflami, w Jean-Georges w Waldorf Astoria, zanim weekend Emmy rozpoczął się na pełnych obrotach.

Uczestnicy, tacy jak Alec Baldwin i jego żona Hilaria Baldwin, występowali na dworze z takimi osobami jak Matthew Modine, Anne Heche, William H. Macy i Felicity Huffman, podczas gdy Bob Odenkirk rozmawiał z boku, a Geoffrey Rush przedstawiał swojego syna na przyjęciu.

Modine, pogrążony w rozmowie z Baldwinem, zatrzymał się, by przytulić swojego młodego partnera “Stranger Things” Gatena Matarazzo, gdy przechodził obok. spędzając czas poza domem.

“Muszę poznać Aleca Baldwina. To było fajne, powiedział później Matarazzo.

Huffman oderwał się, żeby napić się drinka przy barze. Śmiała się, że jej przygotowanie do Emmy obejmuje przejście na dietę dwa tygodnie temu, a złamanie jej dzień później.

W niedzielę ma nadzieję, że skupi się na pracy.

“Nie sądzę’, że powinien to być pokaz polityczny. Nie sądzę, aby ludzie oczekiwali, że programy z nagrodami zostaną potwierdzone w ich polityce lub zakwestionowane w ich polityce” – powiedział Huffman. “Myślę, że to’ nadużycie władzy. To nie jest to, co mamy tam robić

Sterling K. Brown (z prawej) i Ryan Michelle Bathe biorą udział w Nominacji THR i SAG-AFTRA w Waldorf Astoria w czwartek w Beverly Hills w Kalifornii.


27 prezentów „Schitt's Creek”, które są po prostu najlepsze

Pokieruj swoim wewnętrznym Davidem, Alexis, Moirą i Johnnym za pomocą notatnika, torby na zakupy, kolorowanki i nie tylko.

Trafiłeś do tego artykułu, ponieważ albo jesteś zakochany Zatoczka Schitta lub znasz kogoś, kto nie może przestać cytować Katarzyna O'Harakultowa postać, Moira Rose. Nagrodzony Emmy kanadyjski program to w końcu kopalnia złota z ostrymi linijkami, poruszającymi fabułami i wręcz przezabawnymi zwrotami akcji. A teraz, gdy cały sześciosezonowy serial jest na Netflix, coraz więcej osób odkrywa komediową magię, którą Catherine, Eugene Levy, Dan Levy, oraz Annie Murphy stworzony podczas portretowania Rodziny Róż.

Tak więc, jeśli poczujesz się *pozytywnie nękany* spotkaniami w domu lub załatwianiem świątecznych zakupów, wszystko, co musisz zrobić, to przejrzeć ten przewodnik, aby uzyskać natychmiastowe informacje na temat prezentów. Jak wkrótce się przekonasz, na tej liście jest trochę wszystkiego, co Alexis, od toreb na zakupy i naszyjników po koszule i przybory kuchenne. Przejrzyj i uzyskaj po prostu najlepsze pomysły na Schittgłowy (tak, tak nazywają fanów) w twoim życiu. Zaufaj nam, nikt nie będzie zachowywał się jak niezadowolony pelikan po rozpakowaniu jednego z tych smakołyków.

FYI: Niektóre przedmioty mogą zostać wysłane jeszcze w tym roku z powodu pandemii. Możesz sprawdzić tutaj wszystkie terminy wysyłki, aby upewnić się, że Twój przedmiot dotrze na czas przed świętami.

Ew, rzeczywiście. Odrobina humoru przydaje się z tą ozdobą, która potwierdza ten niezwykle trudny rok. Możemy mieć tylko nadzieję, że 2021 będzie znacznie mniej *Schitty.*

Moira i David doskonale wiedzą, jak trudne może być przestrzeganie przepisu (nawet jeśli jest to Twój własny przepis). Jednak posiadanie tych łyżek sprawi, że gotowanie w kuchni będzie o wiele przyjemniejsze. nawet jeśli wybuchnie kłótnia o to, jak złożyć ser.

Obejrzyj dowolny odcinek Zatoczka Schitta, a zakochasz się w złotym początkowym naszyjniku Alexis. Na szczęście możesz zdobyć jeden dla siebie i swoich przyjaciół z Anthropologie, aby naśladować estetykę boho-chic Alexis.

