pl.acetonemagazine.org
Nowe przepisy

Dlaczego kochamy wina Dolcetto

Dlaczego kochamy wina Dolcetto


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Od lat łączy mnie miłość i nienawiść z dolcetto. Ludzie bywają zaskoczeni, kiedy mówię im, że tak naprawdę nie lubię dolcetto i nie kupuję zbyt wiele. To, co naprawdę powinienem był powiedzieć przez ostatnią dekadę, to to, że nie podobał mi się kierunek, w którym obrała dolcetto, i jak to często bywa z tymi rzeczami, wahadło zaczęło się kołysać w kierunku, który wolę!

Szczerze mówiąc, to naprawdę zaczęło się dziać około 2009 roku, ale te ostatnie kilka bardzo fajnych roczników w Piemoncie pomogły przyspieszyć tę zmianę. Wiele win, które degustowałem podczas mojej ostatniej wizyty w tym regionie, było absolutnie wspaniałych, co dla mnie oznacza, że ​​były to lekkie, stosunkowo niskoalkoholowe przykłady dolcetto, które celebrowały rasową czystość i złożoność miękkiego podłoża leśnego, które oferują najlepsze przykłady. Z pewnością istnieją super świeże przykłady, a także mocniej zbudowane wina, które są zasadniczo produkowane w tym stylu, ale ogólnie wina, które ostatnio degustowałem, po prostu wykazują więcej charakteru dolcetto, a mniej jawnego winiarstwa, jak to było w przypadku pięć krótkich lat temu.

Dziś są to niezwykle przyjazne wina, takie jakie powinny być. Łatwe do picia i cieszenia się i cudownie przyjazne przy stole. Łączą delikatne muśnięcie taniny w ustach ze świeżą i rześką kwasowością. Ani tak taniczne jak na przykład freisa, ani tak kwaśne jak barbera, dzisiejsze dolcetto spełnia swoją rolę jako wino everymana i każdego posiłku.

W większości te wina najlepiej komponują się z pikantnymi potrawami, które nie są ani zbyt tłuste, ani zbyt kwaśne. Salumi to klasyczny partner, podobnie jak proste risotto i dania z makaronu, choć uważam, że dolcetto naprawdę wyróżnia się ze średnio intensywnymi daniami mięsnymi, od grillowanego kurczaka po proste hamburgery i moje ulubione: smażone kotlety wieprzowe marynowane w czosnku, ziołach i winie.

Jednym z historycznych problemów dolcetto jest to, że jest to wino bardzo podatne na redukcję, przez co nos trochę śmierdzi. Przy dzisiejszym zrozumieniu i technologii nie ma usprawiedliwienia dla wina o obniżonej zawartości, wystarczy wprowadzić tlen do dojrzewającego wina, aby temu zapobiec. Oczywiście należy zachować czujność podczas pompowania, aby uniknąć redukcji, ponieważ jeśli ktoś jest zbyt entuzjastyczny, może skończyć z winem, któremu brakuje świeżości i jasności z powodu utleniania. Wielu producentów powie, że dolcetto to najtrudniejsze wino do wyprodukowania w Piemoncie. Cieszę się, że tak wielu producentów podjęło wyzwanie, przywracając dolcetto do korzeni, a także w małej części do mojego stołu.

Poniżej znajduje się lista win, które próbowałem podczas moich ostatnich wizyt. Jak zwykle recenzje win mają przypisaną punktację. Chociaż jest to ważna część komunikacji o winie, zbyt często przypisuje się jej ponadnaturalne znaczenie, a ludzie tęsknią za fantastycznymi winami i fantastycznymi doświadczeniami związanymi z winem, ponieważ wszyscy są uwikłani w sam wynik. Na przykład uwielbiam prostą czystość 88-punktowych win Elio Grasso i Elvio Cogno. Czy są to „najlepsze” przykłady dolcetto, których próbowałem? Nie, nie są, brakuje im mocy i złożoności najlepszych, ale są niesamowicie pysznymi i doskonałymi przykładami tego, czym powinno być dolcetto.

Kilku producentów potrafi zrobić doskonałe dolcetto w bardziej złożonym lub mocniejszym stylu. Wynika to oczywiście z faktu, że niektórzy winiarze są bardziej wykwalifikowani, a niektóre miejsca zapewniają lepsze surowce. Wszyscy inni powinni dążyć do wyżyn prostego, ale pięknego dolcetto z Grasso i Cogno. To są właśnie takie piękne wina, nic nie jest wymuszone i wszystko jest w równowadze, co oczywiście sprawia, że ​​są łatwe do picia, co obok pyszności jest pierwszym obowiązkiem każdego wina. Mam nadzieję i wierzę, że odchodzimy w przeszłość, im bardziej jest lepsza era winiarstwa, i chociaż ten prosty, pikantny styl dolcetto może ujawnić jakiekolwiek wady w produkcji wina, mam nadzieję, że winiarze nie będą już polegać na kulach, takich jak ekstrakcja i dąb, ale raczej pracuj nad udoskonaleniem swoich win do punktu, w którym mogą stać samodzielnie.

Są tu wina dla większości podniebienia, więc spójrz na poniższą listę i sprawdź, czy możesz znaleźć dolcetto, które jest odpowiednie dla Ciebie. A jeśli ty, tak jak ja, nie znalazłeś zbyt wiele do polubienia w krainie dolcetto w ciągu ostatniej dekady; zrób sobie przysługę i daj Dolcetto kolejną szansę. Mam przeczucie, że będziesz zadowolony, że to zrobiłeś!

