pl.acetonemagazine.org
Nowe przepisy

Szkoły Mississippi porzucają frytownice dla lepszego odżywiania

Szkoły Mississippi porzucają frytownice dla lepszego odżywiania


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.


Dzięki dotacjom zdrowotnym szkoły w Missisipi stopniowo reformują swoje podejście do żywienia

W amerykańskich rankingach zdrowia roczny raport w 2012 r. Mississippi i Luizjana znalazły się na 49. najmniej zdrowym stanie. Co więcej, „te dwa stany znajdowały się w trzech najniższych stanach od wydania z 1990 roku”.

Jednak dzięki Fundacja Bowera, organizacji, która zapewnia dotacje na wspieranie lepszego stanu zdrowia w stanie Missisipi, perspektywy żywieniowe tego stanu rosną. Fundacja Bowera niedawno nagrodzony 540 000 $ dla Biura Zdrowych Szkół Departamentu Edukacji Mississippi na wsparcie programu Nutrition Integrity 2014 Program.

W odpowiedzi na „ogromne zdrowe wyzwania stojące przed Mississippianami”, The Bower Foundation „kieruje swoje fundusze i energię na dokonywanie trwałych, systematycznych ulepszeń stanu infrastruktury zdrowia i edukacji”.

A dla dzieci, które codziennie spożywają dwie trzecie posiłków w szkole, stołówki, jak na ironię, stanowią jedno z największych wyzwań na drodze do ich sukcesu. Jedną z głównych misji finansowania The Bower Foundation jest przejście od frytkownic do piekarników parowych. Od 2006 roku Fundacja pomogła 134 szkołom zainstalować parowary.

Dodatkowo pomogło to w zwiększeniu programów nauczania żywienia i wychowania fizycznego w szkołach.

Więc chociaż Missisipi może być w tyle w raporcie o stanie zdrowia, może być liderem w reformie żywienia w szkołach. Jak mówi dr Lynn House, tymczasowy stanowy nadinspektor edukacji: „Mississippi jest liderem w poprawie zdrowia naszych dzieci w wieku szkolnym dzięki współpracy z Mississippi Board of Education”.


Co skazało na zagładę rozległe miasto w pobliżu St. Louis 1000 lat temu?

Wykopaliska w Cahokii, słynącej z prekolumbijskich kopców, kwestionują pogląd, że mieszkańcy zniszczyli miasto poprzez wycinkę lasu.

Tysiąc lat temu nad brzegiem rzeki Missisipi wznosiło się miasto, w pobliżu miejsca, które ostatecznie stało się miastem St. Louis. Rozciągające się na kilometry bogatych farm, publicznych placów i ziemnych kopców, miasto – znane dziś jako Cahokia – było kwitnącym ośrodkiem imigrantów, wystawnych uczt i ceremonii religijnych. W szczytowym momencie w XI wieku Cahokia zamieszkiwała 20 000 osób, więcej niż ówczesny Paryż.

Do 1350 roku Cahokia została w dużej mierze opuszczona, a powód, dla którego ludzie opuścili miasto, jest jedną z największych tajemnic archeologii Ameryki Północnej.

Teraz niektórzy naukowcy twierdzą, że jedno popularne wyjaśnienie – Cahokia popełniła ekobójstwo, niszcząc swoje środowisko, a tym samym zniszczyła samą siebie – można od razu odrzucić. Niedawne wykopaliska w Cahokia prowadzone przez Caitlin Rankin, archeolog z University of Illinois w Urbana-Champaign, pokazują, że nie ma dowodów na erozję lub powodzie spowodowane przez człowieka w mieście.

Badania jej zespołu, opublikowane w majowo-czerwcowym wydaniu Geoarchaeology, sugerują, że opowieści o wielkich cywilizacjach, które wydają się pogrążone w ekologicznej arogancji, mogą powiedzieć więcej o naszych obecnych niepokojach i założeniach niż zapisy archeologiczne.

W latach 90. interpretacje badań archeologicznych doprowadziły do ​​wniosku, że Cahokianie u szczytu populacji ich miasta wycięli wiele drzew w okolicy. Ta praktyka, jak powiedzieli, doprowadziła do powszechnego wylesiania, erozji oraz coraz bardziej dotkliwych i nieprzewidywalnych lokalnych powodzi.

Dr Rankin i jej koledzy postanowili dowiedzieć się więcej o tym, jak środowisko Cahokii zmieniało się w trakcie jej rozwoju, co, jak mieli nadzieję, sprawdzi, czy ta hipoteza jest prawdziwa. Podczas wykopalisk w North Plaza w Cahokii – dzielnicy w centralnej części miasta – kopali na skraju dwóch oddzielnych kopców i wzdłuż lokalnego potoku, wykorzystując zachowane warstwy gleby, aby zrekonstruować krajobraz sprzed tysiąca lat. Ten obszar miał najmniejszą wysokość i przypuszczali, że przetrwałby najgorsze z powodzi, jakie miały miejsce.

Te warstwy gleby pokazały, że chociaż powodzie wystąpiły na początku rozwoju miasta, po wybudowaniu kopców, okoliczna równina zalewowa została w dużej mierze oszczędzona przed poważnymi powodziami aż do ery przemysłowej.

„Widzimy pewne negatywne konsekwencje oczyszczania terenu na wczesnym etapie”, powiedział dr Rankin, „ale ludzie jakoś sobie z tym radzą i nadal inwestują swój czas i energię w przestrzeń kosmiczną”.

Dodała, że ​​zamiast całkowicie rujnować krajobraz, Cahokianie wydają się przeprojektować go w coś bardziej stabilnego.

To odkrycie jest zgodne z naszą wiedzą o rolnictwie Kahoki, mówi Jane Mt. Przyjemny, emerytowany profesor nauk rolniczych na Cornell University, który nie był zaangażowany w badania. Podczas gdy Cahokianie oczyścili część ziemi na wyżynach, dr Mt. Przyjemnie powiedział, że ilość wykorzystywanej ziemi pozostała stabilna. Podczas gdy ciężkie techniki pługa szybko wyczerpywały glebę i doprowadziły do ​​wykarczowania lasów pod nowe pola uprawne, Cahokianie z narzędziami ręcznymi ostrożnie zarządzali swoim bogatym krajobrazem.

Dr Mt. Pleasant, który wywodzi się z Tuscarora, powiedział, że dla większości naukowców istnieje założenie, że „rdzenni mieszkańcy zrobili wszystko źle”. Powiedziała jednak: „Po prostu nic nie wskazuje na to, że kahoscy rolnicy spowodowali jakąkolwiek urazę środowiskową”.