Bądźmy szczerzy: Każdy kto widział program, chciał zrobić zakupy w aptece Davida i Patricka Rose. Dzięki Belle Vie możesz teraz zabrać do domu mały kawałek sklepu dzięki tej świecy sojowej i wegańskiej. Najlepsza część? Możesz wybierać spośród wszystkich rodzajów zapachów, w tym drzewa sandałowego i zamszu, wanilii i bursztynu, wody deszczowej i fiołków, czarnego imbiru i bambusa i nie tylko.

Jeśli chcesz jeszcze więcej Rose Apthecary swag, nie szukaj dalej niż kolekcja Beekman 1802 pachnące różami gadżety do samoopieki. Każdy zestaw z limitowanej edycji zawiera balsam do ciała, balsam do ust, mydło w kostce i ręcznie nalewaną świecę sojową, którą David z pewnością zaaprobowałby. Podaruj cały zestaw ukochanej osobie lub podziel produkty na kilka nadziewaczy!


Główna siedziba nagród 3 maja: Moje ambitne Oskary Planują Dzień Emmy Ekskluzywny tchnienie HFPA o wiele więcej!

Pozdrowienia z centrali Variety Awards!Dziś jest 3 maja 2021, co oznacza, że ​​jest 28 dni do czasu, gdy kwalifikacja Emmy wygasa w dniu 31 maja 45 dni do czasu rozpoczęcia rundy nominacyjnej 17 czerwca 53 dni do czasu emisji Emmy w ciągu dnia 25 czerwca 56 dni do zakończenia rundy nominacyjnej w dniu 28 czerwca 71 dni do czasu ogłoszenia nominacji 13 lipca 108 dni do czasu rozpoczęcia głosowania w ostatniej rundzie 19 sierpnia oraz 139 dni do czasu emisji Primetime Emmys 19 września.

Jest maj, co oznacza, że ​​sezon Emmy FYC wkracza na wyższy bieg. W zeszłym tygodniu poinformowałem o planach Netflixa i Amazon Prime Video, a dziś po raz pierwszy rzucam okiem na plany HBO i HBO Max. HBO / HBO Max mocno opierają się na doświadczeniu kinowym Drive-In w Rose Bowl – gdzie w zeszłym tygodniu doświadczyłem pierwszego Drive-In w sezonie za pośrednictwem „Top Chef” Bravo. Więcej o tym w dalszej części newslettera.

Więcej od Variety

Ale wyprzedzam siebie. Najpierw porozmawiajmy o Oskarach. Przeczytałeś przez tydzień gorących ujęć o tym, co w tym roku mogło lub powinno było zrobić Oscary. Więc zamiast tego chciałbym wyrzucić propozycję na przyszły rok – coś, na co Akademia i ABC mogą zacząć przygotowywać się już teraz, i pomysł, który moim zdaniem może zrobić wielki rozgłos dla Oscarów, biznesu filmowego i kin w całym kraju .

Wiele osób, w tym ja, było w tym roku nieco oszołomionych, że nie było zbyt wielu wzmianek na temat chodzenia do kina, amerykańskiego kiepskiego biznesu kinowego i, co najważniejsze, fanów kina. Z jakiegoś powodu publiczność nie jest już zaangażowana w Oskary (i większość programów z nagrodami, jeśli o to chodzi). Być może to filmy, może to wzrost streamingu, może to brak świadomości połączony z rozproszeniem pandemii).

2022 będzie jednak inny (miejmy nadzieję). Kraj będzie z powrotem otwarty dla biznesu (miejmy nadzieję).

Dlatego moja propozycja na przyszły rok dla programu telewizyjnego: jeśli ludzie nie przyjdą na rozdanie Oskarów, przynieś Oskary ludziom.

Więc zapomnij o Dolby Theater.Przyszłoroczne Oscary muszą odbyć się w kinach, teatrach i multipleksach w całym kraju. Spektakl musi być transmitowany z historycznych teatrów, takich jak Cinerama Dome w Los Angeles, Loew's Jersey Theatre w Jersey City, NJ i Tampa Theatre w Tampa na Florydzie. Z flagowego Alamo Drafthouse w Austin. Z kluczowych lokalizacji AMC, Regal, Cinemark i innych sieci, rozsianych zarówno na głównych, jak i średnich rynkach w całym kraju.