Kliknij tutaj, aby zapoznać się z recenzjami win dolcetto.

— Grzegorz Dal Piaz, Połysk


Dlaczego romantyzujemy przeszłość

Po roku pandemii łatwo jest przypomnieć sobie przeszłość: tętniące życiem restauracje, spocone lekcje spinów, zakupy spożywcze bez masek na twarz i kaskady adrenaliny. Możesz nawet tęsknić za rzeczami, o których nigdy nie myślałeś, że tak się stanie, na przykład za irytującymi współpracownikami lub długimi dojazdami do pracy.

Tak, to jest definicja „przyjmowania rzeczy za pewnik” — więc może nie jest zaskakujące, że wszyscy nagle doceniamy to, co nie jest już dostępne. Ale jest to również dowód na wspólną tendencję poznawczą do selektywnego pamiętania przeszłości jako lepszej niż była, zwłaszcza gdy teraźniejszość nie jest tak dobra.

Patrząc wstecz na „stare dobre czasy”, musimy zadać sobie pytanie: czy przeszłość była rzeczywiście tak wspaniała, jak ją pamiętamy? A czego możemy się nauczyć z tych wszystkich spacerów po ścieżce pamięci?


Ale dlaczego winiarze się mieszają?

„Dla mnie sztuka mieszania polega na wzięciu pojedynczych kawałków i sprawieniu, by suma tego, co mieszasz, była lepsza niż te, od których zaczynałeś” – mówi Mike Macmorran, winiarz z Mark Ryan Winery.

Gdy winogrona znajdą się w winnicy podczas zbiorów, winiarze natychmiast zaczynają oceniać, co mają, najpierw degustując każdy fermentor, a następnie beczkę, zachowując notatki, oceniając i oceniając po drodze.

„Zaczynam budować mapę” – mówi Kevin White, właściciel i winiarz Kevin White Winery. „Wiem, że ta kombinacja może dobrze działać, ponieważ mam tu ziemistość, tu jasne owoce i strukturę tam, a tu dostanę pikanterii. Pięć razy na dziesięć było to interesujące w teorii, ale nie wyszło, ale pozostałe pięć razy może być interesujące”.

Moment, w którym winiarze decydują się rozpocząć miksowanie, jest różny. „Właściwie wydaje mi się, że im wcześniej można zmieszać wina, tym większą złożoność uzyskasz w młodym winie” – mówi White. Woli miksować niektóre ze swoich win natychmiast po zakończeniu fermentacji, a inne miksuje sześć miesięcy po zbiorze.

Inni zaczynają dużo później. Macmorran zwykle miesza wina 14 miesięcy po zbiorze. „Daje to więcej możliwości dłuższego degustacji wina jako indywidualnej części”, mówi.

Gdy winiarze rozpoczną mieszanie, pobierają próbki z wybranych beczek, z których wychodzą pipety i cylindry miarowe, przy czym winiarze często robią mieszanki próbek o objętości 100 mililitrów.

Wielu winiarzy zaczyna od przygotowania tak zwanej „mieszanki bazowej”, która będzie podstawą wina.

„Jeśli zacznę od naszej mieszanki na bazie Cabernet, stworzę naprawdę dobrą mieszankę Cab, która będzie stanowić 60–65% ostatecznego wina”, mówi Brian Carter, winiarz i partner zarządzający Brian Carter Piwnice. „Następnie patrzę na zwiększenie złożoności i zwiększenie równowagi poprzez dodanie innych odmian. Jeśli dodam zbyt wiele innych rzeczy, które nie smakują już jak Cabernet, to posunąłem się za daleko.

Często winiarze zaczynają od mieszania większych procentów, a następnie przechodzą do mniejszych procentów, oceniając cały czas. Gdy podejdą bliżej, mogą przyjrzeć się poprawie jednego lub dwóch procent wina.

„Wiele osób zastanawia się, co robi 2%?” mówi James Mantone, winiarz, kierownik winnic i współzałożyciel Syncline Winery. „Czasami to, co robi, jest radykalne. Może zmienić całe wrażenie wina.”

Niektórym winiarzom skomponowanie mieszanki zajmie kilka godzin. Inne mogą zająć dni, tygodnie, a nawet miesiące, w zależności od wielkości winnicy, podejścia winiarza i rocznika.

W każdym przypadku winiarze przechodzą przez iteracyjny proces oceny różnych mieszanek. Może to być kilka powtórzeń lub może być ich znacznie więcej, w zależności od konkretnego wina.

„Możemy przejść przez 60 do 70 mieszanek niektórych win, zanim będziemy zadowoleni z jednego” – mówi Mantone. „Progresywnie się dostrajasz”.

Proces nie zawsze jest prosty. „To nie jest intuicyjne, gdy całe najlepsze wino w jednym winie tworzy najlepsze wino”, mówi Chris Peterson, winiarz i partner firmy Avennia. „Dopóki tego nie złożysz i nie skosztujesz, możesz być naprawdę zaskoczony”.

„Możesz wziąć dwa naprawdę miękkie wina i zmieszać je razem, a staną się niesamowicie taniczne i niezdatne do picia” – zgadza się Mantone. „Podobnie możesz wziąć dwa naprawdę taninowe wina i zmieszać je ze sobą i nagle stają się znacznie bardziej jedwabiste”.