Jeśli już, powiedział John E. Kelly, archeolog z Washington University w St. Louis, wyjaśnienie Cahokii zniszczonej przez ogołocone urwiska i powodzie faktycznie odzwierciedla sposób, w jaki późniejsi europejscy osadnicy wykorzystywali ziemię na tym obszarze. W latach 60. XIX wieku urwiska w górę rzeki od Cahokii zostały oczyszczone pod wydobycie węgla, powodując powodzie na tyle lokalne, że zasypały niektóre miejsca osady. Wylesianie w Europie stworzyło głęboką, leżącą powyżej warstwę erozji osadów, odrębną od gleb przedkontaktowej równiny zalewowej.

„To, co Caitlin zrobiła w bardzo prosty sposób, to przyjrzenie się dowodom i jest bardzo mało dowodów na poparcie zachodniego poglądu na to, co robią tubylcy” – powiedział dr Kelly.

Dlaczego więc Cahokia zniknęła? Czynniki środowiskowe, takie jak susza z okresu małej epoki lodowcowej (1303-1860), mogły odegrać rolę w powolnym opuszczaniu miasta. Nie należy jednak zapominać o zmianach w polityce i kulturze mieszkańców, dr Mt. Przyjemny powiedział. Do 1300 roku wiele wielkich kopców Centralnej Cahokii zostało opuszczonych, a życie w mieście pozornie zmieniło się w coś bardziej zdecentralizowanego. Nie zniknęły też ludy Cahokii, niektóre w końcu stały się Narodem Osagów.

Dr Rankin zauważa, że ​​poza klęskami żywiołowymi, takimi jak wybuch wulkanu, który zniszczył Pompeje, opuszczenie miasta nie zdarza się od razu. To bardziej naturalny postęp, gdy ludzie powoli opuszczają środowisko miejskie, które przestaje zaspokajać ich potrzeby.

„To nie znaczy, że stało się tam coś strasznego” – powiedział dr Rankin. „Możliwe, że ludzie znaleźli inne możliwości gdzie indziej lub zdecydowali, że inny sposób życia jest lepszy”.

Zdaniem dr Rankina, postrzeganie Cahokii jako miejsca rozdartego przez katastrofy naturalne, które zadały sobie same, przemawia bardziej do zachodnich wyobrażeń o związku ludzkości z naturą, które zazwyczaj rzucają ludzi jako osobną plagę na krajobraz i źródło niekończącej się, drapieżnej eksploatacji zasobów. Ale chociaż ta narracja rozbrzmiewa w czasach masowego wylesiania, zanieczyszczenia i zmian klimatycznych, mówi, że błędem jest zakładanie, że takie praktyki są uniwersalne.

„Tak naprawdę nie myślimy o tym, jak możemy uczyć się od ludzi, którzy mieli strategie ochrony wbudowane w ich kulturę i praktyki użytkowania gruntów” – powiedział dr Rankin. „Nie powinniśmy projektować naszych własnych problemów na przeszłość. To, że tacy jesteśmy, nie oznacza, że ​​wszyscy tacy byli lub są”.


Czym są frytownice na powietrze?

Frytownica powietrzna to urządzenie, które odtwarza teksturę smażonych potraw bez faktycznego głębokiego smażenia w garnku z olejem. To w zasadzie mini piec konwekcyjny. Gorące powietrze krąży wokół żywności, a ponieważ urządzenie jest małe, pozwala na chrupiące i chrupiące powierzchnie na wszystkim, co ‘smażysz’. Musisz również użyć niewielkiej ilości oleju, aby uzyskać konsystencję ‘smażone’.

Korzyści z frytownicy powietrznej

Główną zaletą frytownic powietrznych jest to, że pozwalają cieszyć się potrawami, które są zwykle smażone w głębokim tłuszczu bez smażenia na głębokim tłuszczu. Wysokie temperatury, w których potrawy są smażone w głębokim tłuszczu, mogą powodować jełczenie oleju i tworzenie szkodliwego związku zwanego akrylamidem, który może prowadzić do raka i może wpływać na reprodukcję i układ nerwowy. Smażone potrawy są również często gotowane w olejach zawierających tłuszcze trans, które przyczyniają się do uszkodzeń organizmu przez wolne rodniki. Więcej o wyborze olejów do gotowania przeczytasz tutaj.

Ludzie również lubią frytkownice, ponieważ postrzegają żywność jako zdrowszą i mogą mieć mniej kalorii z tłuszczu niż ich zwykłe smażone odpowiedniki. Z punktu widzenia przygotowania żywności możemy zaoferować frytownice na powietrze, które nagrzewają się szybciej niż piekarnik.

Wady frytownic powietrznych

Nie jesteśmy wielkimi fanami frytkownic powietrznych. Chociaż fajnie jest mieć symulację smażonego jedzenia, istnieją różne metody gotowania, których można użyć, aby uzyskać chrupkość bez konieczności zakupu dodatkowego urządzenia.

Niektóre rzeczy do rozważenia dotyczące smażenia na powietrzu i frytownic powietrznych obejmują:

Tworzywa sztuczne

Frytownice powietrzne są w większości wykonane z tworzywa sztucznego, z metalowym koszem w środku. Tworzywa sztuczne zawierają substancje chemiczne, które zaburzają nasz układ hormonalny (a także niszczą środowisko). Kiedy gotujemy jedzenie w plastiku, te chemikalia przenikają do naszego jedzenia. Podczas gdy niektóre frytkownice wykorzystują plastik wolny od bisfenolu A (BPA), jednej z głównych substancji chemicznych zaburzających hormony w plastiku, niestety pojawiają się dowody na to, że alternatywy niezawierające BPA są równie szkodliwe.

Rodzaj używanego tłuszczu/oleju

Atrakcyjność marketingowa frytownic powietrznych polega na tym, że do smażenia produktów o niskiej zawartości tłuszczu można zużywać mniej oleju, ale jak wiemy odpowiedni rodzaj tłuszczów nieutlenionych w optymalnej ilości jest dla nas dobry. Zamiast zachęcać do korzystania z pożywnych źródeł tłuszczów, wiele przepisów na frytkownice pneumatyczne wymaga stosowania nieprzywierających sprayów do gotowania w aerozolu, które zawierają propelenty, takie jak propan i butan, które mogą być szkodliwe dla naszego zdrowia, a ich łatwopalność może powodować oparzenia i urazy. Wiele olejów spożywczych nie jest wysokiej jakości i może zawierać również tłuszcze trans i GMO.