Każda główna kategoria odbywałaby się w innym miejscu. Zgadza się, talent – ​​który i tak powinien być przyzwyczajony do pracy w lokalizacji – będzie musiał podróżować, ale to byłaby część doświadczenia. Być może mogą wybrać lokalizację blisko miejsca, w którym aktualnie kręcą. A może w ich rodzinnych miastach lub w ich pobliżu. Są przyzwyczajeni do bycia na festiwalach filmowych w całym kraju, no cóż, to największy festiwal filmowy ze wszystkich.

W dniach poprzedzających rozdanie Oskarów teatry te będą organizować duże wydarzenia filmowe, zwiększając zainteresowanie pokazami. Wyobraź sobie relacje w lokalnych mediach, tłumy, które wezmą udział, a następnie poczują się zainwestowane w największą noc Hollywood. I wyobraź sobie, jak znaczące będą te wygrane Oscara, ponieważ jest to część masowego świętowania filmu, kina i fanów filmu.

Oczywiście ostatecznym celem jest uczczenie tego wszystkiego — zaczynając od podekscytowania ludzi ponownym pójściem do kina. Aby ludzie ponownie zaangażowali się w filmy, kropka. I oczywiście, aby zorganizować ogólnokrajową imprezę, aby pokazać, jak przeszliśmy na drugą stronę i że kraj (i jego teatry) są ponownie otwarte dla biznesu.

Niekoniecznie jest to tani pomysł, chociaż konglomy mogą z łatwością wspierać niektóre z nich. Teatry udostępnią swoje sale bezpłatnie, w zamian za całą ekspozycję. Lokalne filie ABC mogą zapewnić wsparcie produkcyjne. Prawdziwe wyzwanie sprowadza się do skłonienia hollywoodzkich talentów do podróżowania do dowolnego miasta, w którym zostanie nagrodzona ich kategoria. Ale znowu, jeśli są gotowi do kopytkowania go do małych miasteczek w całym kraju, aby zaprezentować swoje filmy, powinni być gotowi podróżować jako nominowany do Oscara do miasta poza wybrzeżami.

Stawką jest przyszłość filmu, biznesu teatralnego i samych Oskarów. Teraz nie jest czas na kolejne takie same stare, te same stare Oscary, które ostatecznie spotykają się z ziewnięciem. Przyszły rok wymaga czegoś WIELKIEGO. Coś, co skłoni ludzi do rozmowy i chęci do dostrojenia się. Coś, co koncentruje się na FANACH FILMOWYCH, FILMACH i KINACH, w których większość ludzi doświadcza magii kina.

Epickie, przełajowe Oskary przekształciłyby program telewizyjny w święto dla wszystkich. OK, to moja propozycja. Myślę, że byłby to historyczny, niesamowity program telewizyjny. Macie rok, żeby wymyślić, jak to zrobić, Akademia i ABC. Liczę na Ciebie.

Przy okazji, bardzo szczęśliwe urodziny dla Mrs. Awards HQ! A teraz przejdźmy do biuletynu z tego tygodnia. Kontynuujmy!

Wyłącznie: Szef NATAS o tym, jak będą wyglądać tegoroczne nagrody Emmy w ciągu dnia, i planuje powrócić na osobiste wydarzenie w 2022 roku

Po dziesięciu latach przerwy w telewizji, Daytime Emmy wróciły do ​​CBS w zeszłym roku – i najwyraźniej się udało. Narodowa Akademia Sztuki i Nauki Telewizyjnej niedawno podpisała dwuletnią umowę z siecią Eye, aby kontynuować transmisję programu z nagrodami, tchnąc nowe życie w franczyzę, która od 2015 r. była całkowicie wyłączona z telewizji.