Skąd winiarz wie, kiedy skończyli przygotowywać mieszankę? „Gdy tylko próbujesz przesunąć jakąkolwiek pojedynczą część i wszystko, co robisz, nie jest tak dobre, oto jesteś” – mówi Peterson.

Winiarze twierdzą, że niektóre mieszanki łączą się szybko, podczas gdy inne mogą stanowić wyzwanie. „Czasami jest to przytłaczające” — mówi Mantone o procesie. „W pewnym momencie wystarczy podnieść ręce i powiedzieć:„ Ciągłe poprawianie tego nie jest już praktyczne”.

„Łatwo się nad tym zastanowić, ponieważ istnieje wiele kombinacji” – mówi White. „Dla mnie chodzi o to, co jest naprawdę pyszne na koniec dnia”.

Zazwyczaj winiarze tworzą kilku kandydatów do ostatecznej mieszanki, a następnie pozwalają im siedzieć przez pewien czas, zanim dokonają ponownej oceny. „Naprawdę dobrze jest odejść i wrócić” — mówi Mantone. „Czasami myślisz:„ O czym myśleliśmy? Podobało nam się to?’ Możesz tak bardzo skupić się na drobiazgach.

Po podjęciu decyzji o ostatecznej mieszance poszczególne beczki łączy się ze sobą w zbiornik do mieszania i zazwyczaj wraca do beczki w celu dodatkowego starzenia i ostatecznego butelkowania.

Oto spojrzenie na to, co niektórzy winiarze w stanie Waszyngton twierdzą, że ich lokalne odmiany przyczyniają się do powstania dwóch popularnych mieszanek.

Ilustracja autorstwa Rebeki Bradley


Występuje w najbardziej zniewalających wypiekach

Niedoceniane, ale zdecydowanie nie niedostatecznie używane, słodzone mleko skondensowane jest tak samo podstawą klasycznego pieczenia, jak cukier. Gęsty syrop zapewnia zarówno słodycz cukru, jak i zalety mleka bez dodawania zbyt dużej ilości płynu, ponieważ mleko skondensowane usuwa wilgoć i koncentruje naturalne cukry. Te cukry przybierają następnie tostowe nuty podczas podgrzewania i pieczenia deseru. Wypróbuj go w przepisach, takich jak nasze ciasto tłuczone ze skondensowanym mlekiem słodzone, batoniki do wszystkiego, ciasto z limonką i kremowe batoniki cytrynowe. Aby zostać gwiazdą deseru, zawsze trzeba je upiec skondensowane mleko, które zagęszcza i słodzi sos mleczny, który wylewa się na białe ciasto w klasycznym meksykańskim deserze Tres Leches.


Odgrywanie lokalnych atutów

W Swisher, Iowa, Cedar Ridge Winery & Distillery rozpoczęło od uprawy winogron i zbudowało destylarnię przede wszystkim po to, aby odróżnić się od około 20 innych winnic w stanie. Następnie szybko zmieniła priorytety, aby stać się pierwszą destylarnią w stanie Iowa.

„Kukurydza to ziarno numer jeden używane do produkcji napojów spirytusowych, aw stanie Iowa kukurydza jest tym, co robimy” — mówi dyrektor generalny Jamie Siesken. „To nie miało sensu, że wiodący stan kukurydzy nie produkował destylowanego spirytusu”.

Po rozpoczęciu od czystych trunków w 2005 r., a następnie bourbona w 2010 r., Cedar Ridge niedawno świętował historyczny kamień milowy: od początku 2021 r. jest teraz najlepiej sprzedającym się bourbonem w stanie, omijając giganty takie jak Jim Beam i Maker's Mark, stając się jednocześnie pierwszym rzemiosłem. destylator do prowadzenia sprzedaży bourbonów w stanie.

„Wino było pierwszym planem — dlaczego istniejemy” — mówi Siesken. „Ale obecnie [naszym celem] jest whisky”.


Wszyscy powinniśmy pić więcej libańskiego wina

Współczesny naród Libanu może mieć zaledwie 100 lat, ale handel winem istnieje tutaj od ponad 5000 lat, dzięki podłużnej linii brzegowej, która biegnie przez całą długość kraju. Starożytni Fenicjanie dzielili amfory z tętniącymi życiem miastami portowymi na Morzu Śródziemnym i przewozili wino i inne towary do pozostałych przystanków na swojej trasie, od Aleksandrii w Egipcie do Kadyksu w Hiszpanii.

Dzisiejszy libański przemysł winiarski jest niewielki – jego całkowita produkcja ledwie dorównuje produkcji jednej butikowej winnicy we Włoszech – ale potężny. Jego wzrost naprawdę przyspieszył na początku 2000 roku po zakończeniu 15-letniej wojny domowej, a liczne winnice w kraju produkują obecnie winogrona dla blisko 80 oficjalnych i nieoficjalnych lokalnych winnic. Z Syrią na wschodzie i Izraelem/Palestyną na południu, ograniczony obszar do produkcji wina w Libanie jest często podzielony na cztery lub pięć odrębnych apelacji, a następnie podzielony na różne mikroklimaty skupione w całej dolinie Bekaa, gdzie zbiera się większość winogron.