Frytownice nie są tanie, zwłaszcza jeśli kupiłeś je, gdy po raz pierwszy pojawiły się na rynku. Ponieważ frytownice na powietrze stały się popularne, teraz dostępnych jest więcej opcji w różnych przedziałach cenowych, ale nadal będziesz płacić około 100 USD za najtańsze modele. Wersje droższe mogą wynosić od 200 do 300 USD.

Frytownice powietrzne są duże (często większe niż Instant Pot lub wolnowar) i zajmują dużo miejsca na blacie, co prowadzi do przepełnienia i ogólnego bałaganu na liczniku. A jeśli nie masz dużych szafek, przechowywanie ich może być trudne.

Wielkość porcji + nieefektywność

Mimo że sama frytkownica powietrzna jest duża, kosz w środku jest dość mały, więc tak naprawdę można ugotować tylko coś, co wystarczy na 1-2 porcje. Efekt chrupiącego, smażonego pojawia się, gdy powietrze może krążyć przez cały czas - jeśli przepełnisz się - skończysz na gotowaniu żywności na parze, zamiast smażyć ją na powietrzu. O ile nie chcesz spędzić połowy wieczoru na robieniu wielu partii frytek lub nuggetsów z kurczaka, frytkownica powietrzna nie ma sensu dla rodzin lub gotowania partii.

Ponadto, ponieważ atrakcją smażenia na powietrzu jest chrupkość, smakuje lepiej, gdy potrawy są podawane natychmiast. Jedzenie smażone na powietrzu nie jest rodzajem posiłków, które możesz przygotować z wyprzedzeniem, aby szybko dostać obiad na stół.

Urządzenie jednorazowego użytku

Podczas gdy producenci frytownic powietrznych twierdzą, że można ich używać do pieczenia ciasteczek lub gotowania jajek, realistycznie większość ludzi nie będzie ich używać w ten sposób. Atrakcyjność frytownic powietrznych polega na chrupiącej żywności i istnieje ograniczona kategoria przepisów, które ludzie będą w nich przygotowywać, w porównaniu z innymi urządzeniami, które oferują większą wszechstronność. Lubimy uczyć naszych uczniów, jak zmaksymalizować wydajność w kuchni i wybierać urządzenia, których mogą regularnie używać do różnych potraw. Niektóre gadżety jednorazowego użytku, takie jak krajalnice do awokado lub dozowniki do masła, zajmują miejsce i nie są używane wystarczająco często podczas gotowania, a my uważamy frytownicę powietrzną za urządzenie jednorazowego użytku.


W mieście Mississippi niektórzy obawiają się, że orzeczenie o desegregacji w szkołach może przynieść odwrotny skutek

CLEVELAND, Miss. — Wielokulturowy zespół z liceum rozpoczął mocny „Pomp and Circumstance”, gdy absolwenci Cleveland High School z 2016 r. przemaszerowali przez gimnazjum. Byli prawie równą mieszanką czarnych i białych uczniów, z okazjonalnymi Nguyenami, Patelami lub Rojasami.

Tutaj, w sercu Delty Missisipi – gdzie biali niegdyś wyli nad federalnymi nakazami desegregacji, ignorowali je przez lata, a potem w dużej mierze porzucili szkoły publiczne – wydawało się, pod wieloma względami, rzadką sceną odkupienia rasowego. Szkoła jest w 45 procentach czarna i 47 procent biała. Przemówił biały kolega pożegnalny, a za nim czarna, Jasmine Shepard, która twierdziła, że ​​różnorodność została wzmocniona ich doświadczeniem edukacyjnym.

„Dzięki temu jesteśmy lepiej przygotowani na świat” – powiedziała Shepard.

Ale ceremonia odbyła się również kilka dni po tym, jak sędzia federalny orzekł, w sprawie, która ciągnęła się przez pół wieku, że Cleveland High jest częścią okręgu szkolnego, który w inny sposób „pozbawił pokolenia uczniów konstytucyjnie gwarantowanych prawo do edukacji zintegrowanej”. Druga szkoła średnia w mieście, East Side High, jest praktycznie cała czarna, podobnie jak szkoły przed orzeczeniem Sądu Najwyższego z 1954 r., uznającym segregację szkolną za nielegalną.

Jeśli orzeczenie sędziego zostanie utrzymane, Cleveland High, o czym wiedziała pani Shepard i jej koledzy z klasy, może wkrótce nie istnieć.

W czasie, gdy odsetek szkół w kraju, które są w przeważającej mierze zaludnione przez biedne i mniejszości rasowe, rośnie, Cleveland boryka się z dylematem zupełnie innym niż ten, z jakim zmagał się w czasach segregacji prawnej: czy powinien walczyć o utrzymanie skromnego poziomu osiągnięta integracja, która zatrzymała białych w okręgu, pozostawiając wielu czarnych w całkowicie czarnych szkołach? A może powinien zaakceptować bardziej energiczne wysiłki rządu federalnego, aby dążyć do czegoś zbliżonego do pełnej integracji?

Niespokojna historia Missisipi wciąż znajduje odzwierciedlenie w rzeczywistości geograficznej Cleveland. Podłoże kolejowe północ-południe oddziela głównie afroamerykańską stronę wschodnią od zachodniej, która wciąż jest uważana za stronę „białą”. Jednak wyścigi w tym 12-tysięcznym mieście pracują i spotykają się razem w sposób niewyobrażalny kilkadziesiąt lat temu. Kurator szkoły jest Afroamerykaninem. Podobnie jak zarządca miasta. Podobnie jak w dużej części Delty, niemal mityczni afroamerykańscy praktycy bluesa są uważani za najbardziej osławione postacie.

Ale reakcje na decyzję szkoły są w dużym stopniu zaburzone na tle rasowym. Wielu Afroamerykanów jest optymistami, że orzeczenie z 13 maja posunie się jeszcze dalej w wymazaniu tego, co pozostało ze starych podziałów rasowych, zmuszając Cleveland High, całkowicie białą szkołę po stronie zachodniej w czasach segregacji de iure, do konsolidacji z East Side Wysoka.

Obraz

45-letnia Valencia Brown, asystentka nauczyciela, która ma dwoje dzieci, które ukończyły East Side High, uważa plan konsolidacji opracowany przez Departament Sprawiedliwości za „wielką zmianę, która nas wszystkich połączyła”.

Jednak wielu białych obawia się, że bardziej agresywna desegregacja zepsuje warunki mieszkaniowe, które dzielnica rozwinęła przez lata pod presją sądów federalnych. Pozwolił białym uczęszczać do ich tradycyjnie białej szkoły, jednocześnie dając taką samą możliwość czarnym, którzy również chcą do niej uczęszczać.