„To zobowiązanie na co najmniej następne dwa lata i oczekujemy od tego momentu rozpoczęcia długoterminowej relacji” – powiedział prezes / dyrektor generalny NATAS Adam Sharp, który podzielił się najnowszymi informacjami na temat tegorocznych planów organizacji z Różnorodność i NAGRODY HQ. „My i CBS byliśmy bardzo zadowoleni z występu zeszłorocznego programu i jesteśmy podekscytowani, że możemy to powtórzyć w tym roku. Po dziesięcioletniej przerwie, gdy spojrzysz na liczby dotyczące programu, oczywiście nagrody i oceny transmisji na całym świecie znacznie się zmieniły w ciągu dziesięciu lat… z pewnością widziałem to w przypadku Złotych Globów, Grammy i wszystkich innych. Ale ceremonia Daytime Emmy przyciągnęła większą publiczność niż ktokolwiek inny. Fakt, że to zrobiliśmy, mimo że nie mieliśmy 10 lat, aby angażować publiczność w międzyczasie, był dość niezwykły. Pokazał, że społeczność fanów w ciągu dnia wróciła z mocą i zademonstrowała sieci i społeczności, że nadal tam są i są chętni do świętowania”.

Tegoroczna transmisja telewizyjna, zaplanowana na 25 czerwca, będzie nadal głównie wydarzeniem wirtualnym — chociaż CBS, NATAS i producenci Associated Television International chcą zakotwiczyć program w studiu (w porównaniu z ubiegłym rokiem, kiedy wszyscy prezenterzy byli pokazywani z ich odpowiednich domów).

„Przynajmniej spodziewamy się, że będziemy mieć domową bazę dla programu, na scenie dźwiękowej, a nie wszystko, co będzie dystrybuowane tam, gdzie w zeszłym roku gospodarze również byli w swoich domach” – powiedział Sharp.

Wiele z tych decyzji nie zostanie sfinalizowanych, dopóki nie zostaną ogłoszone nominacje pod koniec maja, powiedział Sharp. „Możemy rzeczywiście prowadzić rozmowy, aby zobaczyć, jaki jest stan rzeczy w LA pod względem pandemii, a także jaki jest poziom komfortu poszczególnych nominowanych” – powiedział. „Ponieważ absolutnie nie chcemy robić – i myślę, że była to przestroga z doświadczenia Oscarów – to zająć stanowisko, które nie szanuje faktu, że różni nominowani mogą mieć różne poziomy komfortu”.

Plan jest taki, aby program został nagrany na taśmie, a gospodarze zostaną ogłoszeni później. (Chociaż gospodarze „The Talk” pełnili obowiązki emcee Daytime Emmy w zeszłym roku, biorąc pod uwagę zamieszanie na tym planie, powtórka koncertu wydaje się mało prawdopodobna). na platformie OTT NATAS w lipcu i prawdopodobnie będzie dostępny na żywo.

Potraktujcie to jako rok przejściowy. W 2022 r. Sharp ma nadzieję, że Daytime Emmys, na żywo z CBS, będzie wyglądać trochę bardziej normalnie. „W przyszłym roku spodziewamy się, że wrócimy osobiście, mamy już zarezerwowane miejsca i już zaczęliśmy planować” – powiedział. „Jesteśmy już w drodze i planujemy teraz dwie ceremonie jednocześnie”.

W szczególności NATAS przygląda się Auditorium Civic Pasadena na przyszły rok. „Myślę, że nadal pozostaje pytanie, czy skonfigurujemy go w taki sam sposób, jak robiliśmy to w przeszłości”, powiedział. „Mamy cały kompleks pod kontrolą. Mieliśmy trochę czasu, aby przemyśleć ceremonię w ciągu ostatnich kilku lat i myślę, że jednym z powszechnych refrenów było to, że przyszły rok będzie nową, nową normalnością. Nie postrzegam przyszłorocznej ceremonii jako powrotu do starego sposobu robienia rzeczy.

„Myślę, że to sprawia, że ​​wracamy do kreatywnej deski kreślarskiej, patrząc na przyszły rok, i mówimy: nie, nie chcemy dalej robić pokazów COVID. Ale nie chcemy też stracić wiedzy o nowych pomysłach, które z tego wynikły. Jak możemy wykorzystać to, co najlepsze z obu światów, aby wymyślić trzecią rzecz, która jest nawet lepsza niż wszystko, co kiedykolwiek mieliśmy.