W przeciwieństwie do ziarnistego, żółtego filtra zastosowanego przez Hollywood, Liban nie składa się z wydm. To, co ma, to pasma górskie wznoszące się na prawie 10 000 stóp nad poziomem morza, dno doliny na wysokości 3000 stóp, naturalne zwierciadło wody, głównie gleby wapienne i 300 dni słonecznych każdego roku. Ogólna pogoda i topografia są idealne do tego rodzaju zróżnicowanej uprawy winorośli o niskiej ingerencji, która sprawia, że ​​wino jest naprawdę wspaniałe. Ironia w tym przeglądzie polega na ciągłej potrzebie umieszczenia go tutaj w pierwszej kolejności – lub w jakimkolwiek piśmie na temat wina libańskiego.

Ale w tej historii jest coś więcej niż tylko naturalne błogosławieństwa udzielone winiarzom w Libanie. Są równoważone przez przekleństwa kraju. Od stalowych zbiorników, w których przechowywany jest sok, po szklane butelki, które go otaczają, wiele z tego, co składa się na tworzenie libańskiego wina, zależy od zarządzania kosztownym importem i unikania szybkich kulek. Poza niedawnym załamaniem fiskalnym kraju, dziesięciolecia korupcji i kradzieży w źle zarządzanych ministerstwach Libanu oznaczają, że podstawowe usługi nie są gwarantowane. Niezbędne są zapasowe generatory i alternatywne źródła wody. Ziemia jest droga, a infrastruktura jest słabo utrzymana lub wciąż w złym stanie po 34-dniowej wojnie między Izraelem a Libanem w 2006 roku. Praca fizyczna jest często pozostawiona niedostatecznie opłacanym uchodźcom uciekającym przed katastrofami praw człowieka w sąsiedniej Syrii i Palestynie. Winiarze są zmuszeni przebić się przez zgniliznę na własną rękę, aby wymyślić styl, który jest wyraźnie libański.

Jako libańsko-amerykański pisarz, podcaster i badacz wina, jestem bardzo świadomy tego, jak dziś przedstawia się Liban w międzynarodowych mediach o winie. Pomimo istnienia od tysiącleci, Liban jako kraj produkujący wino wciąż jest dla większości czytelników objawieniem. Wynika to po części z ogromnej luki w edukacji winiarskiej, która pozostaje eurocentryczna i generalnie lekceważąca wkład starożytnego świata. Wszystkie rzeczy związane z winem zazwyczaj zaczynają się i kończą we Francji i we Włoszech, podczas gdy rozkwitający powrót ziem, których historia winiarstwa sięga tysiącleci, sprowadza się do akapitu, jeśli w ogóle o nim mowa.

Liban od dziesięcioleci musiał zmagać się z przestarzałą narracją. To wygląda tak: Liban jest przede wszystkim krajem wojny, gdzie odporność ludu, mimo wszystko, sprawia, że ​​jego piękno – w tym przypadku wino – godne uwagi. Legendarny Serge Hochar z libańskiego Chateau Musar był siłą napędową tej narracji w latach 70. XX wieku. Po 400 latach rządów osmańskich, które wprowadziły ją w stan uśpienia, libańska scena winiarska została ożywiona podczas mandatu francuskiego w latach 20., ale gdy wybuchła wojna domowa w 1975 r., nadal obejmowała mniej niż pół tuzina graczy. Hochar postawił sobie za cel pokazanie świat, co Liban mógł zrobić, nawet gdy siły zagraniczne i wewnętrzne podzieliły kraj na kawałki. Jego winorośle rosły w chaosie, gdy wyjeżdżał za granicę i charyzmatycznie oferował brytyjskim pijakom swoje funkowe mieszanki w stylu Bordeaux. Wśród sporadycznych najazdów i najazdów dwoistość tej historii nabrała sensu. To była wtedy rzeczywistość. Ale oto jesteśmy, 45 lat później, wciąż nabieramy poetyki na temat tego zestawienia. Podczas gdy polityka Libanu utknęła w latach 70., podobnie jak jej historie i ludzie, którzy je piszą i czytają.

Nowe pokolenia nie mają szans na wstrząsy następstwem niestabilności, jeśli media konsekwentnie przedstawiają kraj w skrajności. My, Libańczycy, nie powinniśmy unikać tego, przez co przeszliśmy, albo to tylko jedna gorzka nuta w złożonej butelce, która ma o wiele więcej do powiedzenia.

Wiele rodzinnych mikrowiniarni w Libanie, które narodziły się po 2000 roku, jest obecnie w drugim, a nawet trzecim pokoleniu. Château Cana, winnica z widokiem na dolinę Lamartine, została założona przez Fadi Gergesa, ale obecnie jest prowadzona przez jego córkę Joannę. Po przejęciu Joanna odnowiła tożsamość marki, pozycjonowała winnicę jako miejsce weselne i otworzyła na jej terenie niewielki pensjonat. Winiarnia znana jest z używania prawdopodobnie rodzimych winogron, takich jak atramentowy sabbaghieh i meksassi z zielonym jabłkiem.

Trend skłaniania się ku rodzimym odmianom rozpoczął się około dwie dekady temu, kiedy Château St. Thomas w Dolinie Bekaa potwierdził, że białe grono Obaideh jest w 100% libańskie w teście DNA w Montpellier we Francji. Inni domniemani tubylcy czekają na dalsze testy, aby potwierdzić ich pochodzenie, prace, które muszą być finansowane prywatnie przez poszczególne winnice. Podobnie jak w Libanie, winiarzom pozostawia się wszystko między sobą, bez żadnego oficjalnego sędziego.