Twierdzą, że demontaż tego systemu skłoniłby białych tutaj do zrobienia tego, co zrobili w tak wielu innych miastach Delty: masowego dekampingu dla prywatnych szkół lub wyprowadzki. Ta federalna „desegregacja”, argumentują, naprawdę oznaczałaby resegregację, która miała miejsce w innych zubożałych społecznościach Delty w pobliżu.

Will Tierce, biały rodzic, który wziął udział w ceremonii ukończenia szkoły 20 maja, aby usłyszeć, jak jego syn gra w szkolnym zespole, powiedział, że niektórzy biali rodzice „już rozmawiali” o wycofaniu się. Powiedział, że nie był jednym z tych, których planował zatrzymać swoje dziecko w systemie bez względu na wszystko.

„Ale martwię się, że tak się stanie” – powiedział 58-letni Tierce, który pamięta, jak pod koniec lat 60. został nagle usunięty z publicznego gimnazjum w Indianola w stanie Missisipi wraz z resztą białych uczniów. . „Kiedy się zaczyna, jest jak śnieżka. A potem jest po wszystkim.

96-stronicowe orzeczenie sędziego Debry M. Browna z Sądu Okręgowego Stanów Zjednoczonych w Greenville wzywa również do połączenia dwóch szkół średnich z Cleveland, które działają według tego samego wzoru, co szkoły średnie. Okręg szkolny Cleveland, który nadzoruje około 3700 uczniów w 10 szkołach, rozważa odwołanie.

Sprawa jest jedną ze 177 spraw o desegregację szkolną, w których Departament Sprawiedliwości jest obecnie powodem – odzwierciedlenie ciągłej walki o dostosowanie się do wyroku Brown przeciwko Radzie Edukacji 62 lata po tym, jak Sąd Najwyższy jednogłośnie orzekł w tej sprawie, że oddzielne placówki edukacyjne ponieważ rasy były „z natury nierówne”.

Orzeczenie tutaj pojawia się również w obawach przed nową falą resegregacji szkół dziesięcioleci po palących, a czasem gwałtownych debatach na temat federalnych wysiłków na rzecz wprowadzenia równowagi rasowej w edukacji publicznej. Kwietniowy raport Rządowego Biura Odpowiedzialności wykazał wzrost odsetka szkół publicznych z dużą liczbą „biednych i czarnych lub latynoskich uczniów” od 2000-1 do 2013-14.

Doświadczenia gdzie indziej jeszcze bardziej frustrują zwolenników status quo Cleveland. W trakcie i po ukończeniu tygodnia rodzice i uczniowie po zachodniej stronie chętnie pokazywali reporterowi swoje telefony komórkowe, przeglądając galerie zdjęć uśmiechniętych uczniów różnych ras, gdy uczyli się i bawili razem.

„Czujemy, że wcale nie jest bardzo segregowane” – powiedział 17-letni Mohamad Sharabatee, absolwent Cleveland High i Palestyńsko-Amerykanin. „Czujemy, że każdy uczeń ma własny wybór, aby pójść do dowolnej szkoły”.

64-letni Gary Gainspoletti, radny miejski, powiedział, że „obrzydliwe” było to, że rząd federalny wymuszał plan konsolidacji, który doprowadził do ucieczki białych w tak wielu innych miastach Delty.

„Wielokrotnie coś robią, gdy to wielokrotnie, konsekwentnie powoduje negatywne konsekwencje” – powiedział.

Pozew został złożony w 1965 r. przez grupę czarnoskórych mieszkańców sfrustrowanych faktem, że szkoły w hrabstwie Bolivar, w tym Cleveland, pozostały odseparowane ponad dekadę po decyzji Browna. W 1969 r. sędzia wyznaczył każdemu liceum strefę uczęszczania po jej stronie torów. Co najważniejsze, zezwolił także dzieciom, które były w większości rasowej w każdej szkole, uczęszczać do szkoły, w której byłyby mniejszością. Liczba osób czarnoskórych w Cleveland High rosła powoli, ale systematycznie.

W 2013 roku sędzia federalny Glen H. Davidson zniósł strefy obecności i pozwolił wszystkim uczniom wybrać liceum lub gimnazjum. Ale podczas gdy niektórzy czarni uczniowie przeszli przez tory, do szkół na wschodzie nie zapisali się biali, mimo wielu prób zwabienia ich.

Okręg szkolny argumentował, że jego otwarty system zapisów jest zgodny z konstytucją. Ale sędzia Brown ustalił, że całkowicie czarny skład szkół na wschodzie był „śladem dyskryminacji”. Odrzuciła dwa plany zaproponowane przez okręg, które zapobiegłyby lub opóźniłyby konsolidację szkół.

Dzielnica jest w około dwóch trzecich czarna. Jej prawnicy przedstawili badania przeprowadzone przez Christine H. Rossell, politolog z Boston University, które pokazują, że w okręgach szkolnych, które stanowią ponad 35 procent mniejszości, następuje znaczna utrata białych zapisów, jeśli „plan obowiązkowej zmiany przydziału”, taki jak konsolidacja szkół, jest połóż na miejsce.


OPINIA: Uderzenie Trumpa w „rządowe szkoły” pobrzmiewa retoryką segregacji

W nowej książce długoletni obrońca praw obywatelskich Steve Suitts śledzi historię współczesnego ruchu wyboru szkoły, ruchu zbudowanego, jak mówi, na fundamencie segregacji. Dzisiaj Suitts dzieli się niektórymi ze swoich badań w gościnnej kolumnie.

Mieszkaniec Atlanty i wieloletni obrońca edukacji i praw obywatelskich na Południu, Suitts utrzymuje w „Overturning Brown: The Segregationist Legacy of the Modern School Choice Movement”, że strategie i retoryka wyboru szkoły nawiązują do tych stosowanych przez segregatorów, aby zatrzymać integrację po 1954 roku. Decyzja Sądu Najwyższego Stanów Zjednoczonych w sprawie Brown przeciwko Komisji Edukacji.

Suitts jest rezydentem Atlanty i długoletnim adwokatem edukacji i praw obywatelskich na Południu. Był dyrektorem założycielem Alabama Civil Liberties Union oraz producentem wykonawczym i scenarzystą „Will the Circle Be Unbroken”, nagrodzonego przez Peabody serialu radiowego.