Jeśli chodzi o same nagrody, Sharp zauważył, że ceremonia Daytime otrzymała w tym roku ponad 3000 zgłoszeń – nowy rekord. Część tego można przypisać dużej zmianie, po raz pierwszy zgłoszonej w zeszłym roku przez Variety, która przeniosła wszystkie programy dla dzieci – w tym programy, które wcześniej kwalifikowały się do nagrody Primetime Emmy – do wyścigu dziennego.

„Zmiana dzieci poszła bardzo gładko” – powiedział Sharp. „To z pewnością było odpowiedzialne za duży wzrost w konkursie w tym roku… Wszystkie trzy nasze zawody w tym roku odnotowały swoje rekordy. Każdy z naszych konkursów miał w tym roku więcej zgłoszeń niż w jakimkolwiek poprzednim roku”.

W kolejnym ważnym kroku w uzdrawiającej relacji między wcześniej walczącą NATAS a Akademią Telewizyjną z Zachodniego Wybrzeża, czterech gubernatorów Akademii Telewizyjnej z Los Angeles zasiada teraz w nowojorskim krajowym komitecie nagród NATAS, który nadzoruje zasady organizacji zawody.

„Zaprosiliśmy Akademię Telewizyjną, aby wyznaczyła cztery miejsca do tego komitetu” – powiedział Sharp. Do tych członków należą: Eva Basler, Bob Boden, Troy Underwood oraz Janet Dimon.

„Myślę, że po raz pierwszy miałeś gubernatorów i powierników NATAS i Akademii Telewizyjnej przy tym samym stole, którzy wspólnie orzekali w konkursie” – powiedział Sharp. „I robienie tego ramię w ramię w naprawdę produktywny sposób i wspaniale było to zobaczyć… W ostatnich dniach okienek wejściowych, kiedy mieliśmy do czynienia z wieloma kwestiami„ Czy ten wpis należy do pory dziennej czy w godzinach największej oglądalności ” obie drużyny rozmawiały prawie codziennie. Tak więc współpraca między obiema akademiami w tym roku była niezwykła, biorąc pod uwagę długą historię związku”.

Jeśli chodzi o Sports Emmys, które odbywają się 8 czerwca, Sharp powiedział, że był zaskoczony liczbą zgłoszeń, biorąc pod uwagę skrócony sezon sportowy w zeszłym roku. Ale w końcu okazuje się, że ten niezwykły rok doprowadził do większej liczby prac, które sieci uznały za warte nagród. „Sieci nie mają tendencji do przesyłania wielu relacji z sezonu regularnego, zwykle dają nam relacje z play-offów, w których włożyli dodatkowe pieniądze na dodatkowe kilka kamer i dodatkowy talent i tak dalej” – powiedział . „I nadal mieliśmy play-offy. Ale też miałeś, kiedy odbywały się mecze sezonu regularnego, były one technicznie wyjątkowe. Nawet te gry w sezonie regularnym mają dla nich pewną uwagę poza normalną grą w sezonie regularnym. Więc te zostały przesłane, podobnie jak mecze play-off, i zwiększyły tam liczbę.

W tym roku Sports Emmys dodało również nową kategorię talentów, która według Sharpa miała na celu wyróżnienie gospodarzy poza typowymi supergwiazdami, które dominują w konkursach.

„Kiedy spojrzysz na niektóre inne kategorie talentów w konkursie, nazwiska, które pojawiają się co roku, są słusznie ikonami” – powiedział. „Byli na antenie przez długi czas nie bez powodu. Oni są niesamowici. Ale oznacza to również, że co roku awansują do pierwszej piątki. Dlatego niektórym nowym talentom trudno jest zdobyć uznanie za ich niesamowitą pracę”.

Jeśli chodzi o wiadomości, rok 2020 nie zabrakło treści informacyjnych – „rok 2020 prawdopodobnie mógłby zapewnić dekadę nagród News Emmy” – powiedział. „Ale zaobserwowaliśmy również duży wzrost po stronie dokumentalnej”.

Ponieważ mam dzisiaj mnóstwo pomysłów, oto jeden, który zaproponowałem Sharp: Jeśli CBS naprawdę chce zdobyć w tym roku nagrodę Daytime Emmy, znajdź sposób na ogłoszenie nowego gospodarza „Jeopardy!” na końcu programu telewizyjnego.