Chateau Rayak nosi nazwę na cześć innej wioski Bekaa, Rayak, która niegdyś była ośrodkiem dla podróżnych przechodzących przez ogromny dworzec kolejowy na torze Bejrut-Damaszek. Winiarz Rayaka, Elias Maalouf, prowadził Train/Train Lebanon, organizację zajmującą się ochroną dziedzictwa nieistniejącej już kolei. Każda z jego butelek upamiętnia inny rozdział historii Libanu, jak Rayak 43, pierwszy samolot zbudowany i zaprojektowany z myślą o dolinach. Produkuje również lekko perfumowaną, krótkotrwałą czerwień z rodzimym winogronem maryameh, którą zwiedzający mogą sami butelkować prosto ze zbiornika.

Nowe historie, takie jak te, są absolutnie warte opowiedzenia, ale paradoksalnie to ta starsza nadal przyciąga pisarzy i czytelników, a co najważniejsze, zmusza ludzi do zakupu butelki libańskiego wina. Ale potrzeba wsparcia branży nie powinna być jedynym powodem, dla którego warto o tym pisać. Libanscy producenci wina potrzebują reflektorów i profili, ale nie tylko wtedy, gdy płoną ich winnice lub gdy ich biura się zawaliły. Kraj nie jest najłatwiejszy do znalezienia na mapie, ale nie powinien być używany tylko jako symboliczna lokalizacja na obszernej karcie win restauracji, zawierającej butelki z daleko daleko stąd.

Aby jeszcze bardziej skomplikować sprawę, kraj po raz kolejny zbliża się do upadku, nawet gdy piszę. Nasza nędzna wersja roku 2020, w której wystąpiła pandemia, implozja gospodarcza i niszczycielska eksplozja chemiczna, sprawiła, że ​​Libańczycy walczą o utrzymanie przy życiu jakiejkolwiek branży, a tym bardziej takiej, która produkuje tak zwany nieistotny produkt. Takie przeszkody sprawiają, że idea produkcji wina na Bliskim Wschodzie wydaje się imponująca. I to jest. Chcę być dumny z tego, co osiągnął Liban, ale oklaski niczego nie rozwiązują. Kiedy nosimy naszą wytrwałość jak odznakę honoru, ci, którzy są odpowiedzialni za bałagan, również dla nas klaszczą. Nasz nieśmiertelny duch przekazuje wiadomości i staje się naszym znakiem rozpoznawczym, ale nie chcę już dłużej zachwycać ani być zachwycony naszą zdolnością przezwyciężania traumy.

Nie próbuję nawracać innych, więc piszą dytyramby o chwalebnej krainie mleka i miodu. Minimalizowanie wyzwań, przed którymi stoimy, byłoby normalizacją złudzenia. Media mogą być uczciwe wobec historii i win oraz tych, którzy je spożywają, jeśli chodzi po linie, używając niuansów i głębi jako przeciwwag.

A więc do redaktorów i producentów treści: nadszedł czas, aby opowiedzieć historie ze świeżymi spojrzeniami, które ujawniają subtelności tej starożytnej i odnowionej kultury. Dalsze zapoznawanie czytelników z libańską sceną wina za pomocą zdjęć zbiorników fermentacyjnych wraz z wojskowymi tylko jeszcze bardziej cementuje ten trop niebezpiecznego, ale egzotycznego domu sprzeczności. Głębiej.

Sommelierzy i dyrektorzy win: Zaopatruj się w libańskie wina i wróć do historii, którą opowiadałeś jako powód ich włączenia. Poznaj swoich producentów poza podsumowaniem w arkuszu technicznym. Zadaj więcej pytań.

A do wszystkich entuzjastów wina: czas spróbować więcej libańskich win i porozmawiać o nich więcej. Porozmawiaj o tym, jak smakuje pinot noir z Libanu od tego z szampana, ponieważ odzwierciedla terroir wschodniej części Morza Śródziemnego, a nie śródlądowej Francji. Porozmawiaj o eksperymentalnym merwah kontaktującym się ze skórą i pikantnym cinsault ze starych winorośli. Porozmawiaj o tym, jak powstaje całe to wspaniałe wino, nawet gdy moralnie i finansowo zbankrutowani ludzie u władzy przerzucają ciężar. Porozmawiaj o tym, abyśmy mogli dalej wyrastać z tego redukcyjnego streszczenia. Tu jest nowa krew, nie tylko przelana krew i jest tu dobre wino, nie tylko wino z burzliwego Bliskiego Wschodu.

Nie żałuj narodu: pij nasze wino i rozmawiaj o tym.

Farrah Berrou jest współredaktoremWino Zine oraz twórca platformy i podcastu B for Bacchus.Cynthia Bifani jest libańską ilustratorką, badającą i kwestionującą znaczenie, sprawiedliwość i wolność.


Do sosu sałatkowego: olej lniankowy, trzech farmerów

Olejek ten jest pozyskiwany z kwitnącej rośliny – Camelina sativa, znanej również jako „złoto rzemiosł” – pochodzącej z Europy i Azji. To także przyzwoity zamiennik olejów arachidowych. Camlina Trzech Rolników jest uprawiana głównie w Saskatchewan i tłoczona na zimno w Saskatoon.

Za I przeciw: To przyzwoity substytut orzechów lub olejków z orzeszków ziemnych, jeśli martwisz się tymi alergenami. Ale ludzie z alergią na musztardę powinni trzymać się z daleka, mówi Health Canada, ponieważ te dwie rośliny są spokrewnione. Oleju lniankowego nie należy długo podgrzewać, przez co nie nadaje się do smażenia w głębokim tłuszczu.