Pełnił funkcję dyrektora wykonawczego Rady Regionalnej Południowej przez 18 lat oraz jako koordynator programu, wiceprezes i starszy członek Southern Education Foundation przez prawie 20 lat. Ostatnio był głównym strategiem w Better Schools Better Jobs, programie edukacyjnym New Venture Fund z siedzibą w stanie Missisipi.

Prezydent Trump określił szkoły publiczne jako „szkoły rządowe” w swoim przemówieniu o stanie Unii we wtorek wieczorem – stając się pierwszym prezydentem, który to zrobił. Rzeczywiście wspomniał o „upadających szkołach rządowych”, proponując program rządu federalnego na finansowanie bonów na prywatne szkoły.

Stanowisko prezydenta nie jest niczym nowym. W swojej kampanii z 2016 r. zobowiązał się do zostania „największą w kraju cheerleaderką do wyboru szkół” i do zlikwidowania „naszego rządowego monopolu na edukację”. W swoim przemówieniu inauguracyjnym wezwał do federalnego finansowania szkół prywatnych i edukacji domowej – propozycję, którą umieścił w rocznym budżecie swojej administracji.

Jest więcej niż odrobina ironii, gdy prezydent nazywa 98 000 szkół publicznych w kraju zarządzanych przez ponad 13 500 lokalnych rad szkolnych „szkołami rządowymi”, ponieważ proponuje jeden federalny program rządowy do finansowania szkół prywatnych.

Jednak bardziej pouczające jest zrozumienie, w jaki sposób termin „szkoły rządowe” pojawił się na przestrzeni dziesięcioleci jako próba zdyskredytowania pojęcia szkół publicznych jako instytucji dążących do kierowania się zasadami demokratycznymi. Libertariańskiemu ekonomiście Miltonowi Friedmanowi często przypisuje się wprowadzenie terminu „szkoły rządowe” do słownika ruchu wyboru szkół, kiedy napisał esej zatytułowany „Rola rządu w edukacji” w 1955 roku.

Friedman argumentował, że „konkurencyjne przedsiębiorstwa prywatne będą prawdopodobnie znacznie bardziej skuteczne w zaspokajaniu potrzeb konsumentów” w zakresie edukacji niż „szkoły rządowe”. Przyznał, że bony stworzą system, w którym mogłyby istnieć „wyłącznie białe szkoły, wyłącznie kolorowe szkoły i szkoły mieszane. Rodzice mogą wybrać, do kogo wysłać swoje dzieci”.

Prawdziwie wierzący w umożliwienie rynkowi rządzenia wszystkimi kwestiami polityki i praktyki, Friedman sprzeciwił się później federalnej ustawie o prawach obywatelskich z 1964 r., ponieważ jej zakaz dyskryminacji rasowej kolidował z prywatnym wyborem.

W rzeczywistości Friedman nie był pierwszym, który opublikował taką propozycję. Rok wcześniej, w odpowiedzi na opinię Sądu Najwyższego w sprawie Brown v. Board of Education zakazującej segregacji rasowej, segregacjonista z Missisipi, Tom P. Brady, wygłosił przemówienie (później rozszerzone w formie książkowej), które stało się nieformalnym manifestem dla liderów segregacji rasowej z południa.

W „Czarnym Poniedziałku”, który stał się przewodnikiem segregatorów na temat udaremniania integracji, Brady pisał:

Szkoła publiczna jest instytucją uspołecznioną lub politycznie zmonopolizowaną i cierpi na słabość właściwą wszystkim monopolom… Nic nie przyczyni się bardziej do lepszej edukacji w Ameryce niż złamanie zaufania do szkoły publicznej… A można tego dokonać poprzez zwolnienie rodziców podatki, które są zmuszone płacić, aby wspierać szkoły kontrolowane politycznie, w wysokości porównywalnej z tym, co płacą za szkolnictwo prywatne.

Ponadto, próbując obalić decyzję Browna, plan „wolności wyboru” Alabamy — pierwszy raport o strategii segregacji, opublikowany rok przed esejem Friedmana — opierał się na tym samym pojęciu kuponów, aby „członkowie rasy byli tym samym pozbawiony dostępu do szkoły, do której uczęszcza druga rasa, rezultat można przypisać nie przymusowi ze strony państwa, ale niekonsekwentnym wyborom wolnych obywateli”.

W ciągu czterech lat od publikacji eseju Friedmana duża liczba segregacjonistów z Południa rozwijała teorię indywidualnej wolności jako wiodącą przesłankę dla bonów i wyboru szkoły. Jak napisał jeden z publicystów z południa, „sprawa białych z południa nie jest przymusową segregacją, ale także wolnością osobistą”.

Południowi segregatorzy przyjęli również użycie przez Friedmana terminu „szkoły rządowe”. Na przykład w 1964 r. przywódca Białej Rady Obywatelskiej z Mississippi, William Simmons, potępił monopol „szkół rządowych”. W biuletynie segregacjonistycznej Rady Simmons napisał, że szkoły publiczne „nie mogą być dłużej uważane za publiczne – stały się systemami szkół rządowych”. Następnie Rada Obywatelska Mississippi pracowała nad rozwojem systemu szkół prywatnych z wyboru, ponieważ ich przywódcy potępili szkoły rządowe jako „socjalizm w najczystszej postaci”.

Jest wysoce wątpliwe, czy prezydent Trump wie cokolwiek z tej historii. W ostatnich dziesięcioleciach termin ten został wskrzeszony przez konserwatywne osobistości radiowe i medialne, takie jak Sean Hannity, który potępił „szkoły rządowe”. A dziś jest to powszechny wyraz wśród zwolenników finansowania przez państwo wyboru szkoły.

Naród powinien wiedzieć, że termin „szkoła rządowa” był i pozostaje w tym kraju retorycznym atakiem na zasadę, że szkoły finansowane przez rząd w Stanach Zjednoczonych powinny być zarządzane zgodnie z demokratycznymi zasadami, takimi jak niedyskryminacja i równa ochrona .

To był sedno decyzji Browna i jest dziś atakowany, podobnie jak w erze masowego oporu wobec desegregacji szkół. Tak, zdobywca Nagrody Nobla libertariański ekonomista, wielu segregatorów z Południa, a nawet teraz prezydent chętnie porzucili te zasady, ale naród amerykański nie powinien.


Redakcja: Oprzyj się smażonej w głębokim tłuszczu głupocie naszego komisarza ds. rolnictwa

Problem z naszymi szkołami w dzisiejszych czasach polega na tym, że nie robią wystarczająco dużo, aby świętować i zapewnić wolność naszym dzieciom.