„Ale musielibyśmy to zrobić w formie pytania” – dodał Sharp.

Podobała Ci się siedziba nagród? Otrzymuj najważniejsze historie codziennie do swojej skrzynki odbiorczej, subskrybując inne biuletyny Variety.


Aby uzyskać szczegółowe informacje, zapoznaj się z ofertą i warunkami specjalnymi.

Łupieżcy
Nagrody
Sposoby zarabiania
Informacja
Skontaktuj się z nami
Połącz się z nami

Prawa autorskie i kopia 2021 Prodege, LLC

Znaki towarowe związane ze Swagbucks®, w tym „Swagbucks®”, „Swag Codes®”, „Swagstakes®”, „SwagButton”, „SwagUp”, „SB” i logo Swagbucks są własnością firmy Prodege, LLC, wszelkie prawa zastrzeżone. Inne znaki towarowe pojawiające się na tej stronie są własnością ich odpowiednich właścicieli, którzy nie popierają i nie są powiązane z Swagbucks lub jego promocjami.


Giada De Laurentiis i były mąż Todd Thompson świętują ukończenie szkoły przez córkę Jade

Gwiazda Food Network Giada De Laurentiis i jej były mąż, projektant mody Todd Thompson, szczęśliwie połączyli się, by w środę świętować ukończenie szkoły przez ich 11-letnią córkę Jade Marie podczas lunchu w hotspot celebrytów w Malibu Nobu.

“Szczęśliwego ukończenia szkoły Jadey!! #mommymoments #soproud ” De Laurentiis, 48 ​​lat, powiedziała w podpisie pod zdjęciem na Instagramie, na którym jest ona, Jade i Thompson.

W filmie opublikowanym w jej Instagram Story szefowa celebrytka zachęciła córkę, gdy umieściła trochę wołowiny wagyu na gorącym kamieniu, aby ugotować przy stole.

“Dobra robota, Jadey-wadey” powiedziała. “Grillowanie nad oceanem w Nobu.”

De Laurentiis i Thompson rozwiedli się w 2015 roku, ale trzymali się blisko, wychowując Jade.

“Żyjemy rzut kamieniem od siebie, na przykład pięć minut, co naprawdę pomogło utrzymać Jade stabilną i po prostu utrzymać jej środowisko tak podobne, jak to możliwe w obu miejscach,” powiedziała LUDZIE w 2017 roku. z moim byłym mężem też naprawdę pomaga. Wspieramy się nawzajem, a z kolei wspieramy Jade.”

W zeszłym roku cała trójka świętowała dziesiąte urodziny Jade’ przy zabawnym posiłku w Benihana.

“Bday dziewczyno!! @benihana” De Laurentiis powiedział pod zdjęciem na Instagramie rodziny noszącej charakterystyczne czerwone papierowe kapelusze szefa kuchni restauracji Hibachi.

Jade jest nie tylko mini-mną De Laurentiis’, ale lubi pomagać mamie w kuchni.

POWIĄZANE WIDEO: Giada De Laurentiis mówi o ponownym odnajdywaniu miłości po rozwodzie: „Znowu poczułem się jak dziecko”

“Miałem szczęście, ponieważ Jade uwielbia być w kuchni i lubi być w pobliżu całej akcji” De Laurentiis powiedział PEOPLE w zeszłym roku. “Ona naprawdę się w to wkręca. Nie wiem, jak długo to potrwa, ale wezmę to tak długo, jak to będzie trwało.”

“Kupiłem Jade mały fioletowy ceramiczny nóż i po prostu go uwielbia. Ona mówi: „Co mogę posiekać? Co mogę wyciąć? ”To sprawia, że ​​​​jest podekscytowana tym, co zamierza zrobić, a potem jest bardziej skłonna do wypróbowania nowych rzeczy i zjedzenia obiadu” – dodała.

Jade pojawiła się nawet w programie Food Network swojej mamy, Giada Rozrywka, a duet matka-córka wystąpił razem na czerwonym dywanie Daytime Emmy w zeszłym miesiącu.


Obejrzyj wideo: 5 Best And 5 Worst Moments Of The 2018 Emmys