Test smaku: Sam olej lniankowy ma lekki smak szparagów, dzięki czemu nadaje się do sosów sałatkowych. Ubijaliśmy razem zmiażdżony czosnek, musztardę miodową i ocet winny, a następnie skropiliśmy oliwą. Emulgował się gładko i nabrał smaków, z którymi był sparowany. Dwie 500-ml butelki, 30 dolarów, threefarmers.ca.


Królowa powiedziała kiedyś: „Żal jest ceną, jaką płacimy za miłość”

Królowa złamała dziś serca na całym świecie, gdy ukazały się zdjęcia jej siedzącej samotnie na pogrzebie jej męża, księcia Filipa.

Przejmujące zdjęcia ukazują żal i smutek, których królowa Elżbieta II wyraźnie doświadcza po swojej stracie. Podczas pogrzebu niektórym komentatorom przypomniano przesłanie, które królowa przekazała na temat żalu i straty prawie 20 lat temu, po atakach z 11 września w Stanach Zjednoczonych.

„Żal jest ceną, jaką płacimy za miłość” – powiedziała wtedy królowa, w przesłaniu wsparcia dla tych, którzy stracili bliskich podczas ataków. Wielu uważa, że ​​to uczucie, nad którym królowa zastanawia się teraz osobiście, gdy przyzwyczaja się do życia bez Filipa, którego poślubiła w 1947 roku.

Jak donosi CNN, wszyscy goście na pogrzebie, którzy nie byli członkami tego samego gospodarstwa domowego, musieli siedzieć w odległości dwóch metrów od siebie. Ponieważ królowa spędziła większość ostatniego roku izolując się w bańce z Filipem i członkami ich personelu domowego, nie była w stanie siedzieć blisko innych członków swojej rodziny podczas nabożeństwa, które odbyło się w kaplicy św. Jerzego w Windsor.

Lista gości usługi była również ograniczona ograniczeniami COVID-19, a tylko 30 osób mogło osobiście zebrać się na pogrzebie. Wśród wyselekcjonowanych gości na nabożeństwie był książę Harry, który również musiał siedzieć samotnie, oddalony od innych żałobników o co najmniej dwa metry, ponieważ od ostatniej kwarantanny w Kalifornii z żoną Meghan Markle i synem Archiem wiosna.


Dolcetto - Urocze, Pyszne Czerwone Wino Piemontu

Trzy najsłynniejsze czerwone odmiany włoskiego regionu Piemont są wykorzystywane do produkcji trzech bardzo wyraźnych i zróżnicowanych win. Nebbiolo, jedyne winogrono dozwolone w Barolo i Barbaresco, to odmiana o delikatnym kolorze granatu, ale mocnych taninach i głębokiej koncentracji, której najlepsze przykłady mogą dojrzewać przez 25-50 lat. Barbera, najczęściej uprawiana czerwona odmiana w regionie, jest produkowana jako wino o głębokim rubinowym, czasem fioletowym odcieniu i ma bardzo lekkie taniny i wysoką kwasowość, podczas gdy niektóre przykłady dobrze piją po dekadzie, większość wersji najlepiej smakuje w ciągu 5-7 lat rocznika.

Tymczasem Dolcetto ma głęboki granat, czasem purpurowy (lub nawet szkarłatny lub szkarłatny) kolor, zrównoważoną kwasowość (ani za wysoką, ani za niską) i garbniki o średniej masie. Jest to pyszna czerwień, z aromatami i smakami malin i żurawiny, i zwykle może być spożywana po wydaniu, czyli zwykle w ciągu roku od produkcji. Niektóre wersje dobrze się starzeją, ale Dolcetto jest na ogół najbardziej atrakcyjny w wieku 3-5 lat.

Biorąc pod uwagę te cechy, Dolcetto jest zbyt często pomijany podczas analizy czerwonych win Piemontu. Nie jest długowieczne, jak wino na bazie Nebbiolo, ani nie jest tak dobrze znane jak Barbera. Tak więc Dolcetto jest w dziwnej sytuacji i zawsze uważałem, że jest to wino, które potrzebuje wzmocnienia public relations. Cóż, kocham Dolcetto od dawna, więc w tym artykule postaram się wyjaśnić, dlaczego Dolcetto jest poważnym winem, które powinno cieszyć się o wiele większym szacunkiem niż obecnie.

Obecnie w regionie Piemontu istnieje siedem apelacji, w których produkuje się Dolcetto, niektóre z nich, takie jak Dolcetto di Ovada i Dolcetto d'Asti, są stosunkowo niewielkie pod względem produkcji. Najważniejsze wina Dolcetto to Dolcetto di Diano d'Alba (czasami określane po prostu jako Diano d'Alba), Dolcetto d'Alba i Dolcetto di Dogliani, najlepsze wina z tej ostatniej strefy winnej znane są po prostu jako Dogliani. W tym artykule skupimy się na Dolcetto di Dogliani i Dolcetto d'Alba.

Ze wszystkich przykładów Dolcetto najbogatsze pochodzą na ogół ze strefy Dogliani, na południe od strefy Barolo. Dlaczego Dogliani jest tak doskonałym miejscem dla odmiany Dolcetto? Wyjaśnia Orlando Pecchenino, właściciel tytułowej posiadłości w tej okolicy. „Dolcetto rozwinęło się w rejonie Dogliani, ponieważ są tam bardziej odpowiednie gleby. Ziemie w Doglianie są bardzo ubogie w piasek. Wzgórza są wyższe i bliżej gór. Gleby są bogate w wapień i białą glinę. okolica jest chłodniejsza, zarówno ze względu na wysokość, jak i bliskość łańcucha alpejskiego”.