Zamiast spędzać cały ten czas przed tablicami i ekranami komputerów, uczniowie powinni mieć możliwość biegania po korytarzach. W końcu to amerykański sposób na robienie tego, co chcemy.

Poczekaj chwilę, mówisz. Jeśli damy dzieciom wybór między siedzeniem w klasie a bieganiem po korytarzach, mogą po prostu wybrać opcję biegania za każdym razem i nie uzyskać potrzebnej edukacji.

To rozsądna obawa.

Zabierzmy więc tę kłótnię z klasy do stołówki.

Nowy komisarz ds. rolnictwa w Teksasie, Sid Miller, jest o tym, co uważa za konserwatywne dążenie do cofnięcia 10-letniej stanowej polityki żywieniowej, która zabrała ze szkół maszyny do napojów gazowanych i frytkownice. W czwartek Miller zdecyduje, czy zwrócić szkołom frytkownice, oddać automaty z napojami i zwiększyć liczbę dni, w których szkoły mogą sprzedawać słodkie i słone przekąski, aby zebrać pieniądze.

Biorąc pod uwagę jego dotychczasową postawę, jest całkiem jasne, jaka będzie decyzja Millera.

„Michelle Obama i liberalni życzliwi przyjaciele nie lubią tego, ale po prostu nie rozumieją. Tu nie chodzi o frytki – chodzi o wolność” – napisał Miller na swoim profilu na Facebooku w zeszłym tygodniu.

Właściwie chodzi o zdrowie uczniów z Teksasu i uznanie, że jeśli dasz dziecku wybór między wodą a colą, to dziecko za każdym razem wybierze colę. Jeśli zaoferujesz frytki lub plasterki jabłka, wygrają frytki. Dlatego wiele mam i tatusiów nie trzyma Coli w domu.

Przez ostatnią dekadę i na długo zanim większość z nas znała nazwisko Michelle Obama, w Teksasie obowiązują surowsze normy dotyczące tego, czym karmimy nasze dzieci w wieku szkolnym, niż rząd federalny. Innymi słowy, Teksańczycy zdecydowali, że musimy wykonać lepszą pracę, zapewniając, aby w szkołach serwowano zdrowe obiady.

Nastąpiło to w epoce, gdy pozbawione gotówki okręgi szkolne zawierały wątpliwe interesy z firmami produkującymi napoje gazowane, które chciały zdobyć zniewolony młody rynek.

Na szczęście Miller może zrobić tylko tyle szkód. Nawet jeśli odrzuci standardy Teksasu, przepisy federalne uniemożliwią powrót napojów bogatych w cukier do szkół. Niektóre napoje gazowane, w tym napoje gazowane i wody smakowe, byłyby dozwolone.

Była republikańska komisarz ds. rolnictwa Susan Combs, która nie jest lewicową, publicznie wezwała Millera, aby nie realizował swoich planów wycofania.

Tu nie chodzi o wolność. Rodzice mogą karmić swoje dzieci czym tylko chcą. Kiedy kończymy szkołę, możemy objadać się Big Macami i Big Gulpsami, aż nasze serca pękną ze szczęścia.

Stan nie musi współpracować z firmami produkującymi napoje gazowane i nie musi oferować dzieciom niezdrowej żywności, którą zawsze wybierają zamiast lepszych opcji.

To nie jest wolność. To głupota.

Spraw, aby Twój głos został usłyszany

Niech komisarz ds. rolnictwa Sid Miller wie, że nie chcesz, aby cofał wytyczne żywieniowe w szkołach, zwracał frytkownice, sprowadzał maszyny do napojów i zwiększał liczbę dni, w których szkoły mogą sprzedawać słodkie i słone przekąski, aby zebrać pieniądze.


Szkoła Jedzenie na obiad? Tak, kiedy to Kusząca i Smaczna Fasola Ranchero!

Dużo mówiło się o żywieniu w szkole io tym, co jest serwowane w stołówkach w całym kraju. Najlepszym sposobem, aby dowiedzieć się, co jest w szkole podstawowej, jest pójście do szkoły i samodzielne zjedzenie obiadu. Współpracuję ze szkołami w całych Stanach Zjednoczonych i podaje się wspaniałe jedzenie z kreatywnymi sposobami podawania!

Te zdrowsze opcje stawiają szkolną gastronomię na czele smacznych przepisów. Konsekwentnie satysfakcjonują jedną z najbardziej wymagających grup klientów, jaką są dzieciaki.

Producenci żywności z segmentu K-12 wykonali cudowną robotę, zmieniając formułę i odkrywając na nowo wiele smacznych przysmaków, które dzieci uwielbiają jeść. Dodaj do tego gotowanie od podstaw, które jest wykonywane w wielu szkołach, a otrzymasz kilka świetnych przepisów na zdrowych, dobrze odżywionych uczniów, które przygotują dzieci do nauki.

Oto moje wyzwanie dla Ciebie. Czy spróbowałbyś dynamicznego, pysznego, przygotowanego od zera przepisu na jedzenie w szkole podczas najbliższego spotkania na świeżym powietrzu?

Uwierz mi, kiedy przystawka jest Kusząca i smaczna fasola Ranchero z dzielnicy takiej jak Brantley County Schools w Gruzji, nie możesz się pomylić.

Fasola Ranchero

We took the original bulk recipe from School Nutrition Director Laura Lynn’s Brantley County School District and honed it down for a small family gathering. We’ll share the original and the family-sized versions.

School style:

Ekwipunek:

Składniki:

  • 1 cup -(8 fl oz) water
  • 2 tsp – low sodium ham base
  • 1 #10 can – /18.5 ct/.5 cup beans (canned, drained, rinsed)
  • 1 #10 can tomatoes (diced)
  • 1 cup – frozen diced onions
  • 2 tbsp – Italian seasoning
  • 1 tbsp – cumin (ground)
  • 1 tbsp – salt
  • 1 tsp – pepper, black
  • ¼ cup – mild banana pepper rings

Przygotowanie:

Pre-heat CVap Retherm Oven by pressing Channel 6.

Place can of tomatoes, drained beans and onions in a 2” deep hotel pan. Add one cup of warm water mixed with the ham base. Add Italian seasoning, cumin, salt and black pepper. Mix well and place pepper rings on top. Once it’s pre-heated, place in the retherm oven and cook for 30 minutes. Then place in holding cabinet with a food temperature of 155°F and a food texture of +10 degrees until ready to serve. Serve students with #8 scoop or ½ spoodle.