W posiadłości San Fereolo właścicielka Nicoletta Bocca wyjaśnia, że ​​krajobraz Dogliani sprzyja również uprawie winogron Dolcetto. Winnice są sadzone na wysokości 320-560 metrów (1050-1700 stóp) nad poziomem morza, co oznacza, że ​​winorośl jest wystawiona na działanie silnych wiatrów tego szeroko otwartego terytorium (patrz powyższe zdjęcie z jej posiadłości w wiosce Valdibà). to znacznie więcej wiatru w Dogliani niż w strefie Barolo”, zauważa Bocca. „Aby Nebbiolo dobrze się rozwijało, musi być chronione przed wiatrem. Ale Dolcetto dobrze rośnie w takich warunkach”.

Powstałe wina mają głęboki kolor - czasami purpurowy lub szkarłatnoczerwony - i oferują intensywne aromaty owocowe i smaki żurawiny, czarnej maliny i czarnej śliwki, wraz z kwiatowymi nutami fioletowych i czarnych orchidei oraz irysa, generalnie te wina nie są starzone w dębie, by podkreślić ponętny owoc. Jeśli to brzmi zachęcająco, to masz rację. Dobrze wykonane Dolcetto od Dogliani to wystawne, pyszne wino, które może być trudne do odrzucenia. Fakt, że taniny są na ogół umiarkowane, jest kolejnym czynnikiem wpływającym na atrakcyjność Dolcetto, a wina są wspaniałymi partnerami z wieloma rodzajami makaronów lub lżejszej dziczyzny. „Dolcetto to świetne wino do jedzenia” – zauważa Pecchenino.

W rzeczywistości Dolcetto jest tak ważnym winem w Dogliani, że słowo Dogliani jest obecnie używane do określenia najlepszych przykładów, które są określane jako Dogliani Superiore, ponieważ te wina mają nieco wyższy poziom alkoholu i dłużej leżakowały w piwnicach. przed zwolnieniem. Wina te są klasyfikowane jako DOCG, podczas gdy przykłady DOC stąd są nadal oznaczone jako Dolcetto di Dogliani. Oznacza to, że słowo Dogliani ma teraz taki sam rozmach jak słowo Barolo, kiedy widzisz słowo Barolo, wiesz, że wino jest w 100% Nebbiolo, więc teraz, kiedy widzisz etykietę wina ze słowem Dogliani, wiesz, że wino to 100% Dolcetto.

Jeśli chodzi o wina Dolcetto d'Alba, wina Dolcetto wytwarzane z tego samego terytorium co Barolo i Barbaresco, Manuel Marchetti z posiadłości Marcarini w La Morra wyjaśnia różnicę między tymi przykładami Dolcetto w porównaniu z tymi z Dogliani. „Producenci w Dogliani zmodyfikowali swój tradycyjny sposób wytwarzania wina Dolcetto, a dziś mamy kilka bardziej ustrukturyzowanych win w odniesieniu do przeszłości, podczas gdy Dolcetto d'Alba zachowuje więcej swoich tradycyjnych cech owocowych, chociaż wciąż istnieją przykłady Dogliani które są bardzo owocowe. Myślę, że dziś Dogliani chce być ważniejszym i bardziej złożonym winem w stosunku do Dolcetto d'Alba."

Inni powiedzieli w zasadzie to samo, jakby Dogliani był mocniejszym stylem Dolcetto niż te z Alby, a wina Alba są bardziej miękkie i mniej intensywne. Ale nie każde Dolcetto d'Alba to skromne wino przeznaczone do wczesnej konsumpcji, „Boschi di Berri” z Marcarini powstaje z winogron Dolcetto z winnicy w La Morra, która ma ponad 100 lat, a wino może wyraźnie skorzystać z kilku lat starzenia się po wydaniu. Ale przesłanie jest jasne - wina Dolcetto d'Alba są często mniej mocne w młodości niż przykłady z Dogliani.

Ostatecznie jest to rozdwajanie włosów, ponieważ oba przykłady Dolcetto są urocze i pyszne niezależnie od tego, czy mają sześć miesięcy, czy sześć lat. To, co łączy oba, to fakt, że wina po prostu nie mają królewskiego wizerunku Barolo i Barbaresco, win, które mogą starzeć się przez kilkadziesiąt lat. Ale nie każdy drapacz chmur musi mieć 100 pięter, aby był piękny, i nie każde czerwone wino musi być odporne na wiek przez 25 lat, aby odnieść sukces. Piękno jest w oku patrzącego.

Jeśli długowieczność jest jednym z czynników, dlaczego Dolcetto konsekwentnie plasuje się w tyle za innymi czerwonymi piemonckimi, weź pod uwagę, że słowo Dolcetto po włosku oznacza „mały słodki”. Naucz się trochę włoskiego, a może pomyślisz, że Dolcetto to słodkie czerwone wino. Tak nie jest, ale obraz słodyczy – która w tym przypadku nawiązuje do soczystych słodkich smaków owocowych – trwa, więc konsumenci zwracają się gdzie indziej. Szkoda, bo Dolcetto to wino, w którym się zakochasz, jeśli tylko dasz mu szansę.