Home Style Version

Składniki:

  • 1/2 cup – water
  • 1/4 tsp – low sodium ham base (I used Better Than Bouillon brand)
  • 2 cans – (15.5 oz) unseasoned pinto beans (drained, rinsed)
  • 2 cans – (14.5 oz) diced tomatoes
  • 1/4 cup – frozen diced onions (I used Kroger brand)
  • 1/4 tsp – Italian seasoning (I used McCormick brand)
  • 1/4 tsp – cumin
  • 1/8 tsp – salt
  • 1/4 tsp – pepper
  • 6 or 8 – mild banana pepper rings

Przygotowanie:

Mix all of the ingredients together in a half size aluminum hotel pan. Place in a preheated CVap Cook and Hold Oven set to 90+9 for 30 minutes on high yield so it will drop into an automatic hold of 150°F following the heat cycle to warm.

If you don’t have a CVap Cook and Hold Oven at home, you can cook it old school. Combine the ingredients in a gallon pot, reserve the mild banana rings for topping. Heat on medium on stove, covered until warm, then put the banana pepper rings on top for serving.

I served this to friends and family, including my toddler granddaughter Penelope (minus the mild banana pepper rings) and asked them all what they thought.

The adults loved it and Penelope asked for more. Then the big reveal…I told them it was school food!

This made Penelope ready for kindergarten immediately!

Check out this wonderful dish and try it at home. Take heart in knowing that schools are serving great school nutrition like this to your children. Winston’s CVap equipment helps schools serve food that’s top notch.


Wenatchee, Washington

Most of the produce served in the Wenatchee School District (14 schools, 7,800 students) is grown within 35 miles of the city, which happens to be based in the agriculturally rich Wenatchee Valley. Yet because director of food services Kent Getzin buys directly from growers, he says he pays less for local produce than what he’d pay a big-box vendor. To make things pan out financially, he'll serve commodity items such as teriyaki "dippers" (a beef patty shaped like a chicken nugget), but pair them with egg fried rice, stir-fried local zucchini and cabbage, and a salad bar featuring local carrots and spinach.


Odżywianie

The Food Service Department is proud of the role it plays in providing students with a nutritious meal each school day. Our goal is to provide students with a well balanced meal, which is appealing to students’ tastes, and meets the guidelines of the National School Lunch Program.

The USDA meal patterns require five components must be offered to qualify for a reimbursable meal. A Meat/Protein, Fruit, Vegetable, Bread, and Milk must be offered in specific quantities. These meal patterns are designed to provide 1/3 of the recommended dietary allowances for key nutrients. The menu must also provide no more than 30% of the total calories from fat, and no more than 10% from saturated fat over the course of a week.

Harvest of the Month

Our “Harvest of the Month” program promotes different fruits, vegetables, herbs and legumes throughout the school year. We provide fun facts and nutrition information and will serve it at least one day during that month.

In order to encourage students to eat a complete lunch, we offer two entrée choices at each elementary, and more choices at the Middle and High School. Every entrée we offer is available as a meal when bundled with our fruit and vegetable bar and a milk. We believe it is important to encourage students to eat a balanced meal, so all entrees are available as meals to all students.

At each school we offer a self serve fruit and vegetable bar. By providing four vegetables, a fresh fruit and a canned fruit, the students can pick their favorite items, instead of passing up one choice offered on a menu because they don’t care for it. We will introduce the students to a greater variety of fresh fruit including Passion Fruit, Blood Orange, and Papaya, just to name a few. We use whole grain white bread and whole wheat rolls, and will offer whole wheat pizza crusts to insure students get the grains they need.

French Fries (which are considered a vegetable) are baked rather than deep fried in all schools. Fries are only offered on the menu a few times per month.

Desserts are considered a treat with lunch, and have been limited to once per week on the menu.

USDA Donated Foods

Part of the funding of the National School Lunch Program comes to the district in the form of USDA donated foods. As students tastes have changed, the types of foods offered as donated foods have changed with them. Rather than receive whole Turkeys as in the past, we now receive processed items such as Turkey Mini Corn Dogs, Chicken Nuggets, Fully Cooked Hamburger Patties, Pizza Dippers and Taco Meat. These items are prepared using ingredients that help lower the fat and salt they contain. For example, cheese products are made with part skim milk, and beef products have added soy or turkey. We also receive much of our canned fruit and frozen vegetables from USDA.

Gotowanie

In order to meet the nutritional requirements of our meals, we take specific steps when preparing food items. Ground Beef is rinsed after cooking to skim off fat, and ground turkey is added when possible. All products that are typically deep fried, (chicken nuggets, chicken patties, popcorn chicken) are baked in ovens with no oil added. We do not add butter or margarine when cooking vegetables and they are steamed when possible. Salt is no longer added as a seasoning, and we use pepper or other herbs as flavor enhancements.

A la Carte

A la Carte items are snacks that students may purchase that are not part of a meal. They are offered to Middle and High School students only, and are intended to compliment a meal rather than replace it. For that reason, we follow the USDA price guidelines so that a meal is always a better value than purchasing items separately. All A la Carte items we sell are approved by USDA guidelines, although we have limited high fat A la Carte items, and introduced more baked and lo-fat snack items in their place during the past several years.

Analiza żywieniowa

We have included a Nutritional Analysis of your favorite menu items. Students and parents can use this data to help make the best choices for a well balanced diet.

Taher’s Food4Life(SM) Initiative

Every day our body requires a certain amount of energy from carbohydrates, protein and fats to function properly. Because no single food provides all of the nutrients our body needs, eating a variety of foods ensures that we get all of the necessary nutrients and other substances associated with good health.

Good nutrition and physical activity are two essential parts necessary for the long-term health of our customers. The link between nutrition and learning is well documented. Healthy eating patterns are essential for students to achieve their full academic potential, full physical and mental growth, and lifelong health and well-being. Healthy eating is demonstrably linked to reduced risk for mortality and development of many chronic diseases as adults. We believe schools have a responsibility to help students and staff establish and maintain lifelong, healthy eating patterns.

For this reason, Taher Inc. has embarked on a new Initiative called Food 4 Life. We are committed to the health, wellness and responsible eating habits of our customers in each of the 4 stages of life in which we serve them. As Students in K-12 Schools, Young Adults in Colleges, Adults in the Businesses we serve, and for the Senior Citizens in the Elderly Feeding Programs we provide meals to.

Our mission and commitment is to provide high quality, fresh wholesome foods and nutritionally-balanced and appealing menu selections to every customer. To this end, we will strive to offer food products which are minimally processed. We believe this allows our customers to increase the consumption of natural fibers and other natural ingredients while decreasing caloric intake, saturated fat, trans fat, added sugars and artificial ingredients.