Notatki o aktualnych wydaniach Dolcetto

Pecchenino Dogliani Superiore “Siri d’Jermu” 2017 - Jasne fioletowe aromaty borówki, wiśni i fioletowego irysa. Medium-full, this is very ripe and forward with expressive black fruit, balanced acidity and very good persistence. Enjoy over the next 2-3 years. Impressive in its fruit, but not as well balanced or complex as most years- blame it on the hot temperatures of 2017. Doskonały

Pecchenino Dogliani “San Luigi” 2017 - Deep garnet/crimson. Inviting aromas of blackberry, black raspberry, black plum and mace. Medium-full with very good to excellent concentration. Rich mid-palate ideal ripeness, good acidity, notable persistence, moderate taninns. Lovely harmony in a very challenging growing season. If there were a ranking of the finest examples of Dogliani, San Luigi from Pecchenino would be at the top of the list. Best in 5-7 years. Outstanding

Einaudi Dogliani Superiore “Vigna Tecc” 2016 - Deep garnet light purple intense aromas of clove, blackberry and black raspberry. Medium-full with excellent concentration. Rich mid-palate, quite ripe, medium-full tannins and a big finish with impressive fruit depth, notes of menthol and notable persistence. This is approachable now, but will offer greater complexity and pleasure in another 5-7 years. Outstanding

Gillardi Dogliani "Cursalet" 2015 - Deep purple aromas of dark chocolate, black plum and molasses. Medium-full this is quite ripe, and has balanced acidity, very good persistence and moderate tannins. Enjoy over the next 2-3 years. Doskonały

Sandrone Dolcetto d’Alba 2017 - Bright, deep purple aromas of black plum, anise and a hint of bitter chocolate. Medium-full with a rich mid-palate. Very ripe and forward with medium-weight tannins. Well structured, this is appealing now, but will improve with time. Peak in about five years. Outstanding

Marcarini Dolcetto d’Alba “Boschi di Berri” 2017 Bright, deep garnet aromas of black plum, dried cranberry and cherry tomato. Medium-bodied with very good concentration. Nicely structured with medium-weight tannins that are elegant. Good acidity, impressive persistence and very good harmony. Not as expressive as past vintages, due to the extreme heat in 2017, but impressive nonetheless. Enjoy over the next 3-4 years. Doskonały

Roberto Voerzio Dolcetto d’Alba “Priavino” 2016 - Deep ruby red light purple aromas of black plum, black orchid, raspberry and a hint of molasses. Excellent concentration. Good acidity, very ripe fruit, but not over the top. Quite delicious, with beautiful varietal purity and definition. Enjoy over the next 3-5 years. Outstanding

Cascina Amalia in Langa Dolcetto d’Alba 2016 - Bright deep purple aromas of cranberry, black raspberry and black plum. Medium-full with very good concentration. Good structure, excellent typicity, medium-weight tannins and good acidity. Very good persistence, excellent varietal character. 2-3 years. Doskonały

Bovio Dolcetto d'Alba "Dabbene" 2017 - Deep garnet light ruby red aromas of black cherry, red raspberry and thyme. Medium-full, this is an appealing Dolcetto with beautiful red fruit flavors, moderate tannins, good acidity and notable persistence. Styled to enjoy with a meal tonight or over the next 2-3 years, this sacrifices power for elegance. Doskonały


8 Bologna Recipes to Remind Us Why We Love It

When we say Bologna, we are not talking about the capital of the Italian Emilia-Romagna region. This time, we are talking about the beloved (or hated) sliced meat that was inspired by Italian Mortadella. Check out these Bologna recipes that will remind you how delicious it really is.

www.snackfixation.com

Classic Fried Bologna and Onion Sandwich
Start with a brioche pun, add fried bologna and onions and finish with pub cheese for pure delight that you should only partake in every once in awhile. See the recipe.

French Toasted Fried Bologna Sandwich
A basic fried bologna sandwich is turned into something much bigger when sandwiched between two savory French toast pieces. See the recipe.

www.food52.com

French Poodle Bites
These will make you think of corn dogs, only filled with bologna instead of hot dogs. See the recipe.

www.mustlovehome.com

Buckeye Breakfast Sandwich
Bologna is big in the Midwest, so it’s no surprise that this bologna breakfast sandwich hails from the Buckeye state. A soft yolk, mayo, and cheddar complement the fatty goodness of bologna. See the recipe.

www.blog.giallozafferano.it

Bruschetta with Honey and Pistachios
While this recipe calls for Mortadella, try it with a high-quality, thinly sliced bologna for a wonderfully gourmet bite. See the recipe.

David Guas

Tuscan Restaurant Fiaschetteria On Outdoor Dining and Challenges Since COVID-19

Grilled Bologna and Cabbage Sandwich
Rather than being fried, this sandwich is made with Texas toast and grilled to bring great smokey flavors to the stack. See the recipe.

www.lemonsforlulu.com

Spicy Fried Bologna Hoagie
This is a modern take on the fried bologna sandwich. The bologna is pan-fried, served in a hoagie bun and topped with beer cheese and jalapeños. See the recipe.

www.cheaprecipeblog.com

Ring Bologna Hot Dish
The best part of a hot dish? You throw it all in a pan and bake it. This bologna pasta comes with corn and mushrooms for a true comfort meal. See the recipe.

The Honest Cooking editorial team handpicks inspiring culinary stories to share with you that we think are beautiful. As an international online culinary magazine with the ambition to truly change the face of online food media we hope to create an inspiring place for serious culinary debate, salivating recipes, interesting food news and international food-fun.