To help students understand individual responsibility and make informed decisions, one of our specific goals is teaching proper eating habits which reinforces the belief of moderated consumption in all food groups.

We constantly seek new recipes and products which mirror our commitment for culinary excellence by combining nutrition and taste. All of our products meet strict nutrition guidelines which include the use of only non-hydrogenated oils in our fryers, minimizing the intake of trans fats by our customers and the reduction of products containing high fructose corn syrup as a primary ingredient.

We incorporate fresh, regionally-grown fruit or produce, organic and natural products, and unprocessed and preservative-free foods whenever feasible. Our menus are analyzed for nutrient balance and each of our recipes meets our stringent standards promoting the well-being of our customers. We encourage the consumption of fresh fruit, vegetables and whole grains – such as wild rice, barley, quinoa, couscous and brown rice, in their natural forms.

At each elementary building, we have a colorful Nutra Kid poster, with nutrition tips aimed at younger students, to help build good eating habits. We are promoting Nutrition Month with a nutrition display board as we did last year. Students can see a comparison of sugar and fat contained in the popular foods they eat, to help them understand the impact good choices makes on their health.

We understand the changing environment and the concern of rising childhood obesity. We will continue to evaluate the lunch program as new information is received, and make changes as necessary to comply with USDA guidelines and any local policies.

I would also be glad to speak to anyone who needs more information or has concerns about Nutrition and our school lunch program.


Grow Your Own Vegetables

There are many good reasons for growing a vegetable garden in Mississippi. A garden offers the opportunity to enjoy vegetables at their freshest. Sometimes only minutes elapse between harvest, preparation, and eating. On the other hand, most fresh vegetables available at the grocery store travel about 1,800 miles between producer and consumer, and this travel often occurs over a period of several days. There’s a lot to be said for “homegrown” freshness.

Complete content for Vegetable Gardening
in Mississippi can be found in
Extension Publication P1091: The Garden Tabloid.

Vegetable gardens are traditional in Mississippi. When the state was more rural, most of the family’s food was grown at home. Today, vegetable gardens are often thought of as a form of family recreation. Many older Mississippians grow gardens that are much too large for their own use just to have fresh vegetables for family, friends, and others who are unable to garden.

Here is what some of today’s Mississippi gardeners have to say about their gardens and why they garden:

“We have enough for our family, plus some to share what more could you ask?”

“There’s no way to keep count of the people who stop to visit my garden and talk awhile since it is on the side of a field road that leads to a catfish pond. I was so proud when I was told it was the prettiest garden they had seen. I have filled three freezers and canned more than 300 jars of vegetables.”

“I have always had a love for gardening. I have helped in caring for the family garden ever since I was large enough to help plant and work in a garden.”

“I enjoy giving vegetables to the elderly, shut-ins, neighbors, and friends.”

“I enjoy people visiting my garden. Some come just to enjoy seeing it, others to learn better ways to garden.”

“I have gardened over 50 years and still do my own work. The hard work and good food keep me healthy. I save some money, but I receive other benefits that are greater and that cannot be bought.”

“We give more vegetables away than we keep. We have a large family, five children, 13 grandchildren, and six great-grandchildren, so you see we really enjoy a garden.”

“There is a great difference in cooking fresh food from that which has been picked for several days. Watching your food grow gives you something to look forward to each week.”

Decide What You Want to Plant

Select vegetables and the amount to plant by looking forward to harvest and how you will use the vegetables. There’s no sense in planting something that won’t be used.

When selecting vegetables to grow, consider your available garden space. Some vegetables take a lot of garden space for a long time, while others are planted and harvested in a short time period, producing a lot in a little space. Melons, pumpkins, vining types of squash, and sweet potatoes are in the garden for a long time, yet the harvest period is relatively short. Okra, tomatoes, peppers, eggplant, and pole beans are also in the garden a long time, but these produce a continuous supply of food.

Sweet corn is one of those vegetables you just have to plant despite how much space it takes (expect to harvest one ear per plant) because it is so good.

Vegetables to consider for small gardens (because of the space they need and the amount they produce) are bush snap and lima beans leafy greens like lettuce, spinach, mustard, and turnips green onions tomatoes sweet peppers and eggplant. As space permits, add broccoli, cabbage, hot peppers, okra, summer squash, southern peas, and pole beans. Cucumbers, which normally take a lot of ground space, can be trellised.

Irish and sweet potatoes are productive for the amount of garden space required but present a storage problem when harvested.

Plant varieties recommended for growing in Mississippi. Don’t continue to use old vegetable varieties when there are new varieties available that resist disease and give higher yields and quality. For example, fusarium wilt is still a major disease problem on tomatoes in some Mississippi gardens where the older varieties are planted. All recommended tomato varieties are resistant to this disease.

The amount of sunlight the garden receives can help you determine which vegetables to grow. Ideally, the garden site should receive full sun all day. This is not always possible, especially when the garden is located on a small residential lot where shade trees block the sun for part of the day.

Where there is no full sun space, plant vegetables in various spots around the house. All vegetables grown for their fruits or seeds, such as corn, tomatoes, squash, cucumbers, eggplant, peppers, beans, and peas, should have the sunniest spots.

Vegetables grown for their leaves or roots, such as beets, cabbage, lettuce, mustard, chard, spinach, and turnips, can grow in partial shade but do better in direct sunlight.

Choose a Great Location for Your Garden

The ideal garden site is close to the house but out in the open where it receives full sun and is not shaded by trees or buildings. Choose a place that is near a water supply and has loose, fertile, well-drained soil.

Few gardeners are fortunate enough to have the ideal garden site or soil. This does not mean growing a successful garden is impossible. If you select the right vegetables and carefully manage the soil, some vegetables can be produced in almost any location.

Select a site free of serious weed problems. Nutsedge, torpedograss, bermudagrass, cocklebur, and morningglory are just a few of the weeds that are difficult to control in a garden.

Fence the garden site to keep out children and animals. A two-strand, low-voltage electric fence may be the only way to keep small animals like rabbits and raccoons out of the garden.

Remove low tree limbs that hang over the garden and give animals access.

Decide What Size Garden You Need

To determine what size garden you need, consider your family size, the amount of vegetables you need, and whether you will preserve or use the vegetables fresh.

Most important in determining garden size are the gardener’s physical ability, available time and equipment, and genuine interest in gardening. Even though the rewards of gardening are great, the work is hard.

It is better to start small and build on success than to become discouraged and abandon the garden because it was too large or too much work. See the Planting Guide.


Obejrzyj wideo: Frytkownica 2,5l Mesko MS 4908